Czy na Mundialach będą grać wszyscy chętni?!

Rafał Musioł
Reprezentacja Polski walczy o udział w mistrzostwach świata 2018. Czy za dziesięć lat będzie jej łatwiej?
Reprezentacja Polski walczy o udział w mistrzostwach świata 2018. Czy za dziesięć lat będzie jej łatwiej? Bartek Syta
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pomysł, by w piłkarskich mistrzostwach świata występowało 40, a nawet 48 drużyn, staje się coraz bardziej realny. Decyzja może zapaść w przyszłym roku.

O rozszerzeniu formuły mistrzostw świata mówi się już od dłuższego czasu. Temat ten był także poruszany w czasie kampanii wyborczych w FIFA i UEFA. Gorącym orędownikiem rozbudowy mundialu do 48 zespołów jest Gianni Infantino, szef światowej federacji.

Teraz wygląda na to, że zyskał poparcie większości konfederacji, w tym europejskiej, co stanowi pewną niespodziankę, bo jej nowy prezydent, Aleksander Ceferin, wyrażał się na ten temat dotychczas raczej chłodno.

Pierwszy mundial w nowym kształcie mógłby się odbyć najwcześniej w 2026 roku. Eliminacje do mistrzostw 2018, które organizuje Rosja, oraz przygotowania do następnego turnieju 2022 w Katarze, są już zbyt zaawansowane. Tym niemniej decyzja musi zapaść szybko - FIFA już zapowiedziała, że projekt zostanie poddany pod dyskusję na początku stycznia, a potem mogą zostać uruchomione kolejne etapy procedury.

Warunkiem jest takie opracowanie projektu, by mistrzostwa nadal „mieściły się” w ciągu miesiąca. Infantino proponuje dwustopniową selekcję - szesnaście zespołów uzyskiwałoby awans bezpośrednio z kwalifikacji, a pozostałe trzydzieści dwa kolejne zmierzyłyby się w barażach, ale rozgrywanych w kraju będącym gospodarzem mundialu.

Nie można też wykluczyć, że w pierwszym etapie FIFA zdecyduje się na wariant pośredni, czyli zwiększenie liczby uczestników mistrzostw do 40 państw, o czym prezydent federacji mówił już kilka miesięcy temu.

Motorem napędowym zmian są oczywiście pieniądze. Wszyscy podkreślają, że więcej zespołów to większe wpływy i więcej kibiców podróżujących za swoimi reprezentacjami.

Najgłośniejsze głosy sprzeciwu płyną natomiast z najbogatszych klubów, dla których byłby to kolejny problem: jeszcze większa grupa ich zawodników zostałaby pozbawiona urlopów na rzecz występu w mistrzowskim turnieju, i jeszcze bardziej wzrosłoby ryzyko ich kontuzji.

Debata zapowiada się gorąco, ale jeśli rzeczywiście pozytywną opinię wyrażą wszystkie kontynentalne federacje sprawę będzie można uznać za przesądzoną.

Po rozbudowaniu do granic wytrzymałości Ligi Mistrzów oraz świeżym, bo obowiązującym od Euro 2016, rozszerzeniu mistrzostw Europy, wszystko wskazuje na to, że padnie kolejna bariera. Pytanie o granice wytrzymałości organizmów piłkarzy, a także zainteresowania kibiców turniejami całkowicie odartymi z elitarności, pozostaje wciąż otwarte.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie