MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Czy dziecko z Ustronia odebrane rodzicom przez niemiecki Jugendamt wróci do Polski?

TES
Państwowa "matka zastępcza" wyprowadza na spacer dzieci odebrane rodzicom przez Jugendamt
Państwowa "matka zastępcza" wyprowadza na spacer dzieci odebrane rodzicom przez Jugendamt jugendamt-wesel.de
Sąd rodzinny w Berlinie rozpoznawał we wtorek sprawę dwuipółmiesięcznego Wiktora, siłą odebranego miesiąc temu polskim rodzicom przez Jugendamt - urząd ds. dzieci i młodzieży. Rodzice, rodem z Ustronia, po przyjeździe do Niemiec znaleźli się w trudnej sytuacji. Zostali bez pracy i dachu nad głową. Maluch trafił do niemieckiej rodziny zastępczej.

Mecenas Markus Matuschczyk z Hanoweru, który reprezentuje rodziców małego Wiktora, jest dobrej myśli. - Dziecko ma szanse wrócić z matką do Polski lada dzień. Jestem tego pewien na 99 proc. - mówi adwokat. - Sąd uznał, że w Polsce dziecko też może się wychowywać.

Rodzice dziecka deklarują, że chcą wrócić do Ustronia, ale z Wiktorem. Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne zaofiarowało im tu na miejscu pomoc rzeczową i materialną. Chce być gwarantem, że polska rodzina spełni warunki formalne stawiane przez Jugendamt i da dziecku w Polsce bezpieczeństwo, także socjalne. - Jeszcze przed rozprawą wysłaliśmy mecenasowi Matuschczykowi nasze poparcie dla jego starań, by mógł przedstawić je w sądzie - mówi Dietmar Brehmer, przewodniczący GTCh w Katowicach. W rodzinnym Ustroniu rodzice też nie mają własnego lokum. Babcia Wiktora zapewnia, że przyjmie córkę z synkiem pod swój dach. Już opiekuje się jej dzieckiem.

Obecny na rozprawie przedstawiciel polskiej ambasady w Niemczech zadeklarował, że przedstawi sądowi w Berlinie opinię, zebraną przez policję, na jakie warunki może liczyć w Ustroniu mały Wiktor, żeby być ze swoimi biologicznymi rodzicami.

- Myślę, że ta opinia będzie decydująca - mówi mecenas Matuschczyk. - Im szybciej sąd ją otrzyma, tym prędzej Wiktor wróci do mamy. Chłopczyk urodził się 12 kwietnia br. w Berlinie. Jego losem zainteresowało się Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech i poprosiło mecenasa Matuschczyka o prowadzenie sprawy przed niemieckim sądem.
- Od początku tej tragedii wspomagamy rodziców także finansowo i rzeczowo - informuje Wojciech Pomorski, prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia. - Zachodzi podejrzenie dyskryminacji rodziców i ich dziecka, którzy są obywatelami Polski, przez niemieckie urzędy. TES

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni