Co się wydarzyło 4 czerwca 1989 r? Koniec świata PZPR po prawie wolnych wyborach

Grażyna Kuźnikg.kuznik@dz.com.pl
Wyborczy wiec trzech kandydatów „S”: Leszka Piotrowskiego, Augusta Chełkowskiego i Waleriana Pańki
Wyborczy wiec trzech kandydatów „S”: Leszka Piotrowskiego, Augusta Chełkowskiego i Waleriana Pańki Władysław Morawski/archiwum DZ
4 czerwca 1989 roku odbyły się pierwsze po wojnie wolne wybory do Senatu i prawie wolne do Sejmu. Władze PZPR poniosły druzgocącą klęskę .

Wiosną 1989 roku ludzi zaskakują plakaty wyborcze, reklamy, festyny, nastrój radości, jak w jakiejś Ameryce. W ostatnich wolnych wyborach do Sejmu i Senatu, które przypadły na 1938 rok, brali udział tylko najstarsi Polacy. Pokolenia urodzone po wojnie nie mają pojęcia, jak takie kampanie przebiegały. Pełna obaw „Trybuna Robotnicza” pyta o nowy styl wyborów prof. Annę Przecławską z PRON (Patriotyczny Ruch Odroczenia Narodowego, założony przez PZPR w stanie wojennym), ale ona nieoczekiwanie odpowiada: „Nareszcie przestaliśmy być śmiertelnie poważni przy czymś, co wcale nie wymaga pogrzebowego nastroju”.

Innego zdania jest zarząd PRON w woj. katowickim. Wyraża głębokie zaniepokojenie akcjami opozycji i w ogóle działacze są zniesmaczeni; uważają, że walka na afisze to działania „niezgodne z zasadami kultury politycznej oraz demokracji.” Oto co na przykład wydarzyło się w Tychach: sztab wyborczy PZPR bierze do siebie wierszyki, rozlepiane gdzie się da: „Nieznany sprawco, przestrzegaj reguł gry, plakatów nam nie zrywaj, bo wiemy, że to ty!”. A przecież - twierdzi oburzony sztab - to tamci „wydłubują nam oczka, domalowują wąsy, na co lepsze plakaty naklejają paski papieru z nazwiskami swoich!”. Takich przypadków w Tychach jest mnóstwo, niestety, ludzie nie reagują, tylko się śmieją.

Mimo wszystko partia jest dobrej myśli. „Awanturnictwo nie wygra” zapewniają się wzajemnie partyjni kandydaci. Datę czerwcowych wyborów do Sejmu i Senatu ustalono podczas obrad Okrągłego Stołu, zakończonych 5 kwietnia 1989 roku. PZPR i jej satelitom zapewniono 65 proc. miejsc w Sejmie, resztę zostawiono dla bezpartyjnych. Najgorętsza walka dotyczy Senatu; Komitety Obywatelskie przy Lechu Wałęsie mogą dostać wszystkie mandaty senatorskie, czyli łącznie sto miejsc. Ale aż takiego czarnego scenariusza władza nie przewiduje.

Senat w Polsce zlikwidowano w 1946 roku. Przy Okrągłym Stole zapada jednak decyzja, że Senat powróci; podczas czerwcowych wyborów każde województwo ma wyłonić po dwóch senatorów, natomiast woj. katowickie i woj. warszawskie - po trzech. Zaczyna się kampania.

Zbysław Rykowski, następca Jerzego Urbana na stanowisku rzecznika rządu, ostrzega: „Znajdujemy się w trakcie historycznego eksperymentu o trudnym do przecenienia znaczeniu dla Polski”. Ale sztaby PZPR są pewne wygranej, ogłaszają: „Nie musimy posługiwać się technikami wyborczymi, które wyjęte są wprost z amerykańskiego filmu o wyborach”. Eksperci partii zapewniają, że „prognozy przedwyborcze dla naszej strony są dobre. Podawane przez konkurentów wyniki badań to tylko efekt ich życzeń, wyniki wyborów będą dla nich znacznie gorsze”. We władzach panuje przekonanie, że za Solidarnością opowie się tylko niewielki odłam głosujących.
„Trybuna Robotnicza” zamieszcza list obywatela, który z ironią pisze, co będzie, jak wygra opozycja. „Mój dyrektor z nomenklatury nie będzie się nade mną znęcał. Po pracy pójdę na spacer, gdyż jak dotąd nie mogłem tego uczynić z powodu wszechobecnych funkcjonariuszy SB. Moja żona będzie mogła uprawiać praktyki religijne, bo dotąd udawała się do kościoła bocznymi uliczkami w okularach przeciwsłonecznych. Dymiące elektrownie i huty znikną, ale ani jeden robotnik nie zostanie bez pracy, gdyż zajmie się zbieractwem runa leśnego, a co zdolniejszy rękodziełem lub założy spółkę. Kobieta polska przestanie być narzędziem w rękach mężczyzn i zyska należną jej godność Matki Polki. Prawowity mąż będzie mógł zbliżyć się do niej raz na rok w celu zapłodnienia”.

Dobre nastroje pryskają jednak już w dniu wyborów. Dziennikarze śląskich redakcji odwiedzają punkty wyborcze. Ludzie nie okazują strachu, chętnie rozmawiają. W Zabrzu głosuje 94-letni Lucjan Grochowski. Mówi: „Chciałbym doczekać, żeby się to wszystko wyprostowało, naprawiło. W sklepach brakuje masła, wędlin, sera, cukru. Patrzę na dzieci takie blade, mizerne, bez ekologii nie przetrwamy długo.”

W Katowicach-Ligocie pierwszy głosuje Andrzej Sochej, musi być o 7 rano w pracy, rzuca więc szybko: „Po raz pierwszy są to wybory, a nie głosowanie”. Katarzyna Wypuszcz ze Świętochłowic zapewnia: „To dla nas przełomowa chwila”. W Mysłowicach młody mężczyzna tłumaczy: „Bez opozycji każda ekipa rządząca popełnia błędy, bo brak jej kontroli, oponenta wytykającego błędy. Głosuję z nadzieją, że będzie lepiej”. W Dąbrowie Górniczej przewodniczący Komisji Wyborczej cieszy się: „Tym razem nie ma żadnych zorganizowanych grup. Nie głosują razem ani strażacy, ani Koła Gospodyń Wiejskich”. Anna i Jan Durli-kowie z Katowic mówią: „Te wybory a poprzednie, to jak niebo a ziemia”.

W woj. katowickim do Senatu nie dostaje się nikt z partyjnej listy krajowej. Głosuje około 62 proc. uprawnionych. Wybrano senatorów: Andrzeja Jana Wielowieyskiego, Augusta Chełkowskiego i Leszka Piotrowskiego. Z woj. bielskiego: Macieja Krzanowskiego i Andrzeja Kralczyńskiego. Z częstochowskiego: Andrzeja Machal-skiego i Andrzeja Rozmaryno-wicza. W całym kraju obóz Solidarności zdobywa 99 na 100 mandatów senatorskich, a po drugiej turze wyborów, 18 czerwca, wszystkie - 161 - mandaty poselskie, które przypadały kandydatom bezpartyjnym.

Okazuje się, że na Solidarność głosowano także w milicji, w wojsku, w różnych służbach i w partyjnej nomenklaturze. Władza jest w szoku. Rzecznik rządu co prawda mówi, że wybory to nie koniec świata, ale świat PZPR właśnie się kończy.

*Niesamowite oświadczyny na dachu Spodka w Katowicach ZDJĘCIA
*Takie wyposażenie samochodów naprawdę ułatwia życie
*Słynna restauracja Kryształowa w Katowicach będzie zamknięta
*Nowy abonament RTV, czyli opłata audiowizualna z rachunkiem za prąd ZASADY, KWOTY, ZWOLNIENIA!
*Tak wyglądają nowe biurowce KTW przy rondzie w Katowicach
*WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie