Czy jesienią zabraknie węgla? Latem kopalnie dwoją się i troją

OPRAC.: mat. pras.
Nawet latem kopalnie dwoją się i troją, by zabezpieczyć dostawy węgla opałowego
Nawet latem kopalnie dwoją się i troją, by zabezpieczyć dostawy węgla opałowego arc DZ
Udostępnij:
Mimo wysokich temperatur i zbliżających się wakacji kopalnie notują sprzedaż, jakiej dawno nie widziano. Na zwałach zapasów węgla opałowego i dla elektrociepłowni jest jak na lekarstwo (pozostawiono tylko tzw. zapas operacyjny, kilkadziesiąt tysięcy ton paliwa). Od stycznia do końca maja udało się sprzedać o pół miliona ton węgla więcej, niż ostrożnie przewidywano po tym, jak pandemia sparaliżowała popyt i aż o 800 tys. ton więcej niż rok temu. Co ciekawe, aż 239 tys. ton w tej dodatkowej ilości paliwa, którą kupili polscy klienci, stanowiły odmiany węgla przeznaczone na opał, które nadają się do spalania w kotłach domowych małej mocy, a nie w elektrowniach (tam wielkie przemysłowe instalacje potrzebują miału energetycznego).

- Sezon zimowy był długi, pogoda zaskakuje zmianami, zapasy w ciepłowniach są mocno ograniczone. Takie czynniki budują aktualny popyt na węgiel opałowy. W tym segmencie paliw, w trosce o czystość powietrza sukcesywnie zmniejszamy podaż grubszych i średnich węgli zasypowych. Postanowiliśmy za to silnie rozwijać produkcję przyjaźniejszych dla środowiska ekogroszków do kotłów najnowszej generacji. Te marki węgla są rozchwytywane na rynku paliw do ogrzewania domów i mieszkań – mówi Tomasz Głogowski, rzecznik PGG S.A., największego krajowego producenta.

Dodaje, że również węgiel energetyczny sprzedaje się dziś świetnie, bo wbrew pozorom to nie mroźne zimy, ale upalne lata, gdy coraz powszechniej włączamy klimatyzatory i instalacje chłodzące, najbardziej zwiększają zużycie energii w krajowym systemie.
Znakomicie sprzedają się ekogroszki – są to kwalifikowane ekologiczne paliwa węglowe do spalania w nowoczesnych kotłach grzewczych typu Ecodesigne (teraz Unia Europejska zezwala już tylko na takie piece, które redukują do absolutnego minimum emisję zanieczyszczeń w spalinach). „Retopal”, „Karlik”, „Pieklorz” czy „Wujek” to flagowe marki ekogroszków z kopalń PGG S.A. Ich kariera zaczęła się kilka lat temu. Teraz sprzedaż rośnie lawinowo. W 2017 r. udało się sprzedaż 314 tys. ton, a dwa lata później już ponad dwukrotnie więcej, bo 694 tys. ton rocznie! W roku pandemii sprzedano „tylko” 538 tys. ton tych węgli, ale teraz Polska Grupa Górnicza S.A. znowu planuje zbyt 700 tys. ton.

Aby sprostać popytowi – szczególnie na bardzo wygodne dla klientów indywidualnych paliwo workowane – spółka zdecydowała się przeprowadzić największą w branży tego typu inwestycję ostatnich lat – rozbudowę automatycznej linii do paczkowania węgla w Zakładzie Paliw Ekologicznych Wola w PGG S.A. Jednego dnia można tam zaworkować aż 600 ton ekogroszków! Nową inteligentną linię paczkującą uruchomiono też w Ruchu Chwałowice kopalni ROW. W sumie podaż workowanych węgli ekologicznych w 2021 r. wzrosła w spółce aż czterokrotnie.

Skąd rosnący popyt na węgiel o dobrej jakości, i to mimo obostrzeń związanych z ochroną klimatu? Odpowiedzią jest oczywiście aktualna sytuacja na rynku. Po pierwsze w naszym kraju od 45 do 50 proc. wszelkiej energii wytwarzana jest z węgla. Można narzekać, że za dużo, ale nie da się zmienić tego z dnia na dzień, ani nawet z roku na rok. Po drugie – węgiel jest względnie tanim opałem, gdy porównamy z kosztem ogrzania domu gazem lub prądem elektrycznym. Po trzecie jest łatwo dostępny, można go kupić w workach po 20 kg w każdym centrum handlowym albo zamówić przez internet, jak np. w e-sklepie PGG S.A. Po czwarte - górnicy doskonale rozumieją zachodzące zmiany i wbrew pozorom nie są przeciwni walce o czyste powietrze i środowisko. To właśnie dlatego Polska Grupa Górnicza S.A. postanowiła, że z biegiem czasu będzie zmniejszać sprzedaż grubszych węgli zasypowych (typu orzech lub kostka), za to sporo zainwestuje w większą produkcję przyjaznych środowisku ekogroszków. Specjaliści uznali, że właśnie najlepsze, wyselekcjonowane węgle dla nowoczesnych kotłów domowych mają najdłuższą przyszłość przed sobą. Rynek potwierdził ich rachuby.

Spółka wprowadziła taką politykę elastycznych cen na opał, że po sezonie grzewczym, w środku lata, oszczędni klienci natrafiają na niezwykle kuszące okazje, aby zaopatrzyć się na cały rok. Elastyczności zakupów sprzyja też dobrze rozwinięta ogólnopolska sieć autoryzowanych sprzedawców węgla z PGG S.A., gwarantujących jakość paliwa i wygodne, błyskawiczne dostawy w pobliżu domu nawet w najdalszych zakątkach Polski.

Pomimo, że mamy lato, kopalnie dwoją się i troją, by zabezpieczyć dostawy węgla opałowego. Nic w tym dziwnego. Indywidualni klienci dobrze pamiętają, że jesienią, z nastaniem pierwszych chłodów, na rynku paliw robi się bardzo nerwowo, a ceny szybują w górę. W dodatku zima tego roku była mroźna i długa, sezon grzewczy trwał do maja. To wzmaga przezorność klientów i sprzyja popytowi na węgiel.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Pandemia sprzyja robotyzacji

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tukejszy

Spoko, dokupi sie od Rosjan. Bedziemy znowu kolaborowac z ruskimi bandziorami, pladrujacymi ukrainski Donbass.

Dodaj ogłoszenie