MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Cenny punkt GieKSy

Tomasz Kuczyński
Grzegorz Goncerz (z lewej) tak jak w meczu z GKP Gorzów, również w Łęcznej był aktywny
Grzegorz Goncerz (z lewej) tak jak w meczu z GKP Gorzów, również w Łęcznej był aktywny Fot. Mikołaj Suchan
Górnik Łęczna - GKS Katowice 1:1

Cenny punkt w Łęcznej zdobyli piłkarze katowickiej GieKSy walczący o pozostanie w I lidze. Bramkę na wagę remisu strzelił Grażvydas Mikulenas, dla którego to drugie trafienie w drugim meczu z rzędu. Tym razem jednak "Miki" wyszedł już w podstawowym składzie.

Katowiczanie borykają się z kontuzjami, na dodatek za kartki musiał pauzować Adrian Napierała, a Tomasz Hołota został powołany na mecze kadry Polski juniorów. Gospodarze przystąpili do ataków, chcąc szybko zdobyć bramkę. Już w 13. minucie piłka trafiła w poprzeczkę po strzale napastnika rodem z Burkina Faso - Prejuce'a Nakoulmy i... to była najlepsza sytuacja w pierwszej połowie.

Na drugą część obrońcy GieKSy wyszli dość rozkojarzeni, bo po ich błędzie Kamil Witkowski wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. To jenak nie załamało podopiecznych trenera Adama Nawałki, bo już w 58. minucie mieli wielką szansę na wyrównanie. Faulowany w polu karnym był Grzegorz Goncerz, a z jedenastu metrów strzelał Piotr Plewnia. Szczęśliwe, dwukolorowe buty "Plewki" tym razem nie zadziałały. Bramkarz Jakub Wierzchowski obronił jego łatwy strzał.

Wprowadzony na boisko Krzysztof Kaliciak dodał gościom jeszcze większego impetu. To właśnie on wyłożył piłkę Mikulenasowi, który nie miał trudu z pokonaniem bramkarza Górnika - 1:1.
W kolejnych minutach meczu groźnie było pod obiema bramkami. Piłka po strzale Mateusza Kamińskiego została wybita przez obrońców gospodarzy sprzed linii bramkowej. Natomiast Nakoulma tym razem postanowił trafić w... słupek! Ten sam zawodnik miał kolejną szansę, ale górą był dobrze spisujący się wczoraj Jacek Gorczyca.

Górnik, który był stawiany w roli faworyta tego meczu starał się w końcówce spotkania przechylić szalę na swoją korzyść, jednak katowiczanie nie dali sobie już wbić drugiej bramki. Katowicka drużyna przetrwała też trzy minuty doliczonego czasu i mogła dopisać punkt do swego dorobku. Ucieczka ze strefy barażów staje się coraz realniejsza.

Po słabszym meczu przeciw GKP Gorzów (1:1), GieKSa zatrzymała rozpędzony Górnik Łęczna. W sobotę, w Jaworznie katowiczanie zagrają z murowanym kandydatem do awansu - Widzewem Łódź.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni