Częstochowa. Fryzjerka strzygła klienta na ławce w parku, bo salon zamknięty podczas lockdownu. Zapytaliśmy prawnika, czy to jest legalne

Justyna Przybytek - Pawlik
Justyna Przybytek - Pawlik

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Zdjęcia fryzjerki strzygącej klienta na ławce w parku w Częstochowie kilka dni temu zrobiły furorę w sieci. Przeciwnicy obostrzeń wprowadzanych przez rząd pieją z zachwytu, ale zaradność kobiety chwalą również ci, którzy zakazów przestrzegają. O to, czy strzyżenie pod chmurką i na trawie jest zgodne z prawem, zapytaliśmy mecenasa Marka Grzesiaka z Katowic.

Zdjęcia fryzjerki strzygącej klienta na ławce w parku w Częstochowie lotem błyskawicy obiegły internet. Niecodzienną scenę sfotografował świadek strzyżenia w Parku Lisiniec: klient okryty fryzjerską peleryną, fryzjerka co prawda nie w fartuchu, ale w rękach - fryzjerski sprzęt, a wszystko to na parkowej ławce.

Fotografie trafiły na Facebooka i szybko zrobiły furorę w mediach społecznościowych. Przeciwnicy obostrzeń wprowadzanych przez rząd pieją z zachwytu i gratulują kreatywności, ale zaradność kobiety chwalą również ci, którzy zakazów przestrzegają, a pandemii nie kwestionują, natomiast żal im wszystkich tych, w których lockdown uderza. Pytanie jednak czy to legalne...

***

Czy strzyżenie w plenerze i na trawie jest zgodne z prawem? Pytamy mecenasa Marka Grzesiaka z Katowic.

Czy fryzjerka z Częstochowy złamała prawo i obowiązujące obostrzenia, czy sprytnie obeszła przepisy?
Rozporządzenie, które obecnie reguluje obostrzenia wprowadzone w związku z sytuacją epidemiczną, ustanawia zakaz prowadzenia przez przedsiębiorców działalności związanej z fryzjerstwem, nie wskazując gdzie dana działalność ma być prowadzona - czy w centrum handlowym czy w salonie fryzjerskim, albo właśnie w parku miejskim. Przepisy w tym przypadku zakazują prowadzenia przez przedsiębiorców pewnej działalności jako takiej, a nie prowadzenia jej w konkretnym miejscu.

Natomiast kwestią budzącą spory jest to, czy przepisy wprowadzone przez rządowe rozporządzenie są w 100 procentach zgodne z obowiązującymi normami konstytucyjnymi. Występuje rozbieżność jeśli chodzi o orzecznictwo sądów administracyjnych w tym zakresie.

Czy zatem fryzjerzy, którzy wezmą przykład z koleżanki po fachu z Częstochowy, narażają się na konsekwencje i grzywnę?
Prowadzenie działalności przez przedsiębiorców wbrew obostrzeniom może skutkować nałożeniem kary pieniężnej w wysokości nawet do 30 tysięcy złotych, co wynika z ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r.o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.  

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
EaDo

Jeśli jedzenie można dostać na wynos, to i usługę fryzjerską też ...

Dodaj ogłoszenie