MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Czytelnicy mają głos - dla kogo zielone?

Michał Wroński
DZ
Nie tylko pozostałości starych remontów czy zwykłe błędy w oznakowaniu dróg doprowadzają do szewskiej pasji kierowców.

W ciągu dwóch dni trwania naszej akcji wiele ciepłych słów zebrała również sygnalizacja świetlna na kilku skrzyżowaniach regionu.

Zastrzeżenia budzi przede wszystkim synchronizacja świateł - między innymi tych na skrzyżowaniu Drogi Wojewódzkiej nr 911 (Obwodnica Zachodnia) i ul. Jana Pawła II w Piekarach Śląskich.

- Droga nr 911 jest ważnym szlakiem komunikacyjnym i powinna mieć bezwzględny priorytet nad ul. Jana Pawła II. Sytuacja wygląda jednak tak, jakby obie miały taki sam priorytet. Ruch na drodze nr 911 jest często wstrzymywany, w krótkich odstępach czasu, nieraz tylko po to aby przejechały 2 lub 3 samochody z ulicy Jana Pawła II. Wystarczy mała przerwa pomiędzy sznurem samochodów na drodze nr 911, którą odnotują czujniki, aby przełączyć światła - pisze jeden z Czytelników.

Co na to urzędnicy? Artur Madaliński, rzecznik Urzędu Miejskiego w Piekarach Śląskich nie chce niczego przesądzać, ale zapowiada, iż magistrat zleci badanie natężenia ruchu na wskazanym skrzyżowaniu.

- Przyjrzymy się też raz jeszcze czasom dla poszczególnych świateł. W razie konieczności zawsze coś można zmienić - zapowiada ostrożnie.
Zmian natomiast nie będzie w Bielsku-Białej. Tutaj pod lupę poszła sygnalizacja na skrzyżowaniu ulicy Żywieckiej i PCK. Poszło o odległości dzielące sygnalizatory od skrzyżowania. Niby drobnostka, ale zdaniem internauty znaczne różnice w obu dystansach mogą przynieść zgoła nieoczekiwane skutki.

- Przecinając ulicę Żywiecką i to nawet mając zielone światło, można zostać uderzonym przez jadących na wprost Żywiecką, bo oni wjeżdżając na skrzyżowanie mają z 50 metrów do jego środka, a wyjeżdżający z prawej ledwie 2-3 metry! - przestrzega Czytelnik.

To, co możliwe dla internauty jest niemożliwością dla urzędników z bielskiego magistratu. Zdecydowanie wykluczają oni możliwość jednoczesnego spotkania się na skrzyżowaniu kierowców, nadjeżdżających ul. Żywiecką i PCK.

- Sterujący zmianą świateł program uwzględnia margines bezpieczeństwa. Jeśli ktoś wjedzie na skrzyżowanie nawet w ostatniej sekundzie trwania światła zielonego lub w momencie zmiany na światła żółte na pewno zdąży przejechać skrzyżowanie - mówi Urszula Chmiel z Wydziału Komunikacji UM w Bielsku- Białej. Jak dodaje przybliżenie sygnalizatora do skrzyżowania w tym przypadku nie wchodzi w grę, zaś dzielące je odległość określają odrębne przepisy.

- Przejście dla pieszych musi znajdować się co najmniej pięć metrów od skrzyżowania - wylicza Urszula Chmiel.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni