Co powinnaś wiedzieć o karmieniu piersią?

Agata Markowicz
O tym, co powinna jeść, a czego się wystrzegać kobieta karmiąca piersią, rozmawiamy z dr n. med. Elżbietą Szczepańską, z Katedry Dietetyki Wydziału Zdrowia Publicznego w Bytomiu (Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach).

Marzenie współczesnej , świeżo upieczonej mamy to karmić piersią, a jednocześnie zaraz po porodzie wrócić do figury modelki. Jest jakaś specjalna dieta, którą może pani polecić?
Taką modę lansują obecnie celebrytki. Trzeba jednak sobie jasno powiedzieć, że cudów nie ma. Jeśli kobieta przez dziewięć miesięcy zwiększa swoją masę ciała, nie oczekujmy, że tydzień, dwa po porodzie, karmiąc piersią, wróci do szczupłej figury sprzed ciąży. Jeśli tak się dzieje, zazwyczaj okupuje to masą wyrzeczeń, a zdarza się także, że odbywa się to kosztem dziecka. W grę wchodzą najczęściej wysiłek fizyczny z osobistym trenerem, drakońska dieta i... często przestawienie dziecka na sztuczny pokarm od razu po porodzie.

Pani rada to...?
Pilnujmy diety, nie zaniedbujmy codziennej aktywności, ale też bądźmy dla siebie bardziej wyrozumiałe! A przede wszystkim, nie odstawiajmy dziecka od piersi!

Mama powinna karmić piersią przez zalecanych sześć miesięcy czy dłużej?
Sześć miesięcy to absolutne minimum. Górną granicę mama i jej pociecha powinny określić same. Wszystko zależy od tego, czy mama ma pokarm i... możliwości, np. nie chodzi do pracy. A także od tego, jakie są potrzeby dziecka.

W czym jest lepsze mleko matki od sztucznej mieszanki?
Mleko matki to jest produkt naturalny o najwyższej wartości odżywczej. Zawiera najlepsze z możliwych białko; o którym mówi się, że jest białkiem wzorcowym i porównuje się do niego białka innych produktów. Oprócz białka, naturalny pokarm matki charakteryzuje się najlepszym dla dziecka profilem kwasów tłuszczowych, niezbędnymi witaminami i składnikami mineralnymi. Może go oczywiście zastąpić sztuczna mieszanka, i często tak się dzieje, ale... to, co naturalne, jest zawsze najlepsze dla organizmu. Pokarm mamy idealnie odpowiada potrzebom małego organizmu - jest lekkostrawny i dobrze przyswajalny, przez to jego trawienie i wchłanianie trwa dużo krócej
Co powinna robić kobieta karmiąca piersią, żeby mieć pokarm jak najwyższej jakości?
Zasady żywienia matki karmiącej nie odbiegają zasadniczo od tego, co zaleca się nam wszystkim. Przede wszystkim stawiamy na urozmaicony jadłospis. Bardzo ważne jest spożywanie odpowiedniej liczby posiłków, z czym u świeżo upieczonych mam może być problem, gdyż chcą błyskawicznie zrzucić nadmierne kilogramy, albo... są tak zabiegane, że przypominają sobie o jedzeniu dopiero wtedy, kiedy odczuwają głód. A to błąd. Najlepiej, żeby zjadały 4-5 posiłków dziennie o niezbyt dużej objętości, ostatni 2-3 godziny przed snem. Zgubne jest, zwłaszcza jeśli mama chce szybko wrócić do formy, robienie sobie długich przerw pomiędzy posiłkami; najlepiej żeby one nie były dłuższe niż 3-4 godziny.

Co się stanie, jak te przerwy będą dłuższe?
Nasz organizm jest bardzo mądry. Przyzwyczajony do tego, że jemy systematycznie - dostarczane mu pożywienie w całości przetwarza na składniki odżywcze, które trafiają do krwiobiegu. Jeśli jemy nieregularnie - pracuje zrywami i... zabezpiecza się na wszelki wypadek, magazynując część pożywienia w postaci tkanki tłuszczowej.

Na jakich produktach powinien opierać się jadłospis kobiety karmiącej?
Tuż po porodzie wskazana jest dieta łatwostrawna, z wyeliminowaniem produktów smażonych, ostro przyprawionych, wzdymających. Po upływie około 2-3 tygodni warto stopniowo wzbogacać jadłospis, wprowadzając nowe produkty, jednocześnie przez cały czas obserwując, jakie są tego konsekwencje - tak dla własnego organizmu, jak i organizmu pociechy.

A co z orzechami, cytrusami, mlekiem czy glutenem, czyli produktami uważanymi powszechnie za alergizujące? Eliminować je z diety czy nie?
Jeżeli kobieta karmiąca piersią nie miała wcześniej problemów z alergią, to nie ma powodu, żeby na czas ciąży w ogóle rezygnować z ich spożywania. Ale, powtarzam, ważne jest, aby każda mama wczuła się zarówno w swój organizm, jak i organizm dziecka. Jeżeli odczuwa jakieś dolegliwości, musi się zastanowić, co jadła, i co mogło ewentualnie jej zaszkodzić. Podobnie jeśli dziecko po karmieniu zachowuje się "nieswojo", obserwujemy u niego wysypkę czy problemy ze stolcem. Przy czym ważne jest, aby nie wprowadzać w jednym dniu kilku nowych produktów, które mogą potencjalnie zaszkodzić, bo wtedy nie wiemy, czego się wystrzegać.
Nasze babcie mówiły, że matka karmiąca powinna jeść za dwoje...
Na szczęście dzisiaj takie myślenie jest coraz rzadsze. Prawda jest taka, że zapotrzebowanie kaloryczne u matki karmiącej rośnie o średnio 500 kcal w stosunku do jej zapotrzebowania sprzed ciąży. Czyli kobieta karmiąca powinna dostarczać organizmowi ok. 2300-2500 kcal dziennie. Wszystko zależy od aktywności fizycznej mamy. Są kobiety bardzo aktywne, których zapotrzebowanie może wynosić 2500 kcal i więcej, ale są również kobiety o bardzo niskiej aktywności fizycznej, kiedy zapotrzebowanie wynosi 2300 kcal i mniej.

Czy wraz z mlekiem matki dziecko dziedziczy określone smaki? Na przykład upodobanie do słodyczy?
Nie, pokarm matki nie jest słodki, nie ma też innego wyrazistego smaku, nie jest słony, kwaśny itd. To my przyzwyczajamy dziecko do pewnych smaków, bo dosypujemy łyżeczkę cukru do herbatki, dosalamy zupkę czy podajemy wodę z cytrynką itp. Podobnie nie jest regułą, że otyła matka zawsze urodzi duże dziecko, które w przyszłości będzie otyłe. Otyłości nie dziedziczy się w genach, ale pewne predyspozycje do niej tak. Głównym problemem będzie przede wszystkim nieprawidłowe odżywianie. Pamiętajmy także, że w procesie wychowania dziecko przejmuje od najbliższych określone wzorce i przyzwyczajenia kulinarne, co w przypadku, jeżeli są niewłaściwe, może skutkować wystąpieniem w przyszłości tej nieprawidłowości.

Rozmawiała: Agata Markowicz
Dr Elżbieta Szczepańska wskazuje 6 filarów, na których powinna opierać się dieta matki karmiącej:

1. Pełnowartościowe białko, które znajdujemy w produktach zwierzęcych, takich jak mleko i jego przetwory, mięso i jego przetwory, a także jajka. Mamy też białko uzupełniające białka zwierzęce - zawarte w przetworach zbożowych i suchych nasionach roślin strączkowych. Ale tutaj uwaga! Są to produkty wzdymające i mogą powodować u dzieci rozdrażnienie, a nawet kolki. Stosujmy je bardzo ostrożnie, jednocześnie obserwując, jak na tego rodzaju pokarm reaguje nasza pociecha.

2. Wysokogatunkowe tłuszcze, bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, zwłaszcza z rodziny Omega. Pamiętajmy, że tłuszcz dzieli się na ten widoczny i niewidoczny, zawarty np. w mięsie, zwłaszcza wieprzowym, czy żółtym serze. Jeżeli więc sięgamy po mięso - to najlepsze będzie drobiowe czy cielęce, jeżeli sery - lepsze będą twarogowe, jeżeli mleko - to 1,5-2 proc. zamiast 3,2 proc. Nie ma powodu, aby sięgać po produkty zupełnie odtłuszczone. Różnica w zawartości tłuszczu pomiędzy mlekiem 1,5-2 proc. a 0 proc. jest niewielka, a to ostatnie jest pozbawione wielu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Ta sama sytuacja dotyczy jogurtów.

3. Węglowodany złożone, które znajdziemy w produktach z pełnego przemiału. Chodzi tutaj zarówno o pieczywo, jak i kasze czy makarony. Produkty tego typu są wskazane zwłaszcza w przypadku, jeśli matki karmiące cierpią na zaparcia. Jeśli nie ma takich problemów, można spożywać pieczywo i produkty mieszane.

4. Warzywa i owoce. Z naciskiem na warzywa. Tych ostatnich zaleca się zjadać 4-5 porcji dziennie, a owoców - 3 porcje. Przy czym porcja to jest np. jeden większy pomidor lub ogórek albo surówka do obiadu. Warzywa są produktami o niskiej wartości energetycznej, a jednocześnie dostarczają znacznych ilości węglowodanów, błonnika, witamin i składników mineralnych. Owoce polecane są w mniejszej ilości, bo zawierają bardzo wiele cukrów prostych, które sprzyjają tyciu. Uważajmy na gotowe soki w kartoniku; duża ich część jest dosładzana i to przesadnie. Czytajmy etykiety: jeżeli na pierwszych miejscach w składzie znajdują się woda i cukier, to zastanówmy się, gdzie są owoce?

5. Składniki mineralne i witaminy. Nie ma jednego produktu, który by zawierał wszystkie witaminy czy składniki mineralne, dlatego cały klucz do sukcesu to urozmaicone żywienie. Pewne grupy witamin czy składników mineralnych będą się znajdować w warzywach i owocach, inne w produktach zbożowych, jeszcze inne w nabiale czy produktach mięsnych. Tylko urozmaicenie diety spowoduje, że dostarczymy organizmowi wszystkich składników, które są konieczne.

6.Pamiętajmy o nawodnieniu organizmu. Karmiąca mama powinna wypijać codziennie około dwóch litrów płynu. Najlepsza jest woda mineralna niegazowana, ale również słaba herbata, mleko czy bawarka lub naturalne soki.


*Wybieramy Dziewczynę Lata 2015 ZGŁOŚ SIĘ i ZAGŁOSUJ NA KANDYDATKĘ
*Nowy sklep IKEA powstanie w Zabrzu
*Burza na Śląsku i Zagłębiu. Po burzy Rydułtowy wyglądają jak po wojnie ZDJĘCIA + WIDEO
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Program Rolnik szuka żony 2: Rolniczka Anna będzie gwiazdą
*Plebiscyt Fotolato 2015 WYGRAJ FANTASTYCZNE NAGRODY
*Erotyczna bielizna i gadżety z Zabrza podbijają rynek w Arabii Saudyjskiej

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
meri1
Wiem, że mleko matki jest najlepszym co możemy dać swojemu dziecku i to mi wystarczyło, by mieć siłę do kp. Nie było różowo na początku, piersi bolały, Mała niewiele ssała, często płakała. Ale w końcu udało nam się znaleźć najlepsze do karmienia pozycje. A co do ilości pokarmu to nie chciałam się stresować, że będę go mieć za mało i kiedy czułam spadek formy to piłam lactosan mama. Jest naturalny i smacznie karmelowy, więc polubiłam go i wiedziałam, że może mi tylko pomóc.
Dodaj ogłoszenie