Ceny prądu w metropolii wzrosną o ponad 60 procent. Jak to się odbije na ekologicznym (elektrycznym) transporcie w województwie?

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic
Prezydenci i burmistrzowie zagłębiowskich miast cieszyli się ostatnio z powiększenia o 14 autobusów floty sosnowieckiego PKM-u. Podwyżka cen prądu sprawi, że podróż tym ekologicznym pojazdem także będzie droższaZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Prezydenci i burmistrzowie zagłębiowskich miast cieszyli się ostatnio z powiększenia o 14 autobusów floty sosnowieckiego PKM-u. Podwyżka cen prądu sprawi, że podróż tym ekologicznym pojazdem także będzie droższaZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE GZM
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Elektromobilność wkroczyła do naszych miast. Niektóre, jeszcze w tym roku, będą miały tabor w 80 procentach elektryczny. Tak jest w Jaworznie. Elektryki kupuje też Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Tymczasem w tej ostatniej, za prąd w przyszłym roku trzeba będzie zapłacić około 60 procent więcej. Czy elektryki w komunikacji miejskiej będą znaczyły wyższe ceny biletów? Rozwiązaniem mogłyby być autobusy wodorowe, gdyby w Śląskiem była choć jedna stacja do ich tankowania…

Autobusy na prąd są ekologiczne, ciche, nie kopcą

Elektryczne autobusy w miastach to luksus. Dla pasażerów i dla mieszkańców. Ciche, nie kopcą. Nie zanieczyszczają środowiska. Same plusy. Jednak są drogie i wymagają sieci stacji ładowania.

Na dodatek ładowanie jest czasochłonne. W województwie śląskim nie ma miasta, które w tej kwestii mogłoby się równać z Jaworznem. Tam w „elektryki” inwestowano już od 2015 roku. Wtedy miasto kupiło pierwsze tego typu autobusy. Dziś, autobusy elektryczne stanowią 60 procent całego taboru, a pod koniec roku, po wymianie kolejnych pojazdów, będzie to już 80 procent.

Porównując przygotowane przez różnych ekspertów koszty tzw. wozokilometra dla autobusów elektrycznych, spalinowych i na gaz, wciąż najniższy koszt osiągają autobusy spalinowe. Po nich kilkadziesiąt groszy więcej miały te na gaz, a o ponad dwa złote więcej autobusy elektryczne. Teraz te koszty będą jeszcze wyższe, choć w górę idą także ceny oleju napędowego, a i ceny gazu są najwyższe od wielu dekad. Wiadomo jednak, że od ekologicznego transportu nie ma już odwrotu. To konieczność.

Koszt ładowania jednego autobusu wzrośnie po podwyżce o prawie 20 tys. zł

Kilka tygodni temu, podczas konferencji prasowej, prezydent Sosnowca poinformował o dużym prawdopodobieństwie, że dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii dostawy prądu będą o minimum 60 procent droższe.

To też ma związek z komunikacją miejską. Sosnowiec w latach 2020-21 wydawał na energię elektryczną około 26 mln zł, natomiast po przetargu na lata 2022-23 kwota ta wzrośnie do 40-50 mln zł, najprawdopodobniej w granicach 45 mln zł.

Budowa linii kolejowej Zawiercie - Tarnowskie GóryKonstrukcja przejścia podziemnego w nowo budowanej stacji Pyrzowice LotniskoZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Na lotnisku w Pyrzowicach powstaje stacja kolejowa. Z Katowi...

- Załadowanie jednego autobusu energią elektryczną kosztowało nas w bieżącym roku około 34 tysięcy złotych. W przyszłym roku ten koszt wyniesie 51 tys. zł. Przeliczyliśmy też, ile wydawalibyśmy w skali całego roku na autobusy elektryczne. Byłoby to 523 tys. zł, a w przyszłym będzie to prawie 800 tys. zł. Pamiętajmy, że przecież PKM to transport publiczny, to opłaty za bilety, to dopłaty samorządów do transportu. No niestety, prawdopodobnie podwyżki cen energii mogą wiązać z wyższymi kosztami wśród naszych mieszkańców - mówił podczas spotkania z dziennikarzami Chęciński.

Drogi prąd podroży cenę podróży komunikacją miejską. Zresztą, ceny paliw na stacjach również szybują. Jak radzi sobie w tej trudnej sytuacji Jaworzno, które przypomnijmy, nie jest częścią Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, a więc energię elektryczną kupuje na własną rękę.

- Wprowadzanie tak dużego procentu (mowa o 80 procentach) autobusów elektrycznych do naszej floty wiązało się z licznymi i wieloletnimi symulacjami i analizami, również rynku energii, wszak pierwszy „elektryk” wyjechał na regularną linię już w 2015 roku. Mamy bardzo duże doświadczenie w zarządzaniu flotą elektrycznych pojazdów i jesteśmy podmiotem, który planuje ze znacznym wyprzedzeniem. Obecna umowa na dostawę energii została zawarta na dwa lata (obowiązuje jeszcze przez cały 2022 rok) – powiedział nam Maciej Zaremba, rzecznik PKM Jaworzno.

Ale jak dodaje, „elektryki” nawet pomimo wysokich cen prądu dają też pewne oszczędności podczas eksploatacji.

- To nie jest tak, że autobus elektryczny to jednoznacznie „wyższe koszty”, m.in. oszczędzamy na podzespołach, częściach, płynach itd. typowych dla eksploatacji pojazdów z napędem dieselowskim. Bardzo wielu elementów nie musimy naprawiać, wymieniać, uzupełniać, gdyż ich nie mamy w autobusie elektrycznym. A to oznacza wymierne korzyści zw. z codziennym użytkowaniem. Do tego jeszcze dodajmy dofinansowania zewnętrzne, znaczący efekt ekologiczny i ogólnie pozytywny odbiór nowoczesnych i cichych pojazdów. Autobusy elektryczne to właściwy wybór, gdy mówimy o modernizacji taboru – uważa Maciej Zaremba. - Obecne ewentualne zmiany cen energii nie wpływają na naszą e-flotę, a w kolejnych latach nadal będziemy wybierać model biznesowy, który jest zarówno korzystny dla finansów spółki (by pieniądze publiczne były zawsze wydawane właściwie), jak i spełniający oczekiwania zbiorowości podróżnych – dodaje.

Metropolia mocno inwestuje w ekologiczny transport, ale rośnie też cena prądu

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia także mocno zainwestowała w autobusy elektryczne. W tej chwili flota, jeżdżąca na zlecenie Zarządu Transportu Metropolitalnego, ma ponad 200 autobusów, które zasilane są paliwami alternatywnymi.

Nie przeocz

Większość z nich stanowią pojazdy na sprężony gaz ziemny (CNG), których jest około 150, 41 hybrydowych, natomiast autobusów elektrycznych jest aktualnie 37 (20 w PKM Katowice oraz 17 w PKM Sosnowiec). Na dostawę 10 pojazdów elektrycznych czeka jeszcze PKM Gliwice.

- Jako metropolia zamawiamy również 32 „elektryki”, na które otrzymaliśmy dofinansowanie w programu Gepard II (cała inwestycja – wraz z zakupem 16 mobilnych ładowarek oraz budowę 9 stacjonarnych – to 120 mln zł, wartość dofinansowania to 80 mln zł). Autobusy te zostaną przekazane do czterech PKM-ów (po 8 szt.) w Katowicach, Sosnowcu, Gliwicach i Świerklańcu. PKM będą odpowiadać za ich ładowanie - mówi Kamila Rożnowska z biura prasowego Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Zarząd Transportu Metropolitarnego liczył się ze wzrostem kosztów eksploatacji tych autobusów. Nikt jednak nie przewidział aż takiego skoku cenowego energii elektrycznej. Z czterech ofert od dostawców prądu, jakie wpłynęły w tegorocznym przetargu zorganizowanym przez metropolię, najtańsza jest o 66 procent wyższa od dotychczasowych stawek. I prawdopodobnie zostanie zaakceptowana przez GZM, choć nie podpisano jeszcze żadnej umowy.

Jak wpłynie to na koszty funkcjonowania i ceny biletów komunikacji miejskiej na terenie miast należących do GZM?

- Tramwaje Śląskie, których zapotrzebowanie na dostawy prądu jest największe w systemie transportowym – mają indywidualną umowę na energię, która wygasa za pół roku. Gdy ogłoszą swoje postępowanie na dostawę prądu, wówczas będzie widoczna skala w jaki sposób podwyżka cen za energią wpłynie na funkcjonowanie tramwajów. Wzrost kosztów związanych z obsługą autobusów elektrycznych będzie analizowany i obserwowany. W tej chwili nie mamy jeszcze gotowych prognoz w tym zakresie - mówi Kamila Rożnowska.

Wodór jest ekologiczny, ale nie ma go gdzie tankować

Alternatywą dla drogich, choć bardziej ekologicznych od diesli autobusów elektrycznych są autobusy napędzane paliwem wodorowym. Przejeżdżają na jednym tankowaniu około 350 km. Tankowanie trwa kilka minut. Wydawać by się mogło, że nic prostszego zwłaszcza, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) obiecał Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) dotację w wysokości 81 mln zł na zakup 20 autobusów wodorowych.

To pierwszy, pilotażowy etap upowszechniana w województwie śląskim wodoru, jako paliwa dla komunikacji miejskiej. Nowy tabor na początek ma obsługiwać szybkie połączenia między głównymi miastami w regionie. Umowa w tej sprawie została podpisana 14 września w siedzibie GZM. Podpisał ją u nas sam minister środowiska Janusz Kurtyka.

Okazuje się jednak, że autobusy na wodór to wspaniały wynalazek, pod warunkiem, że jest gdzie je tankować. W całym województwie śląskim nie ma bowiem obecnie ani jednej stacji tankowania wodoru.

W Poznaniu, który również chce inwestować w 80 tego typu pojazdów, trwa przetarg na budowę infrastruktury potrzebnej do tankowania wodoru. Podobna infrastruktura ma powstać do końca tego roku w Koninie, który będzie dzierżawił przez 4 lata autobus wodorowy od firmy Solaris. Jak na razie, najbliższe stacje na których można tankować wodór znajdują się za naszą zachodnią granicą – w Niemczech.

Jak będzie w naszym województwie? Z informacji, które uzyskaliśmy w metropolii wynika, że stacja tankowania wodoru w naszym województwie nie jest ujęta w umowie na dotację do zakupu autobusów wodorowych. Będzie budowana we własnym zakresie przez metropolię. Być może we współpracy spółkami paliwowymi, zainteresowanymi sprzedażą wodoru. Nie należy się jednak spodziewać, że zakupione z dotacją NFOŚiGW wodorowe autobusy, wyjadą na śląskie i zagłębiowskie drogi wcześniej niż pod koniec 2024 roku.

Musisz to wiedzieć

Co składa się na cenę paliwa?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
EaDo
Co to za ekoautobus jak prąd z węgla?
Dodaj ogłoszenie