Jeśli liczba kradzieży będzie rosła w tak szybkim tempie, jak obecnie, to na koniec roku będzie ich co najmniej o jedną trzecią więcej niż w roku ubiegłym.
W ub. roku policjanci wszczęli w związku z poborem prądu na lewo 126 postępowań, a tylko przez cztery pierwsze miesiące tego roku były już 62 takie przypadki. Jak podkreślają funkcjonariusze policji, nielegalnie zaoszczędzić na rachunkach próbują lokatorzy starych kamienic i bloków, gdzie łatwiej jest dostać się do niezabezpieczonej sieci, ale nie tylko.
Sporym zagrożeniem są szczególnie osoby nadużywające alkoholu, bo majstrowanie po kielichu przy sieci może się zakończyć nawet pożarem. Zgodnie z artykułem 278 kodeksu karnego nielegalny pobór energii elektrycznej jest przestępstwem, zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W przypadku mniejszej wagi przestępstwa karą może być także grzywna.
- Istotne jest, że nie ma znaczenia ilość energii pobranej w sposób nielegalny. Każda taka sytuacja, w której pobrano nawet najmniejszą jej ilość powoduje, że wyczerpuje to znamiona przestępstwa. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa każdy, kto wie o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję. W przypadku kradzieży energii elektrycznej można również zawiadomić o tym fakcie właściwy zakład energetyczny - informuje młodszy aspirant Paweł Warchoł z wydziału prewencji KMP w Sosnowcu.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?