18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Datki z kolędy idą głównie na remonty kościołów

Katarzyna Piotrowiak
W Zagłębiu księdza wpuszcza około 60 proc. wiernych
W Zagłębiu księdza wpuszcza około 60 proc. wiernych fot. arc/olgierd górny
Zgodnie z tradycją rozpoczyna się czas kolędy, choć w wielu domach księża odwiedzali wiernych już w czasie adwentu.

- Na Górnym Śląsku wizyty duszpasterskie zaczynają się wcześniej ze względu na wielkość parafii. W diecezji sosnowieckiej tylko niektóre parafie ruszyły przed świętami Bożego Narodzenia. Jedną z nich jest kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa przy dworcu głównym w Sosnowcu, gdzie jest tylko dwóch księży - tłumaczy ks. Jarosław Kwiecień z diecezji sosnowieckiej.

Są wierni, którzy nie dają nic, inni ofiarują 50 zł - mówią w diecezji sosnowieckiej

W diecezji sosnowieckiej księży wpuszcza do domów średnio od 50 do 60 proc. rodzin, czyli tak jak w województwie łódzkim. W Łodzi przyjmowani są najczęściej przez emerytów i ludzi w średnim wieku, bo młodsi mają w tym czasie... siedzieć w kuchni. - Nieco inaczej jest na wsiach. Zdarza się, że odwiedzamy wszystkie rodziny - mówi ks. Kwiecień.

Lepiej jest w archidiecezji katowickiej. Jak mówi ks. Piotr Kurzela z wydziału duszpasterstwa ogólnego, drzwi księżom otwiera ok. 90 proc. ludzi. Mniej duszpasterskich kolęd oznacza mniej pieniędzy w kopertach.

- Są wierni, którzy nic nie dają, inni ofiarują nawet 50 zł. Wiele mitów narosło wokół kolędy. Bardzo często jest tak, że jest ona jedyną okazją, by poznać sytuację rodziny, także tę finansową. Dlatego w tym jedynym czasie w roku sporządzamy listy charytatywne z nazwiskami rodzin, którym wręcz trzeba pomóc - dodaje ks. Kwiecień.

Jeśli weźmie się pod uwagę wysokość datków, nasz region nie różni się specjalnie od reszty Polski. W województwie łódzkim wierni ofiarują od 20 do 30 zł. Na co są przeznaczane te pieniądze? Ksiądz Kurzela tłumaczy, że przede wszystkim na inwestycje i remonty kościołów (naprawy dachu czy malowanie schodów). - Połowa trafia na potrzeby parafialne: remonty czy ogrzewanie, ok. 20 proc. zatrzymuje ksiądz, a reszta trafia na rzecz seminarium, kurii i na Caritas - dodaje ks. Kwiecień.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Ja
Stary artykuł, ale kiedyś ksiądz widząc osieroconą rodzine zostawił "dotąd" zebrane w czasie koledy pieniądze. Tą rodziną była moja babcia z 6 dzieci.
j
jaga
bo tam płacą podatki na kościoły, na Mszy i tak "chodzi" koszyczek a za zamówioną Mszę też płacą! Nic za darmo!
j
jaga
Każdy daje ile może, a czasem to ksiądz daje pieniądze jak widzi biedę w rodzinie, znam takie przypadki, więc po co ten głupi artykuł o kolędzie!
c
cirano
W ostatnich 20-tu latach kasował kościól pieniądze przeznaczone na zabytki, bo się nazywało "na Śląsku zabytków niema". Inwestycje różnego rodzaju stały, no bo nie ma pieniędzy, a czarni zakładali iluminacje "swoich", i ponoć Bożych przybytków.
Kolynda na Ślonsku to coś w rodzaju spowiedzi. Sonduje sie przedewszyskym stan majontkowy rodzin przi okazji opowiadajonc głupoty i...kasujonc, od czego sie w ostatnich czasach próbujom czorni odżegnywać. Kto niy puści kolyndy mo przewalone po śmierci. Pochowiom go jak psa
j
ja
Gdzie jest urząd skarbowy, dlaczego nie robi kontroli- czy księżom wolno zbierac pieniądze po domach?
b
bull
na Gornym Slasku? to po kiego grziba piszecie o sosnofcu i lodzi ?!
k
kaktusnadłoni
Należałoby wprowadzić podatek kościelny, coś jak składka członkowska w większości organizacji. Te organizacje które mają tzw. czapę, czyli struktury wojewódzkie i krajowe, zatrudniają pracowników, pobierają składkę członkowską by mieć na ich opłacenie i utrzymanie biur. Nikt postronny nie powinien dopłacać do Związku Łowieckiego czy do Związku Działkowców. Każda organizacja powinna się utrzymywać ze składek. Składki powinny być płacone na konto organizacji lub przez kasę fiskalną z zerową stawką VAT.
Kościół katolicki dysponuje ogromnymi pieniędzmi i jest to szara strefa którą cywilizowane państwo winno jak najszybciej zlikwidować. Jak każdą szarą strefę.
Kościół katolicki, ani najmniejsza jego parafia nie rozlicza się przed płatnikami, czyli wiernymi z zebranych pieniędzy, dopóki wierni tego nie wymagają, mnie nic do tego. Ale Kościół katolicki nie rozlicza się z pieniędzy otrzymanych od państwa i samorządów terytorialnych, a to jest społeczny pieniądz nie tylko katolików, i z tych pieniędzy powinien się rozliczać !

Jak wprowadzano religię do szkół to ci co uczyli religii byli opłacani przez Kościół, potem małymi kroczkami przejmowali społeczne pieniądze na opłaty katechetów, kapelanów i innych funkcjonariuszy Kościoła, bez rozgłosu a skutecznie.

Podatek kościelny potrzebny jest bo za swoich funkcjonariuszy powinien płacić ten co ich zatrudnia. Szkoła publiczna nie powinna zatrudniać katechetów. Wojsko nie powinno zatrudniać kapelanów.
Mam nadzieję że te moje postulaty prędzej czy później wejdą w życie. Osobiście wolałbym by weszły jak najprędzej.
m
mar
Kolęda, forsowana przez kościół w Polsce jako "piękny, tradycyjny zwyczaj", wywodzi się od kościelnjych poborców podatków, czym w dawnych czasach zajmowali się właśnie księża. I - jak widać - w ich mentalności - nic się nie zmieniło. W innych europejskich krajach nie ma takich obyczajów, bo tam jest świadomość tego, że religia to nie zbieranie i nawet wyłudzanie - pod byle pretekstem - pieniędzy od wiernych.
Dodaj ogłoszenie