Dąbrowa Górnicza. Marcin Bazylak: Miasto nie stanie w korkach, choć uciążliwości pewnie się pojawią

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Prezydent Dąbrowy Górniczej Marcin Bazylak zapowiada dalszy rozwój miasta, choć pandemia odcisnęła swoje piętno na wielu planach i projektach
Prezydent Dąbrowy Górniczej Marcin Bazylak zapowiada dalszy rozwój miasta, choć pandemia odcisnęła swoje piętno na wielu planach i projektach UM DG
Z prezydentem Dąbrowy Górniczej – Marcinem Bazylakiem – rozmawiamy o sprawach ważnych dla miasta i mieszkańców. Zmianach komunikacyjnych, inwestycjach w gospodarkę wodno-ściekową, dalszych losach Fabryki Pełnej Życia. Jest i coś o imprezach plenerowych, które Dąbrowa Górnicza zawsze chętnie organizowała dla dąbrowian i mieszkańców całego regionu.

Generalnie mieszkańcy są zadowoleni z ogromnych zmian komunikacyjnych, jakie zachodzą w mieście. Część z nich, zwłaszcza mieszkających w śródmieściu i przyległych dzielnicach ma jednak wątpliwości, czy likwidacja kładek nad ul. Sobieskiego i przejść podziemnych oraz skierowanie ruchu pieszych bezpośrednio na ul. Sobieskiego, Królowej Jadwigi i Piłsudskiego to dobry pomysł? Codziennie dojeżdżają bowiem tędy z domów do pracy, sklepów. Nie każdy może korzystać z budowanej obwodnicy i powstających dróg. Jak przekonać dąbrowian, że nowe rozwiązania komunikacyjne, w tym likwidacja kładek, przyniosą wszystkim korzyści?

Przede wszystkim, dla uporządkowania informacji, warto podkreślić, że obecnie mamy siedem przejść podziemnych, a zamierzamy zlikwidować trzy spośród nich, w tym dwa od lat praktycznie nieistniejące. Mam na myśli przejście przy Hucie Bankowej oraz przejście pod ul. Piłsudskiego w Gołonogu, w rejonie ul. Kasprzaka. Z pewnością od kilkunastu lat, a być może i kilkudziesięciu, przejścia te nie są używane, a mieszkańcy przez jezdnie przechodzą górą. Zlikwidowane zostanie też przejście przy Damelu, które zastąpimy przejściem w jednym poziomie z wykorzystaniem i tak już istniejącej sygnalizacji świetlnej. Dlatego w mojej ocenie likwidacja tych przejść nie powinna wywoływać obaw wśród mieszkańców. Rozumiem, że obawy takie może rodzić chęć usunięcia dwóch kładek. Chodzi o kładkę przy centrum handlowym Pogoria oraz dawną kładkę pracowniczą przy Hucie Bankowej, które zostaną zastąpione wyniesionym przejściem dla pieszych na przedłużeniu ul. 3 Maja. W rejon ten zostanie także przesunięty przystanek tramwajowy, który dzisiaj zlokalizowany jest pomiędzy obiema kładkami. Przyjęcie takiego rozwiązania to efekt konsultacji społecznych, prowadzonych m.in. w ramach projektu Fabryka Pełna Życia i rewitalizacji śródmieścia czy projektu „Żywa ulica” – realizowanego na ul. 3 Maja. Rozwiązanie to ułatwi mieszkańcom przemieszczenie się pomiędzy przedzieloną drogą częściami śródmieścia, które dziś dla osób niemogących skorzystać z kładki czy przejścia podziemnego jest bardzo utrudnione.

Mieszkańcy obawiają się, że będą musieli przebiegać przed samochodami przejeżdżającymi przez centrum miasta.

Dlatego właśnie budujmy zupełnie nową drogę, która przebiega za Hutą Bankową oraz po terenach byłej kopalni Paryż i połączy ul. Kolejową z ul. Sobieskiego w rejonie Urzędu Pracy. Dziś rzeczywiście główny tranzyt przez miasto odbywa się przez jego centrum – każdy, kto jedzie z Będzina do Gołonoga, na Dziewiąty czy Trzydziesty, musi przejechać przez rondo w centrum Dąbrowy. Budując nową drogę, chcemy ten ruch ograniczyć. To dopiero pierwszy etap uspakajania ruchu w centrum. Kolejnym etapem, do którego przymierzamy się w kolejnych perspektywach unijnych dotacji, jest połączenie ul. Kolejowej z Aleją Zagłębia Dąbrowskiego. Realizacja obu etapów pozwoli na stworzenie alternatywnego połączenia biegnącego od Gołonoga, przez Reden, śródmieście, centrum do granicy z Będzinem, a tym samym uspokojenia ruchu na dzisiejszej, głównej osi komunikacyjnej miasta.

Z czego wynika taka koncepcja? To analizy ekspertów? Wasze obserwacje?

Wynika ona ze Studium Komunikacyjnego, które powstało w 2017 roku. Praktycznie wszystkie nowe rozwiązania komunikacyjne, które obecnie wprowadzamy na terenie miasta oparte są o Studium. Zawiera ono analizy oraz prognozy, m.in. ruchu indywidualnego czy transportu publicznego. Nie moglibyśmy sobie pozwolić, aby wprowadzać tego typu zmiany, nie znając takich prognoz i wynikających z nich wytycznych.

Wkrótce rozpocznie się także przebudowa całej linii tramwajowej, prowadzącej przez Dąbrowę Górniczą, od ulicy Sobieskiego aż do Gołonoga, a jesienią budowa kolejnych tuneli pod linią kolejową w rejonie dworca PKP w Gołonogu. Mieszkańcy mają powody do obaw, miasto stanie w korkach, czy wszystko uda się raczej przeprowadzić sprawnie?

Wszystkie te projekty nakładają się na siebie z przyczyn od nas niezależnych, czyli z perspektywy finansowej Unii Europejskiej. Oba projekty, zarówno kolejowy jak i tramwajowy, są projektami współfinansowanymi ze środków UE i oba muszą być zakończone oraz rozliczone w 2023 roku.

A nie boi się pan, że kiedy te wszystkie prace się zaczną, to miasto stanie?

Właśnie dlatego, aby uniknąć takiej sytuacji, budowę centrów przesiadkowych zaczęliśmy od centrum i budowy nowej drogi. Staramy się tak koordynować prace, aby obie te inwestycje sprawnie się minęły. Zakładamy, że w momencie, kiedy dojdzie do przebudowy linii tramwajowej w centrum, alternatywna droga prowadząca w kierunku Będzina powinna być już gotowa. Musimy mieć jednak też świadomość, że uciążliwości nie da się wyeliminować całkowicie.


W Dąbrowie Górniczej udało się zrealizować kilka lat temu duży projekt związany z gospodarką wodno-ściekową, m.in. w dzielnicy Strzemieszyce. Nowa kanalizacja, a przy okazji chodniki i drogi miały się także pojawić przy okazji kontynuacji tego przedsięwzięcia w kolejnych dzielnicach, takich jak Tucznawa, Trzebiesławice, Ujejsce. W takim razie, co dalej z miejskim projektem gospodarki wodno-ściekowej? Kiedy rozpoczną się prace i w jakich dzielnicach?

Jeśli chodzi o Ujejsce, to część gospodarki wodnościekowej uda nam się uporządkować przy okazji prac związanych z przebudową trasy DK1 i podniesieniem jej parametrów drogi ekspresowej. Z głosów, jakie docierają do mnie od mieszkańców wszystkich dzielnic to tym, na czym najbardziej im zależy, jest poprawa stanu dróg i chodników w dzielnicach. Przeliczamy też tzw. RLM-y, czyli współczynniki efektu ekologicznego. Przyglądamy się pod tym kątem, ponieważ tego typu inwestycje mogą zostać dofinansowane z funduszy zewnętrznych pod warunkiem uzyskania określonego efektu ekologicznego. Dlatego też analizujemy, czy modernizacje dróg i chodników, wykonywać w ramach uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej, czy lepiej wykonać je bez inwestycji w sieci i uruchomić środki na indywidualne dotacje dla mieszkańców, np. na przydomowe oczyszczalnie ścieków.

Pandemia pokrzyżowała zdecydowanie wszystkie plany związane z budową nowego śródmieścia na terenie Fabryki Pełnej Życia. Trzeba było ostro zaciągnąć hamulec, a czas niestety się nie zatrzymuje. Co w takim razie dalej z tym projektem? Rozpocznie się wkrótce realizacja choćby części projektowych zamierzeń?
Pandemia spowodowała, że nie tylko my musieliśmy zrezygnować z wielu rzeczy, ale nie rezygnujemy z projektów. Dotyczy to również projektu Fabryka Pełna Życia. Na majowej sesji rady miejskiej będzie głosowany miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu Fabryki.

Nie przeocz

To efekt przeszło rocznej pracy projektantów i przełożenie projektu urbanistycznego w dokument planistyczny. Fabryka przygotowuje się też do nowej perspektywy unijnej oraz pozyskania prywatnych inwestorów. Część społeczną projektu chcemy sfinansować przy udziale funduszy unijnych bądź rządowych, z kolei na budowę biurowca, browaru i części mieszkalnej mamy w planach pozyskanie inwestorów prywatnych – liczę, że jeszcze w tym roku.

W maju rozpoczęło się w kraju ograniczanie obostrzeń związanych z pandemią. Czy, jeśli oczywiście pozwoli na to aktualna sytuacja związana z obecnością COVID-19, jest szansa na to, by miasto zorganizowało jesienią większą imprezę plenerową? Coś na kształt odłożonych w czasie Dni Dąbrowy Górniczej. Czy są takie plany, czy w tym roku raczej nie rozważacie już takich pomysłów?

Na pewno chcemy zapewnić mieszkańcom ciekawą ofertę spędzania czasu wolnego. Podobnie jak w zeszłym roku, celujemy w mniejsze, bardziej kameralne wydarzenia kulturalne czy sportowe. W moim odczuciu w obecnej sytuacji jest to dobre podejście, i jeśli tylko obostrzenia na to pozwolą, to takie kameralne formy w różnych częściach miasta będą wprowadzane.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie