Co zyskaliśmy, co straciliśmy...

Stanisław Bubin
Udostępnij:
Pięć lat temu Polska z innymi krajami tej części kontynentu wstąpiła do Unii Europejskiej.

Natychmiast w pierwszy majowy poranek pojechałem na Słowację, żeby przekonać się, czy "nasza" Unia jest już podobna do "ich" Unii. Nasza wschodnia - do ich zachodniej. Nowa do starej. Nie mieściło mi się w głowie, że po nocy z fajerwerkami tak szybko wszystko się odmieni i że będę mógł, jak Niemcy do Holendrów albo Holendrzy do Belgów, podróżować samochodem, nie zauważając obecności granic. Niestety, ten pierwszy majowy poranek sprzed pięciu lat nieco mnie rozczarował.

Na polsko-słowackiej granicy byli nadal funkcjonariusze celni i inni, zatrzymywali samochody, rzucali okiem na paszporty i pozwalali jechać dalej. O tym, że nie należeliśmy jeszcze wtedy do grupy Schengen nie miałem pojęcia. Ta wiedza przyszła później. Ale przyszła. Wszystko przyszło z czasem-i to szybciej, niż nam się wydawało. Pięć lat, to niby niedużo, a przecież wokół nas pozmieniało się wszystko. Zamilkli ci, którzy mówili, że to zdrada narodowych interesów. Nie słychać już, że zamieniliśmy ośrodek dyspozycyjny w Moskwie na Brukselę.

Dziś ludzie jeżdżą w różnych sprawach do Brukseli tak, jak się jeździ do sąsiedniego dużego miasta na zakupy. W mojej redakcji chętnych na wyjazdy do Brukseli trzeba szukać z latarką, bo wszyscy już tam byli i nikomu się nie chce. W każdej gminie widać tabliczki z barwami unijnymi, ozłocone gwiazdkami, co jest widocznym śladem wyciągania euro z brukselskiej kasy. Najbardziej głucha wieś czegoś już dzięki Wspólnocie doświadczyła, coś zyskała, pozmieniała drogi (choćby do wójta), zainstalowała albo rury kanalizacyjne, albo sieć internetową. Co roku nam czegoś przybywa (łącznie z euroentuzjastami i kandydatami do europarlamentu). To widomy ślad tego pięciolecia. Co straciliśmy na symbiozie
Skurczyło się grono tych, co wieszczyli koniec świata i Polski. Tych mi jednak nie żal.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie