Chorzów: W zabytkowej rzeźni mogło powstać Śląskie Centrum Biesiadne [WIZUALIZACJE]

Redakcja
Śląskie Centrum Biesiadne w zabytkowej rzeźni w Chorzowie Ostrowscy Architekci
Centrum biesiadne, sportowe, galeria handlowa i hotel. To wszystko mogłoby powstać na terenie zabytkowej rzeźni w Chorzowie, gdzie w zeszłym tygodniu spłonął dach jednego z budynków. Pomysł Śląskiego Centrum Biesiadnego pojawił się w zeszłym roku. Prowadzone były nawet rozmowy z Urzędem Miasta, który zaoferował wsparcie finansowe. Ale rozmowy zakończyły się fiaskiem. Dlaczego?

Okazuje się, że pomysłów na rzeźnię było kilka. W zeszłym roku firma architektoniczna Ostrowscy Architekci, po rozmowach z właścicielem zabytku, przygotowała projekt koncepcyjny zakładający budowę Śląskiego Centrum Biesiadnego. Inwestycja miała pochłonąć ponad 71 milionów zł.

Projekt został złożony do Urzędu Miasta. Odbyły się nawet rozmowy w tej sprawie, i miasto zadeklarowało wsparcie finansowe, pod jednym warunkiem: zabezpieczenia części zabytkowej. I na tym etapie te rozmowy tak naprawdę zostały przerwane.

Jarosław Ostrowski, jeden z projektantów, mówi, że w ich koncepcji miała być wykorzystana znakomita większość zabytkowej zabudowy, łącznie z budynkiem chłodni, której dach ostatnio spłonął.

- To miał być obiekt wielofunkcyjny. Miał się znajdować tam również hotel, izba tradycji, minimuzeum. Chodziło o to, żeby stworzyć centrum śląskiej tożsamości regionalnej - opowiada Ostrowski.

Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu na terenie zabytkowego kompleksu Rzeźni Miejskiej w Chorzowie wybuchł pożar, który strawił dach (o powierzchni 50 m na 20 m) dawnej chłodni. Wszystko wskazuje na to, że byłoby to podpalenie lub zaprószenie ognia.

Rzeźnia Miejska od 1996 roku niszczeje, a od tych kilkunastu lat jest w rękach tych samych właścicieli. Mimo kontroli m.in. Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków (ostatnia z nich odbyła się w lutym tego roku), większość zaleceń była lekceważona.


*Kontrowersyjna reklama Żytniej to wstyd dla całej branży. Polmos przeprasza
*Pies uratował dziecko od śmierci! Suczka Perełka bohaterką. Oto ona
*Sosnowiec lepszy od Katowic. Ulica Małachowskiego bardziej zabawowa niż Mariacka
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Gdzie jest Basia, która jako dziecko zaginęła 15 lat temu? Rodzice wciąż szukają

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
DELL

jw.

Z
Zbych_Spychacz

To, że ktoś jest właścicielem zabytku nie znaczy, że może sobie nim dowolnie rozporządzać. Zabytki są dobrem wspólnym i naszym wspólnym dziedzictwem. Uważam, że właściciel rzeźni powinien ponieść konsekwencje zniszczenia dziedzictwa narodowego. Nie stosując się do zaleceń konserwatora zabytków świadomie wziął na siebie ryzyko. Jeśli nie był w stanie sprostać wymaganiom finansowym powinien starać się o sprzedanie terenu Miastu. Można było uratować Rzeźnię. Miasto Chorzów też nie jest tu bez winy.

z
zych

Niestety obiekt nie ma dla Macierzy znaczenia patriotycznego, jest wręcz poniemieckim wrzodem i przykładem dominacji Śląska na Śląsku. Trzeba więc zaorać i postawić market. Ku chwale Macierzy.

Dodaj ogłoszenie