Centrum Himalaizmu. Władze Katowic deklarują gotowość odwołania warsztatów na rzecz konkursu, ale stawiają warunki i krytykują SARP

Justyna Przybytek - Pawlik
Justyna Przybytek - Pawlik

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Władze Katowic w końcu zabrały głos w sprawie Centrum Himalaizmu i kontrowersji związanych z procedurą wyłonienia koncepcji muzeum. Miasto chce ją wybrać w trakcie warsztatów, natomiast środowisko architektów apeluje o organizację konkursu. Bogumił Sobula, pierwszy wiceprezydent Katowic, deklaruje „otwartość na dialog” i gotowość odwołania warsztatów na rzecz konkursu, ale stawia warunki – m.in. inwestycja nie może kosztować więcej niż 65 mln zł - a przy okazji atakuje katowicki SARP.

Wraca temat Centrum Himalaizmu. Władze Katowic deklarują gotowość odwołania warsztatów na rzecz konkursu, ale stawiają warunki i krytykują SARP

Pierwszy wiceprezydent Katowic napisał list otwarty w sprawie Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki. To odpowiedź na krytykę miasta, które zdecydowało, aby koncepcję nowego muzeum, wybierać w trakcie warsztatów. Środowisko architektów podnosi, że lepszym rozwiązaniem – i gwarantem lepszego projektu – byłby konkurs architektoniczny.

- Jako władze miasta jesteśmy zawsze otwarci na dialog. Dlatego mając na względzie chęć stworzenia wyjątkowego miejsca na mapie Katowic wyrażamy gotowość odwołania ogłoszonych warsztatów architektonicznych i jednoczesnego ogłoszenia konkursu, który mógłby zostać poprowadzony przez podmiot zrzeszający uznanych fachowców – jak np. katowicki oddział SARP – napisał Bogumił Sobula, pierwszy wiceprezydent Katowic.

Teoretycznie mógłby to być wstęp do porozumienia, nie jest, bo wiceprezydent stawia warunki, a wcześniej w mocnych słowach atakuje katowicki SARP.

- Oczekuję, że w sytuacji, w której SARP chciałby przeprowadzić ten konkurs – weźmie na siebie realną odpowiedzialność prawną i merytoryczną za właściwe poprowadzenie konkursu, gwarantujące nie tylko jego spektakularne rozstrzygnięcie, ale i realną możliwość budowy i wyposażenia Centrum w określonych przez nas kosztach. W tej sprawie w najbliższych dniach będę się kontaktować z prezesem Mikołajem Machulikiem – to warunek jaki stawia wiceprezydent.

Przypomina przy okazji, że gdy trzy lata temu organizowano konkurs na projekt nowego stadionu dla Katowic obiekt miał kosztować nie więcej niż 186 mln zł brutto, natomiast zwycięzca konkursu przygotował projekt, którego realizację oszacowano na około 561 mln zł.

- Niestety, na etapie rozstrzygania konkursu, SARP niewłaściwie ocenił przedłożone w nim koncepcje, a odpowiedzialność za to spadła wyłącznie na miasto. W konsekwencji, wspólnie z projektantem, podjęliśmy trwające kilka miesięcy żmudne działania dostosowania projektu do możliwości finansowych miasta – podkreśla Sobula.

"Będziemy mieć wybitny projekt, ale niestety, nie znajdziemy środków na jego realizację"

Zwraca również uwagę, że obecnie sytuacja finansowa miasta, z uwagi na pandemię koronawirusa, jest znacznie gorsza. - Nie chciałbym, by koszty budowy zwycięskiego w konkursie architektonicznym projektu, nawet najbardziej spektakularnego, „napęczniały” do 150 czy 200 mln zł – bo o takiej skali wzrostu mówimy – posługując się analogią do wspomnianego projektu stadionu miejskiego. Doprowadzilibyśmy wtedy do sytuacji, w której będziemy mieć wybitny projekt, ale niestety, nie znajdziemy środków na jego realizację – argumentuje.

Wiceprezydent odnosi się też do listu otwartego Mikołaja Machulika, prezesa katowickiego SARP, opublikowanego pod koniec marca, w którym ten odradza architektom udział w warsztatach.

- W obliczu sytuacji w jakiej się znajdujemy, zadziwiają, a jednocześnie smucą mnie słowa prezesa katowickiego Oddziału SARP, który we wspomnianym liście apeluje do polskich architektów „o niepodejmowanie udziału w takiej procedurze” tj. warsztatach - uzasadniając to… zapisami konstytucji RP. Całe szczęście otrzymaliśmy w tej sprawie zapytania od uznanych architektów, którzy są zainteresowani współpracą z miastem w ramach warsztatów – twierdzi.

Nie przegap

Centrum Himalaizmu w Katowicach ma powstać w Bogucicach za około 65 mln zł

Dodajmy, że Centrum Himalaizmu imienia Jerzego Kukuczki ma upamiętniać słynnego katowiczanina, promować turystykę górską, ale i stać się kolejną atrakcją stolicy aglomeracji śląskiej. Powstanie w Bogucicach, tuż obok domu, w którym mieszkał Kukuczka. Miasto planuje wydać na jego budowę 65 mln zł. Obiekt ma być gotowy w 2025 roku.

Katowicki SARP już kilka miesięcy temu zgłaszał do Urzędu Miasta gotowość zorganizowania konkursu, ale i możliwość zaangażowania w przedsięwzięcie „najwyższych międzynarodowych autorytetów z dziedziny alpinizmu czy wystawiennictwa”. Nic z tego. Nabór na warsztaty, w których ma zostać wyłoniona koncepcja muzeum, ogłoszono w marcu, a termin zgłoszeń mija pod koniec kwietnia.

SARP odradzał udział w warsztatach na koncepcję muzeum

W związku z tym SARP wystosował list otwarty do śląskich architektów, członków SARP, zarządu głównego stowarzyszenia, rady prezesów, a także Rady Śląskiej Okręgowej Izby Architektów, w którym odradzał kolegom udział w warsztatach. Chodziło zarówno o względy formalne, jak i merytoryczne.

Nie przeocz

- Wbrew twierdzeniom urzędu – forma warsztatów nie daje takich samych efektów jakościowych i indywidualnych rozwiązań, jak konkurs. Już samo ubezwłasnowolnienie architekta przewidziane w regulaminie warsztatów przeczy temu. Efekty podobnych działań możemy obecnie „podziwiać” nie tylko w Katowicach, ale i porównać je z efektami dotychczasowych realizacji pokonkursowych – podkreślał Mikołaj Machulik. Wskazywał, że celem warsztatów jest pozyskanie praw autorskich majątkowych i zależnych do koncepcji architektonicznej i scenariusza za kwotę 25 tys. zł, co stanowi około 1 proc. budżetu przewidzianego na dokumentację.

- Po przejęciu praw do wszystkich koncepcji uczestników warsztatów, wybrany spośród nich wykonawca, pozbawiony wszelkich praw, w tym negocjacji, zmuszony jest do wykonania wyłącznej woli zamawiającego – narysowania ostatecznej koncepcji będącej wynikiem pozostałych opracowań i rozważań komisji, przy widocznym w tej sytuacji braku odpowiedzialności – tłumaczył.

Architekci przypominali również, że po konkursach w Katowicach powstały m.in. Międzynarodowe Centrum Kongresowe, gmach NOSPR oraz nowe Muzeum Śląskie. Natomiast w efekcie przetargów – katowicki rynek, ale również otwierane niedawno centra przesiadkowe w Brynowie, Zawodziu i przy ulicy Sądowej, z których każde w mniejszym lub większym stopniu było krytykowane, albo wyśmiewane z uwagi na architekturę właśnie.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie