Chorzów. Dwulatek błąkał się na bosaka sam po mieście. Babcia była pod wpływem alkoholu. Opiekowała się także 11-miesięcznym bratem

Mateusz Czajka
Mateusz Czajka
Dwulatek błąkał się na bosaka sam po mieście.
Dwulatek błąkał się na bosaka sam po mieście. Pixabay / arc
Wczoraj wieczorem doszło do niebezpiecznej sytuacji na placu Mickiewicza w Chorzowie. 2-latek błąkał się boso w cieniutkiej bluzeczce i pampersie bez opieki dorosłych. Dzięki interwencji jednej z mieszkanek dziecko zostało bezpiecznie przekazane policji. Zdjęcie malucha obiegło Internet – dotarło również do matki dziecka. W wyniku czynności ustalono, że osoba, która opiekowała się dziećmi była pod wpływem alkoholu.

Matka i babcia dzieci były pod wpływem alkoholu

Dziecko błąkające się samo w okolicy placu Mickiewicza dostrzegła jedna z mieszkanek. Zaopiekowała się maluchem i wezwała policję. Początkowo malucha uznano za dziewczynkę z powodu jego typu urody. Całe zdarzenie miało miejsce około godziny 19.00. W wyniku czynności prowadzonych przez Komendę Miejską Policji ustalono rodziców dziecka. Okazało się, że chłopczyk ma 11-miesięcznego brata.

— Dzieci matka zostawiła pod opieką swojej matki (czyli babci chłopców) i pojechała do sąsiedniego miasta na zakupy. Niestety w czasie sprawowania opieki babcia spożywała alkohol. Położyła się spać i nie zauważyła, że dwulatek samodzielnie opuścił mieszkanie i przemieścił się w rejon placu Mickiewicza – relacjonuje przebieg zajścia zastępca rzecznika prasowego chorzowskiej policji kom. Arkadiusz Bień.

Matka dziecka zobaczyła w mediach społecznościowych zdjęcia swojego dziecka i skontaktowała się z policją. Przekazała, że kieruje się w stronę mieszkania. Matka przyjechała na Komendę, aby odebrać dziecko. Niestety jak się okazało, ona także była pod wpływem alkoholu. Z ojcem dzieci nie utrzymywała kontaktu.

Dzieci trafiły do Ośrodka Wsparcia Rodziny

— Dzieci (z powodu stanu kobiet - przyp. red) nie można było pozostawić ani pod opieką matki, ani babci. Zostały interwencyjnie umieszczone w Ośrodku Wsparcia Rodziny - mówi kom. Arkadiusz Bień.

O sprawie został poinformowany sąd rodzinny. Dalsze czynności w sprawie doprowadzą do decyzji komu dzieci zostaną przekazane. Nie jest wykluczone, że w przyszłości zostaną postawione zarzuty któreś z kobiet.

— Wstępna ocena stanu zdrowia dzieci przeprowadzona przez zespół medyczny pokazała, że dzieci były w bardzo dobrej kondycji. Ich życiu i zdrowiu nie zagrażało niebezpieczeństwo – dodaje rzecznik KMP w Chorzowie.

Zobacz także

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie