Czeladź: jest publikacja o kopalni Saturn [ZDJĘCIA]

Tomasz Szymczyk
Tomasz Szymczyk
Udostępnij:
Dwa dni przed Barbórką w siedzibie czeladzkiego Muzeum Saturn odbyła się promocja książki "Kopalnia i osiedle robotnicze Saturn" autorstwa Anny Binek-Zajdy, Stefanii Lazar i Iwony Szaleniec. Opowiada ona nie tylko o zakładzie z punktu widzenia przemysłu, ale też o architekturze zabudowań zakładu i powstałych przy nim kolonii robotniczych i ludziach związanych z kopalnią.

Jedyną publikacją, która do tej pory opowiadała o historii czeladzkiego górnictwa była wydana w 1983 roku praca pod redakcją Andrzeja Topola "Kopalnia Czerwona Gwardia", która dziś trąci już nieco myszką. Dlatego wskazane było wydanie wspomnianej publikacji, która uzupełnia powstałą przed rokiem książkę "Osiedle patronackie Piaski" autorstwa Stefanii Lazar i Anny Binek-Zajdy, która mówi nie tylko o osiedlu, ale o kopalni Czeladź, przy której rozwinęły się Piaski.

- W tym roku przypada 20. rocznica zamknięcia kopalni Saturn, dlatego już dwa lata temu postanowiłyśmy pochylić się jeszcze raz nad kopalniami czeladzkimi - mówi Iwona Szaleniec, dyrektor czeladzkiej placówki i współautorka książki.

- Książka porusza też kwestie osiedla robotniczego, które było nieodłącznym elementem kopalni. Jedno bez drugiego nie miało racji bytu. Przeanalizowałam nie tylko urbanistykę osiedla, które rozwijało się raptem przez trzydzieści lat, ale też architekturę, co jest największą wartością kopalni i osiedla. Kopalnia Saturn mogła się poszczycić niesamowita architekturą, której nie miał żaden inny zakład wydobywczy w Zagłębiu i na Śląsku. Były to budynki bardzo dopracowane pod względem estetycznym, stylistycznym nawiązujące do stylu historyzmu. Z Saturnem związany był też znakomity architekt Józef Pius Dziekoński - opowiada Stefania Lazar, współautorka książki.

- Ta publikacja różni się od dotychczasowych przede wszystkim sposobem widzenia społecznych i gospodarczych procesów, które zachodziły na przestrzeni lat w naszym mieście, a które w efekcie przyczyniły się do ukształtowania górniczego charakteru Czeladzi. To nie jest kolejna książka historyczna będąca zapisem industrialnej przeszłości Czeladzi, to swoista demonstracja różnorodności treści, które wszystkie zamykają się w pojęciu, któremu na imię Saturn - dodaje Anna Binek-Zajda.

Promocja książki nieprzypadkowo odbyła się dwa dni przed Barbórką. Podczas spotkania w Muzeum Saturn minutą ciszy uczczono pamięć górników, którzy zginęli w kopalni Rudna.

Początki kopalni Czeladź w Piaskach sięgają 1858 roku, w 1887 roku zaczęła za to funkcjonować kopalnia Saturn. Oba zakłady działały samodzielnie do lat siedemdziesiątych XX wieku, choć Saturn od początku lat pięćdziesiątych pracował jako KWK Czerwona Gwardia. Kopalnia ta w 1976 roku wchłonęła sąsiednią KWK Milowice-Czeladź (kopalnię Czeladź połączono wcześniej z sąsiednią kopalnią Milowice). Wydobycie na Saturnie prowadzono do 1996 roku. Dziś na terenie ruchu III na Piaskach jeden z szybów to studnia głębinowa Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń, na ruchu I działa z kolei Galeria Elektrownia, a na renowację czekają zachowane wieże szybowe i budynek cechowni. Na opisanie czekają też dzieje kopalń Czeladź i Saturn po 1939 roku. Kto wie, może taka publikacja również powstanie w Muzeum Saturn?

Pandemia sprzyja robotyzacji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie