Dąb, olcha czy buk? Drewno kominkowe jest w cenie PORÓWNANIE CEN

Barbara Kubica
Ceny drewna kominkowego nie rosną drastycznie z roku na rok
Ceny drewna kominkowego nie rosną drastycznie z roku na rok arc
Ponad 100 złotych trzeba zapłacić za drewno kominkowe w punktach sprzedaży w naszym regionie. Jeśli w ten sposób chcemy dogrzewać nasze domy, to z takim wydatkiem w każdym miesiącu musimy się liczyć.

Kubik brzozy, pociętej na 40-centymetrowe kawałki kosztuje w punkcie sprzedaży drewna kominkowego w Przegędzy (gmina Czerwionka-Leszczyny) dokładnie 150 zł. Mniejsze kawałki, na przykład 30-centymetrowe są o 5 z łotych droższe. Dąb jest nieco droższy - od 160 zł za kubik 40-centymetrowtych kawałków, do 165 zł za kubik mniejszych fragmentów. Olcha w tym samym punkcie sprzedaży kosztuje150 zł. Droższy jest buk za który trzeba zapłacić już  180-185 zł. W drugim z popularnych, rybnickich punktó sprzedaży drewna kominkowego - ceny są podobne. I tak za 30-centyemtrowe kawałki brzozy zapłacimy tam 160 zł za kubik, a za olchę czy dąb 180 zł.

Ale mieszkańcy regionu najchętniej kupują brzozę czy kawałki dębów jako paliwo do swoich domowych kominków. - Najpupularniejsze paliwo do kominków to te rodzaje drewna,  które własnie wysoką kalorycznością się cechują. Mowa więc o dębach, buku, brzozach - mówi Paweł Hajduk, zastępca Nadleśniczego w Rybniku. Nadleśnictwo w tym mieście także prowadzi sprzedaż drewna kominkowego. Jego atutem jest pochodzenie - kupując drewno u leśniczych masz pewność, że nie pochodzi ono z kradzieży. Ale ceny są nieco wyższe niż w innych punktach sprzedaży w regionie. I tak na przykład zapłacimy tam 159 złotych za buk czy olchę, ale nadleśnictwo sprzedaje drzewo w metrach przestrzennych, czyli w jednostce miary nieco mniejszej niż metr sześcienny - czyli popularny kubik.

Atutem leśniczych jest to, że wprowadzili do sprzedaży drewno tzw. sezonowe, czyli takie, które swoje już odleżało w suchym miejscu i można je od razu wrzucać do paleniska, bez konieczności wcześniejszego suszenia. Metr przestrzenny takiego drzewa kosztuje 182 zł. - Ceny drewna kominkowego nie rosną drastycznie z roku na rok. Utrzymują się raczej na tym samym poziomie - mówi Paweł Hajduk.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
ja pale w kominku gumiakami , ktorych jako byly brygadzista Stomilu kupilem po preferncyjnej cenie pare wagonow Troche smierdzi ale daja duzo ciepla w zimowe wieczory spedzane przy ogniu z rodzina
G
Gość
Osobiście polecam dąb, początkowo kiedy kominek pojawił się w naszym domu nie wiedzieliśmy za bardzo jak się nim obsługiwać, co może być trudnego? Jednak dobór odpowiedniego drewna ma znaczenie, bardzo dziękuję pani która pracuje w firmie drewnex24.pl która dokładnie powiedziała czym się różni drewno i cierpliwie odpowiadała na wiele pytań które mieliśmy. Nigdy nie mieliśmy kontaktu z kominkiem ale nie żałujemy, że go mamy. Polecamy firmę drewnex jak i posiadanie kominków :D
W
Witek
Szczerze powiem, że dla mnie mniejsze znaczenie ma cena. Może źle mówię, ważne jest dla aby drewno było dobrej jakości. Kupuje jeszcze nie pocięte i za pomocą łuparki dziele je na mniejsze. Znajomy pracujący w tartaku tak nam polecił, polecił nam także łuparkę z przydomu.pl stwierdził, że jakość do ceny jest odpowiednia. ;)
Dodaj ogłoszenie