To się nazywa wpadka! Zdarza się, powiedzą niektórzy. No cóż, a jednak wstyd pozostaje. Klub piłkarski z Czyżowic zamówił i poświęcił z okazji nadchodzącego stulecia istnienia sztandar z rażącym błędem.

LKS Naprzód Czyżowice to założony w 1921 roku klub piłkarski - choć wówczas, nieomal sto lat temu, funkcjonował najpierw pod nazwą Jedność Czyżowice. Klub gra w lidze okręgowej i wywodzi się ze wsi Czyżowice, znajdującej się w powiecie wodzisławskim, a dokładnie w gminie Gorzyce.

Z okazji nadchodzącego stulecia istnienia klubu jego władze postanowiły zebrać pieniądze i wystarać się o okolicznościowy sztandar.

Przedsięwzięcie udało się zrealizować - nowiutki sztandar trafił w ręce piłkarzy i 27 stycznia doczekał się uroczystego poświęcenia w kościele pw. Chrystusa Króla w Czyżowicach. Na obecność kuriozalnego błędu po jednej stronie sztandaru zwróciła nam uwagę jedna z naszych Czytelniczek.

Zobacz zdjęcia:

Zobacz galerię

- Klub z Czyżowic Naprzód ostatnio świecił sztandar w kościele. Jest ładny, ale chyba z błędem ortograficznym z 4-5 klasy szkoły podstawowej. Napis głosi "cześć sportu", a powinno być "cześć sportowi". Zwróciłam klubowi na to uwagę - doniosła pewna czytelniczka, zamieszczając zdjęcia z rzeczonego święcenia.

Zobacz galerię

Owszem - jubileuszowy sztandar, prócz nazwy klubu, dumnej daty założenia oraz herbu gminy posiada także budzący grozę napis "Cześć sportu". Co na to władze klubu?

- Nie do końca jestem pewien, jak powinno to brzmieć - przyznaje Artur Sosna, prezes klubu LKS Naprzód Czyżowice. - Osobiście wydaje mi się, że forma "Cześć sportu" lepiej brzmi, choć doszły mnie sygnały, że może to być błąd.

Nasza czytelniczka ma rację, choć jest to błąd nie tyle ortograficzny, co fleksyjny: wynikający ze złej odmiany słowa "sport", czyli zastosowania formy dopełniacza zamiast celownika lub błędnego utworzenia formy celownika, który wszak w liczbie pojedynczej w większości przypadków przyjmuje końcówkę -owi (ze szczególnymi wyjątkami -u, np. Bóg, książę, ojciec, pan...). Pomylenie końcówek fleksyjnych uznawane jest przez Radę Języka Polskiego za rażący błąd.

Jak więc tan napis trafił na sztandar? Jaki był zamysł autorski? Co w ogóle miało oznaczać to zdanie? - Chodziło nam o rodzaj sportowego pozdrowienia - tłumaczy prezes klubu. Czyżby na wzór wywodzącego się z pieśni robotniczych pozdrowienia "Cześć pracy"?

- Pytanie brzmi: co my teraz z tym zrobimy - powiedział nam ze śmiechem prezes klubu. - Było już święcenie, trochę za późno na nowy sztandar. Myślimy raczej nad poprawieniem istniejącego, ale to nie nastąpi aż tak szybko.

Powstanie takiego sztandaru, oczywiście, to nie byle błahostka. A biorąc pod uwagę, że piłkarzom zaproponowano najpierw wzór, swoisty pomocniczy szkic, którego wariant zdecydowali się wybrać, za jego ostateczny wygląd odpowiadają wyłącznie władze LKS Czyżowice. Ostatecznie zarówno prezes klubu jak i sekretarz, Łukasz Szkatuła, solennie zapewnili naszą redakcję, że sztandar doczeka się poprawek.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Czy Katowice nadaja się do mieszkania? Panel dyskusyjny DZ

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego