Czeladź. Powstanie 200 mieszkań na wynajem z prawem wykupu

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Zgodnie we wstępnym projektem nowe osiedle miało powstać na tzw. szybie Kondratowicza, w rejonie ulic Ogrodowej, Kombatantów oraz Chmielnej PAS. mat. UM Czeladź
Władze Czeladzi powróciły do pomysłu budowy około 200 mieszkań dla czeladzian. Powołana została na ostatniej sesji Rady Miejskiej, pod koniec kwietnia br., spółka miejska, która zajmie się tym przedsięwzięciem. Spółka będzie też ubiegać się o kredyt na sfinansowanie swoich planów, który może opiewać na kwotę nawet ponad 60 milionów złotych.

Utworzona spółka będzie działać pod nazwą CTBS DEVELOPMENT Spółka z o.o. Będzie jednoosobową spółką z ograniczoną odpowiedzialnością miasta Czeladź. Będzie się zajmować budową oraz remontami miejskich budynków mieszkalnych oraz zarządzaniem nimi. Początkowy kapitał zakładowy spółki, który w całości wniesie miasto, wynosić będzie 300 tys. zł.

W Czeladzi ma powstać około 200 mieszkań, które mieszkańcy mogliby wynająć, a potem wykupić. Realizacja całego projektu miała kosztować według pierwotnych planów ponad 40 mln zł. I kiedy wydawało się, że kilkanaście miesięcy temu cała inwestycja może nabrać tempa, nagle okazało się, że zgodnie z wprowadzonymi przepisami kredyt zaciągnięty przez spółkę miejską (z gwarancjami gminnymi) po 1 stycznia 2019 roku jest już wliczany do zadłużenia danej gminy. A to oznaczało, że ponad 40-milionowy kredyt w przypadku Czeladzi mógłby stanowić zagrożenie dla wskaźników bezpieczeństwa finansowego gminy. To wstrzymało prace nad tym projektem, ale dziś sytuacja wygląda już nieco inaczej. Co się zmieniło?

- Po wielu analizach prawnych uzyskaliśmy zapewnienie , że osiedle może zostać sfinansowane z kredytu, którego forma zabezpieczenia nie będzie wpływała na budżet miasta i Wieloletnią Prognozę Finansową – mówi Zbigniew Szaleniec, burmistrz Czeladzi. - Inwestycja w założeniu ma się sama finansować. Kredyt ma być spłacany w całości z opłat czynszowych najemców, które będą wynosić około 20-25 zł za metr kwadratowy. Mimo wszystko najem dla mieszkańców będzie atrakcyjny, ponieważ jak zakładamy już nawet po 10 latach będą mogli uzyskać prawo do wykupu lokali na atrakcyjnych warunkach – dodaje.

Partnerem, który miał udzielić pierwotnie miastu kredytu w wysokości 42 milionów złotych, który miał zostać spłacony w ciągu 10 lat, miał być norweski bank DNB. Teraz miasto jest otwarte także na inne propozycje.

- Mimo prowadzonych wstępnie rozmów z bankiem DNB nie zamykamy się tylko na ten podmiot. Po opracowaniu koniecznej dokumentacji przez spółkę, będziemy mogli rozmawiać i negocjować też z innymi bankami, o ile nie będą wymagały zabezpieczenia z budżetu miasta i wybrać najkorzystniejszą ofertę – wyjaśnia Zbigniew Szaleniec.

Musisz to znać

Jak wynika z rynkowego rozeznania miasta, może ono uzyskać na ten cel mniej więcej do 62 milionów złotych kredytu.

- Wysokość kredytu będzie zależna od ostatecznych wyników postępowań, ale szacujemy, że budowa osiedla będzie zamykać się w granicach 40 milionów złotych. Spłata kredytu przewidywana jest w ciągu około 25 lat. Kredytu nie będzie zaciągało miasto, a spółka, której zadaniem będzie będzie budowa osiedla, miasto będzie jedynie tę spłatę zabezpieczać w formie nieobciążającej budżetu i WPF – tłumaczy burmistrz Czeladzi.

- Wysokość kredytu będzie zależna od ostatecznych wyników postępowań, ale szacujemy, że budowa osiedla będzie zamykać się w granicach 40 milionów złotych. Spłata kredytu przewidywana jest w ciągu około 25 lat. Kredytu nie będzie zaciągało miasto, a spółka, której zadaniem będzie będzie budowa osiedla, miasto będzie jedynie tę spłatę zabezpieczać w formie nieobciążającej budżetu i WPF – tłumaczy burmistrz Czeladzi.

Nowe osiedle wstępnie miało powstać na terenie dawnego pokopalnianego terenu, tzw. szybie Kondratowicza, w rejonie ulic Ogrodowej, Kombatantów i Chmielnej. Nie jest jednak wykluczone, że ta lokalizacja ulegnie zmianie.

- Jeżeli chodzi o lokalizację, mimo wcześniejszych zapowiedzi rozważany jest także inny wariant. Kondratowicz wchodzi w grę, ale ze względu na szukanie możliwości obniżenia kosztów realizacji tej ogromnej inwestycji, np. kosztów badań geologicznych, bo teren byłego szybu kopalnianego może stwarzać jakieś zagrożenia , czy budowy drogi dojazdowej, rozważany jest też inny rejon miasta. Oczywiście na działkach gminnych, które w planie zagospodarowania przestrzennego przewidziane są pod budownictwo wielorodzinne do czterech kondygnacji – mówi Zbigniew Szaleniec.

W ramach tej inwestycji rozważa się także przejęcie przez nową spółkę kamienic przy ulicy Bytomskiej 20, Katowickiej 4 oraz Kościuszki 14, które byłyby wyremontowane i w dużej części także wykorzystane na mieszkania.

Obejrzyj dokładnie

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie