Czerwionka-Leszczyny: Pograli z gminną kasą

Barbara Kubica
Kilkadziesiąt tysięcy złotych wyłudzili z gminnej kasy w Czerwionce-Leszczynach działacze, trenerzy i piłkarze dwóch lokalnych klubów sportowych: Orzeł Palowice i 23 Górnik Czerwionka.

W związku z tą aferą prokuratura okręgowa w Gliwicach postawiła zarzuty 10 osobom. Trzy z nich zostały skazane.

- Oskarżenia dotyczą wyłudzeń, fałszowania dokumentów, podrabiania podpisów i narażenia gminy na szkody. Wszystkim oskarżonym grozi do ośmiu lat więzienia. Sprawa jest rozwojowa, a w przygotowaniu są kolejne akty oskarżenia - mówi Michał Szułczyński, rzecznik gliwickiej prokuratury.

Sprawa nie jest nowa. Dotyczy lat 1999-2005.

Będziemy lepiej sprawdzać, na co kluby sportowe wydają gminne pieniądze

- Urząd Gminy mógł udzielać dotacji klubom i stowarzyszeniom sportowym, ale tylko na krzewienie kultury fizycznej wśród dzieci i młodzieży, a nie na dofinansowanie drużyn seniorów. Działacze opracowali sposób na obejście tego przepisu. Podpisywali fikcyjne umowy na sprzątanie budynków klubowych, umowy o dzieło z piłkarzami. Opiewały one na kwoty: od 500 do 1000 złotych. Potem przedstawiali urzędnikom do rozliczenia rachunki ze sfałszowanymi podpisami - mówi prokurator Szułczyński.

Była pracownica klubu z Czerwionki, Gabriela Cz., za pomocą faktur na drobne sumy wyłudziła z gminnej kasy ponad 14 tys. zł.

- Dodatkowo fałszowała także podpisy piłkarzy i trenerów na listach płac - podkreśla rzecznik prokuratury.

W jej sprawie sąd wydał już wyrok. 4 marca Gabriela Cz. została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 800 złotych grzywny. Sąd nakazał jej także zwrócić wyłudzone pieniądze.
Zenon G., były trener drużyny seniorów czerwieńskiego klubu został z kolei skazany na rok i dwa miesiące więzienia, w zawieszeniu na dwa lata. Musi też zapłacić grzywnę w wysokości 800 złotych i naprawić szkodę.
Wśród pozostałych siedmiu oskarżonych, których procesy jeszcze się toczą, jest dwóch piłkarzy: Damian M. i Grzegorz S., trenerzy i kilku działaczy.

- Wszyscy oni zdecydowali dobrowolnie poddać się karze - wyjaśnia prokurator Michał Szułczyński.
Władze gminy zapewniają, że kluby są lepiej nadzorowane. - Czekam na ustalenia, ile dokładnie pieniędzy gmina straciła. Wszystkiego skontrolować się nie da, ale będziemy się teraz baczniej przyglądać, na co kluby wydają nasze pieniądze - mówi burmistrz, Wiesław Janiszewski. - Stracone pieniądze chcemy odzyskać - dodaje.

Od poczynań poprzednich działaczy odcinają się urzędujący i prezesi klubów. Do dziś ponoszą konsekwencje tej afery. - Nie dostajemy ani złotówki z UG, mimo że w zarządzie nie ma już nikogo związanego z aferą. Zrezygnowaliśmy ze szkolenia młodzieży, bo nie było na to pieniędzy - mówi Jerzy Herman, obecny prezes Górnika Czerwionka.

- Niełatwo się działa w klubie, za którym ciągną się zarzuty o oszustwa, dlatego sponsorów szukamy teraz poza gminą, tutaj nikt nie jest zainteresowany dotowaniem Górnika - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie