Czy talent Arkadiusza Milika rozbłyśnie na Euro 2016? Na Śląsku nigdy nie brakowało gwiazd.

Jacek Sroka
Pochodzący z Tychów Arkadiusz Milik jest naszym kandydatem na śląską gwiazdę finałów mistrzostw Europy Euro 2016. Czy tak się stanie?

W gronie 23 piłkarzy, których trener Adam Nawałka zabiera na Euro nie brakuje piłkarzy ze Śląska. Na rozpoczynający się za tydzien turniej pojadą pochodzący z Jastrzębia Kamil Glik i mający swoje korzenie w Goczałkowicach-Zdroju Łukasz Piszczek. Obaj obrońcy są pewniakami w podstawowej jedenastce reprezentacji Polski. Na boisku we Francji może się także znaleźć miejsce dla urodzonego w Truskolasach pod Częstochową Jakuba Błaszczykowskiego oraz wychowanka Koszarawy Żywiec Tomasza Jodłowca. Dla nas jednak kandydatem na śląską gwiazdę Euro jest Arkadiusz Milik.

- Arek ma ogromny potencjał, co udowodnił zarówno w reprezentacji Polski jak i w Ajaksie. Na pewno stać go na to, by być jedną z gwiazd Euro, ale łatwo nie będzie. Milik sprzeda we Francji swoje nieprzeciętne umiejętności tylko wówczas, gdy dobrze będzie grała cała nasza kadra - powiedział Marek Koniarek, dyrektor sportowy Rozwoju Katowice, klubu który wychował Milika.

Na taki właśnie rozwój wypadków liczą w Amsterdamie. Ajax odstał ofertę transferu Polaka z Lazio, ale odrzucił ofertę rzymian, choć ci oferowali za niego najpierw 12, a później 15 mln euro. Teraz zainteresowane jego pozyskaniem jest Napoli gotowe wyłożyć za 22-letniego napastnika 20 mln euro, lecz Ho-lendrzy zwlekają z odpowiedzią wierząc, że po udanym Euro jego wartość jeszcze wzrośnie. Wiadomo, że największą gwiazdą reprezentacji Polski jest Robert Lewandowski. To na nim skupia się uwaga wszystkich zarówno na boisku jak i poza nim, ale to właśnie jest wielką szansą dla Milika, który dzięki temu będzie miał więcej swobody na murawie i podobnie jak w zwycięskim meczu z Niemcami w Warszawie może wyjść z cienia „Lewego” oraz zapisać się w historii śląskiej piłki.

W naszym regionie nigdy nie brakowało bowiem dobrych napastników, a kibice jednym tchem potrafią wymienić przynajmniej kilka gwiazd futbolu mających śląskie korzenie.

- Na Śląsku snajperzy rodzili się na podwórkach. To na nich pojawiały się piłkarskie gwiazdy, które od najmłodszych lat kopiąc razem z kolegami piłkę od rana do wieczora szlifowały swoje talenty. Nasz region od zawsze był typowo piłkarski, więc było z kogo wybierać, a mocne śląskie kluby sprzyjały rozwojowi tych umiejętności - stwierdził Koniarek, który wie co mówi, bo sam strzelił w Ekstraklasie 104 bramki i należy do elitarnego Klubu 100.
W tym gronie od początku ligowych rozgrywek w Polsce znalazło się tylko 30 piłkarzy. Aż 17 z nich strzelało gole dla klubów z naszego regionu. Liderem jest zdobywca 186 bramek Ernest Pohl, którego imię nosi stadion Górnikza Zabrze, a w czołówce są także Gerard Cieślik z Ruchu Chorzów - 167, Włodzimierz Lubański z Górnika - 155, Teodor Peterek z Ruchu - 154 i Jan Liberda z Polonii Bytom - 145.

Milik do polskiego Klubu 100 raczej się nie wpisze, bo w naszej Ekstraklasie zaliczył tylko 11 trafień wyjeżdżając z kraju jako niespełna 19-letni piłkarz, ale w piłce liczy się nie tylko ilość, ale także jakość. Lubański złotymi zgłoskami zapisał się nie dzięki czterem golom strzelonym ekipie Finlandii, ale dzięki bramce zdobytej w 1973 r. w Chorzowie, która pomogła nam pokonać reprezentację Anglii i wywalczyć awans do finałów MŚ w RFN. Postać Cieślika kibice pamiętają natomiast głównie z dwóch bramek strzelonych Związkowi Radzieckiemu w 1957 roku na Stadionie Śląskim. Ernest Wilimowski ustanowił strzelecki rekord ligi zdobywając 10 goli w meczu z Unionem Touring Łódź wygranym przez Ruch Wielkie Hajduki 12:1, ale do historii trafił zdobywając cztery bramki w meczu z Brazylią w mistrzostwach świata we Francji w w 1938 roku przegranym przez biało-czerwonych 5:6.

Popularny „Ezi” strzelał gole nie tylko dla polskiej, ale również dla niemieckiej reprezentacji. W niemieckich barwach kariery zrobili także inni piłkarze ze śląskimi korzeniami - Miroslav Klose i Lukas Podolski. Ten pierwszy jest najskuteczniejszym w historii strzelcem finałów mistrzostw świata mając na koncie 16 trafień, natomiast z drugim Milika łączy nie tylko to, że obaj darzą sympatią Górnika Zabrze, ale też to, że mogą spotkać się 16 czerwca na podparyskim Stade de France w grupowym pojedynku Polski z Niemcami w Euro 2016.

Arkadiusz Milik
ur. 28 lutego 1994 r. w Tychach. Wychowanek Rozwoju Katowice, z którym zdobył brązowy medal MP juniorów młodszych. Później przez 1,5 roku grał w Górniku Zabrze, skąd został sprzedany w sumie za 2,8 mln euro do Bayeru Leverkusen. Od dwóch lat Milik gra w Ajaksie Amsterdam, z którym dwa razy zdobył wicemistrzostwo Holan-dii. W reprezentacji Polski rozegrał 25 meczów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nigdzie w Europie nie rodzi się tylu znakomitych ludzi, co na Śląsku.

Dodaj ogłoszenie