Dawniej były pełne gwiazd, dziś nie ma po nich śladu [ZDJĘCIA]

Justyna Przybytek
Duma Katowic z 1969 r. - hala Baildonu arc
Osiem lat temu na oczach katowiczan zniknęła z powierzchni ziemi hala Baildonu, o której - gdy 34 lata wcześniej kończono jej budowę - prasa pisała, że będzie dumą i ozdobą miasta. Lada moment zniknie z krajobrazu Katowic kolejna hala sportowa - HKS w Szopienicach, w której trenowali słynni sztangiści, m.in. mistrz świata i medalista olimpijski Marek Seweryn, czy wicemistrz świata i Europy Leszek Skorupa.

Podobny los - ruina i w końcu rozbiórka - podzieliły dziesiątki innych obiektów w regionie. Kolejne niebawem mogą go podzielić. W wielu z nich trenowali najlepsi śląscy sportowcy, których sukcesów nigdy później nie udało się już powtórzyć. Łączy je jeszcze coś: całkowite zapomnienie.

Po hucie Baildonu próżno szukać śladu, w miejscu hali HKS powstaną domy z mieszkaniami komunalnymi. W Chorzowie zamiast boiska AKS jest supermarket.

Uda się upamiętnić katowicki Torkat - pierwsze sztuczne lodowisko w Polsce - w którego miejscu powstała i czeka na otwarcie biblioteka akademicka Uniwersytetów Śląskiego i Ekonomicznego.
O to, aby w okolicy pojawiła się choć tablica przypominająca, że przy ul. Bankowej w 1930 roku otwarto sztuczne lodowisko zabiegał Andrzej Zydorowicz, katowicki radny i dziennikarz sportowy.
- Wewnątrz biblioteki, prawdopodobnie w holu zostanie postawiona tablica pamiątkowa - zapowiada Zydorowicz.

Dowiemy się z niej, że lodowisko tu było, ale na historię miejsca już nie starczy. A ta robi wrażenie. Gdy 7 grudnia 1930 roku otwierano Torkat zabawa trwała dwa dni. Zaplanowane z okazji otwar-cia widowisko chciało zobaczyć 25 tys. ludzi, tymczasem na trybunach mogło zasiąść zaledwie 6 tys., dlatego program powtarzano cztery razy. Pierwszy mecz rozegrały AZS i Pogoń. Kolejny - Legia i Tev z Opawy. Wystąpili też łyżwiarze: mistrzowska para Europy - Orgonista i Szalay z Budapesztu, czeska para małżonków Hoppe i solista Praz-novsky. Na Torkacie sław przybywało: ślizgała się tu słynna Sonja Henie i grali bracia Warwickowie z Kanady. Do czasu. obiekt płonął dwukrotnie, po drugim pożarze w 1973 roku - nigdy nie został w całości odbudowany.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Cztery lata przed pożarem Torkatu oddano do użytku halę Baildonu w Załężu. Nowoczesna, o lekkiej konstrukcji, z przeszkloną elewacją służyła 34 lata. Mecze rozgrywali w niej koszykarze i siatkarze Baildonu, odbywały się tam mistrzostwa Polski w tenisie stołowym i boksie, prężyli się kulturyści, grały znane europejskie zespoły metalowe podczas festiwalu Metalmania. Pierwszy mecz koszykówki rozegrano, jeszcze przed jej otwarciem we wrześniu 1969 roku pomiędzy reprezentacją Polski a amerykańskim zespołem "All- Stars".

Ostatnią z dużych imprez były Mistrzostwa Polski w Tenisie Stołowym w 1995 r. Rok później pękła jedna z 52 lin podtrzymujących dach. Przez kilka lat hala stała pusta, gdy w końcu remont przeprowadzono, obiekt został wystawiony na sprzedaż i... zburzony przez nowego właściciela.

Więcej niż po Baildonie zostało po stadionie AKS w Chorzowie - kawałek ogrodzenia i... nazwa centrum handlowego.

Po szopienickiej hali śladu nie będzie na pewno, kilka lat temu miasto wybudowało nowy obiekt w dzielnicy.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
- Apelowałem, aby choć ulica przy której nowa hala stoi, została nazwana Olimpijską, ale odpowiedź z urzędu była negatywna - opowiada Zydorowicz.

Z każdym kolejnym rokiem maleje nadzieja, że inny słynny obiekt odzyska dawny blask. Żużlowiec - Paweł Waloszek trzykrotny wicemistrz Polski - czasem przychodzi na stadion na Skałce w Świętochłowicach.

- Serce boli, gdy się patrzy w jakim jest stanie - mówi.

Pamięta, gdy trybuny były wypełnione do ostatniego krzesełka. Na występy jego klubu - Śląska Świętochłowice - przychodziły całe rodziny. Dziś żużel nie jest tu taki jak dawniej, a kibice nawet, gdyby się pojawili, nie mieliby gdzie... usiąść, bo na trybunach brak krzesełek.

- Publiczność zniknęła, gdy skończyły się wyniki, a nie było wyników, bo nie było warunków do ich osiągania - komentuje Waloszek.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie