sportowy24
    Dąbrowa Górnicza: Mors Masakrator nad Pogorią, czyli...

    Dąbrowa Górnicza: Mors Masakrator nad Pogorią, czyli ekstremalny bieg z przeszkodami ZDJĘCIA, WIDEO

    Piotr Sobierajski

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ponad 300 śmiałków wzięło w sobotę udział drugiej edycji Mors Masakratora w Dąbrowie Górniczej. Nad jeziorem Pogoria III czekała na nich nie tylko przymusowa lodowata kąpiel w wodzie, ale także czołganie pod drutem kolczastym, bieg z oponami czy wspinanie się na wysokie przeszkody. Nikt jednak nie żałował, że ten słoneczny dzień spędził dając z siebie wszystko na trasie.
    Mors Masakrator
    Uczestnicy Mors Masakratora 2019 musieli poradzić sobie z 20 różnymi przeszkodami, a na początek i koniec zanurzyć się w wodach Pogorii III
    1/102

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Piotr Sobierajski

    Mors Masakrator



    Zobacz zdjęcia:

    Zobacz galerię

    W tegorocznej edycji na śmiałków czekała 4-kilometrowa trasa a na nie łącznie aż 20 przeszkód, oprócz tych wcześniej wspomnianych również m.in. takie jak: siatka, mostek, bawilandia, wpuszczeni w kanał, ścianka w skok czy kłoda nie pod nogi. Już samo początek potrafił zmrozić licznie zgromadzoną publiczność, bowiem każdy z uczestników Mors Masakratora musiał zarzucić na ramię oponę i wbiec do zimnej wody, a potem… było już tylko ciekawiej.

    Po tych wszystkich trudach każdego czekała satysfakcja, medal, sauna, gorący posiłek oraz ciepłe wnętrze karczmy Orle gniazdo u Białego.

    Jak tegoroczną edycję oceniają sami uczestnicy? - W zeszłym roku były łatwiejsze przeszkody, ale jak widać ciało I tak pełne jest obtarć, siniaków, zadrapań. Warto jednak było zmierzyć się z tym wyzwaniem. Uwalniają się endorfiny, na trasie nie czuć zmęczenia ani urazów. Wszyscy sobie pomagają, wszyscy są jedną wielką rodziną. Najtrudniejsze były ostatnie przeszkody, bo to już taka końcówka. Za rok też będziemy oczywiście – mówiły Agata Łaptos z Młoszowej oraz Marzena Wójs z Woli Filipowskiej, reprezentujące województwo małopolskie.

    Z Sosnowca do Dąbrowy Górniczej przyjechał natomiast Wojciech Wars. – Startowałem też w ubiegłym roku. Staram się nie spać jakoś w życiu, jakoś tam po amatorsku się ruszam. Przeszkody nie były zbyt trudne, pewnie z racji oblodzenia I warunków atmosferycznych organizator nie chciał na wystawiać na zbyt duże wyzwania. Tutaj wynik jest sprawą drugorzędną – przyznał sosnowiczanin.



    Wydarzeniu towarzyszył Mors Masakrator Kids dla dzieci, które również pokazały wolę walki i hart ducha, zmagając się z przygotowaną trasą. W zawodach wzięło udział ponad 30 najmłodszych.



    Mors Masakratora zorganizowali: Pozytywnie Zakręceni, Pogoria Morsuje, miasto Dąbrowa Górnicza, Centrum Sportu i Rekreacji oraz wielu innych partnerów tego przedsięwzięcia.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Sensacyjne zwycięstwo Dawida Kubackiego w Pucharze Świata


    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Armageddon challenge

    Bartosz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    bardzo fajny był ten bieg aczkolwiek wydaje mi sie że ekstrymalne biegi o wiele lepiej organizuje Armageddon challenge ;) najbliższy ich bieg bedzie w maju i na sto procent wezme w nim udział

    Aktualności sportowe