Częstochowa: studenci Wydziału Nauk Społecznych AJD protestują przeciw połączeniu wydziałów

AH, PC
Studenci WNS spotkali się z rektorem i udowodnili, że los wydziału nie jest im obojętny. Piotr Ciastek/Dziennik Zachodni
Studenci Wydziału Nauk Społecznych Akademii Jana Długosza nie zgadzają się z planami połączenia ich wydziału z Wydziałem Filologiczno-Historycznym. To zdaniem władz uczelni niezbędny krok w kierunku powstania wyczekiwanego Uniwersytetu.

Władze Akademii Jana Długosza w Częstochowie planują połączyć Wydział Nauk Społecznych z Wydziałem Filologiczno-Historycznym. To ich zdaniem niezbędny krok w kierunku powstania Uniwersytetu, o którym mówi się pod Jasną Górą od dwóch dekad. Na drodze do powstania prestiżowej uczelni stoi jednak zbyt mała liczba uprawnień do doktoryzowania. Uczelnia na razie posiada takich pięć i potrzebuje kolejnego. Władze szans na uzyskanie następnych upatrują na kierunku filozoficznym, który obecnie znajduje się na Wydziale Nauk Społecznych, a będąc pod skrzydłami Wydziału Filologiczno-Historycznego byłyby większe szanse na uzyskanie uprawnień doktoranckich. Pomysł rektora AJD, Zygmunta Bąka spotkał się jednak z falą krytyki przede wszystkim studentów, ale i wykładowców Wydziału Nauk Społecznych.

– Czujemy się oszukani, bo mieliśmy kończyć studia na Wydziale Nauk Społecznych, a wychodzi na to, że naszego wydziału już wkrótce nie będzie. Nikt nie zapytał nas o opinię, a po prostu postawił przed faktem dokonanym. Nie jesteśmy przeciwni Uniwersytetowi, ale nie chcemy, by był tworzony naszym kosztem – wspomina Justyna Karwalska, studentka III roku administracji.

Samorząd Studencki nie zamierza składać broni. Studenci zbierają obecnie podpisy pod petycją, która ma trafić do Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej i Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Przeciwko fuzji wydziałów jest również dziekan WNS, Romuald Derbis.

– Będzie to krok w tył, bo powstanie naszego wydziału miało być motorem rozwojowym i krokiem do przodu. Nasz wydział miał być ważny w kontekście planowanego Uniwersytetu, a trudno sobie wyobrazić uczelnie bez wydziału nauk społecznych – podkreśla dziekan i mówi, że istnieje również kilka innych wizji rozwoju uczelni, bez konieczności likwidacji WNS, m.in. wzmocnienie kadry w obszarze nauk humanistycznych na wydziale.

Rektor pozostaje jednak nieugięty i wydaje się, że połączenie, to tylko kwestia czasu. – Jestem świadom sprzeciwów. Na drugim wydziale panuje opinia, że WNS jest słabym wydziałem i obniży ich poziom. To nie jest jeszcze przesądzone, bo muszę zasięgnąć opinii Senatu, ale to decyzja jednoosobowa rektora. Wiąże się także z redukcją stanowisk kierowniczych, ale to dobry moment, bo kończy się kadencja wszystkich władz uczelni. Jest szansa na to, aby nowe władze wybrać w nowej strukturze organizacyjnej – tłumaczy rektor Akademii Jana Długosza w Częstochowie, Zygmunt Bąk.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

y
yoyo

"władze tej innej uczelni raczej mogliby poddać pod wątpliwość wiedzę tej osoby z zakresu administracji" - co za kompletna bzdura. Student rekrutuje się na kierunek studiów a nie na wydział! Jest dowolność zmian nazwy wydziałów, ich łączenia, rozdzielania itp. Dyplom Akademii lub Uniwersytetu? Każdy by chyba chciał ten drugi... A tu takie larum.

x
xoxo

Ciekawa jestem, czy byłbyś zadowolony/zadowolona, gdybyś otrzymał dyplom ukończenia studiów np na kierunku administracja na wydziale FILOLOGICZNO-HISTORYCZNYM. Co ma administracja do tego w ogóle? Jeśli ktoś planuje się przenieść po licencjacie na inną uczelnię i tam kończyć administrację, to władze tej innej uczelni raczej mogliby poddać pod wątpliwość wiedzę tej osoby z zakresu administracji, skoro została ona skończona na wydziale nic nie mającym z nią wspólnego. Tak samo np ludzie kończący zarządzanie na filologiczno-historycznym..no błagam..śmiesznie to nawet brzmi.

r
romana

Na UJ nie ma Wydziału Nauk Społecznych, więc jakoś się da to wyobrazić ;).
Studenci czujący się oszukani przez zmianę nazwy wydziału, na którym studiują – bez przesady, jeśli program studiów i wykładowcy im się nie zmieniają, to naprawdę nie ma co rozdzierać szat. Oszukani to się mogą czuć studenci uczelni, która się w ogóle zamyka z powodu nierentowności, a oni muszą sobie szukać studiów, a nie tacy, co mają szansę skończyć studia na uniwersytecie zamiast na akademii, lol.

Dodaj ogłoszenie