Dieselgate w Polsce. Rozmowa z mecenasem Pawłem Grzelakiem. Sąd Najwyższy zajmie się sprawą, suma roszczeń przekracza 200 mln zł.

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Rozmowa z Pawłem Grzelakiem, adwokatem (senior associate) w Kancelarii „Dawid & Partnerzy – Adwokaci i Radcowie Prawni”, która reprezentuje grupę osób poszkodowanych w wyniku afery "dieselgate".

Zacznijmy od tego, na czym polega „afera Volkswagena”?

„Afera Volkswagena”, czy inaczej „dieselgate”, to potoczne określenie ujawnionego przed kilkoma laty procederu instalowania w pojazdach produkowanych przez koncern Volkswagen oprogramowania manipulującego emisją spalin. W warunkach testowych, pomiarowych, pojazdy te spełniały wymogi środowiskowe. Tymczasem na drogach, samochody niemieckiego producenta emitowały tlenek azotu, znacząco przekraczając dopuszczalne normy. Oprogramowanie rozpoznawało warunki laboratoryjne, automatycznie dostosowując poziom emisji spalin do właściwych wymagań. To z kolei zakłamywało rzeczywisty stan rzeczy i nie odpowiadało ekologicznemu charakterowi pojazdu, który był deklarowany w ofercie sprzedażowej Volkswagena.

Jaki zespół zajmuje się tą złożoną sprawą?

Do obsługi postępowań dedykowany został zarówno zespół częstochowski Kancelarii D&P, jak i warszawski jej oddział. By efektywnie zorganizować postępowanie, prawnicy z Częstochowy obsługują wątek karny, z kolei zespół w Warszawie zajmuje się postępowaniem cywilnym. W pracę merytoryczną zaangażowani są Andrzej Król, (radca prawny/partner), Michał Windak (adwokat/senior associate) oraz Paweł Grzelak (adwokat/senior associate). Z uwagi na złożoność sprawy, realizację zadań wspomaga zespół doświadczonych prawników. Całość prac merytorycznych i organizacyjnych koordynuje adwokat Jarosław T. Dawid, partner zarządzający kancelarii.

Czytaj także

Na jakim etapie jest postępowanie w sprawie Państwa klientów, którzy domagają się odszkodowania od Volkswagen AG?

Sprawa „dieselgate” w ostatnim czasie przyspieszyła. Sąd Najwyższy niedawno, bo w grudniu 2019 roku, przyjął skargę kasacyjną do rozpoznania. Postępowanie jest o tyle złożone, że jego obecny etap zmierza do ustalenia, czy właściwe do rozpoznania sprawy pozostają sądy polskie. Przesądzenie jurysdykcji krajowej pozwoli bowiem osobom poszkodowanym dochodzić odszkodowania od koncernu samochodowego tutaj – w Polsce.

Dotychczas, Sąd Okręgowy w Warszawie, przed który pozwano w postępowaniu grupowym niemieckiego producenta, uznał się za niewłaściwy, odrzucając w konsekwencji pozew. Jako uzasadnienie takiej decyzji procesowej wskazano, że zdarzenie wywołujące szkodę – w postaci uszczerbku na wartości pojazdów – nie nastąpiło w Polsce, lecz w Niemczech, gdzie wadliwe pojazdy zostały faktycznie wyprodukowane. Zapatrywanie to podzielił Sąd Apelacyjny w Warszawie, jednak poszkodowani zdecydowali się wystąpić ze skargą kasacyjną do Sądu Najwyższego. Od wyczekiwanej przez poszkodowanych decyzji Sądu Najwyższego zależeć będą losy postępowania krajowego.

Jeżeli Sąd Najwyższy przyjmie, że sądy polskie nie mają jurysdykcji – nie mogą zajmować się sprawą przeciwko Volkswagen AG, gdzie poszkodowani mogliby domagać się odszkodowania?

Ustalenie, że sądy krajowe nie są kompetentne do rozpoznania sprawy, właśnie ze względu na brak jurysdykcji, zmuszałby polskich użytkowników pojazdów z oprogramowaniem manipulującym do poszukiwania ochrony przed sądem niemieckim, właściwym dla producenta. O tym, czy istnieją ku temu powody zdecyduje Sąd Najwyższy rozpoznający skargę kasacyjną. Duże znaczenie dla sprawy będzie miał dorobek orzeczniczy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej określający podstawy przyjęcia jurysdykcji krajowej. Sytuacja, w której polscy użytkownicy pojazdów stanęliby przed koniecznością dochodzenia roszczeń za granicą z pewnością będzie miała swoje negatywne następstwa, związane m.in. z dostępnością do sądu niemieckiego i kosztami obsługi sprawy w innym kraju.

Jak dużą grupę klientów Państwo reprezentują i jaka jest łączna suma ich roszczeń?

Dostępne szacunki pozwalają przyjąć, że łączna suma roszczeń użytkowników wadliwych pojazdów wynosi obecnie ponad 200 mln złotych. Nie wszyscy jednak są uczestnikami toczących się obecnie postępowań, choć zachowują oni możliwość przystąpienia do grupy, gdy rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego będzie sprzyjające dla właścicieli pojazdów. Wynika z tego jednoznacznie, że łączna wartość szkody jest niemała, a sprawa ma zasadnicze znaczenie dla ponad 100 tys. użytkowników wadliwych pojazdów.

Nie przegap

Prezes UOKiK [Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów] wydał decyzję o nałożeniu na Volkswagen Group Polska Sp. z o.o. rekordowej kary w wysokości ponad 120 milionów. Czy będzie to miało znaczenie dla postępowania cywilnego?

Wydana w styczniu przez Prezesa UOKiK decyzja stwierdza, że działania Spółki naruszały zbiorowe interesy konsumentów. Praktyka ta miała polegać m.in. na rozpowszechnianiu w materiałach reklamowych nieprawdziwych informacji oraz podawaniu, w wyciągach ze świadectw homologacji, niewłaściwych parametrów dotyczących poziomu emisji tlenków azotu. Adresat decyzji ma możliwość odwołać się od rozstrzygnięcia UOKiK do sądu. Po uprawomocnieniu się decyzji, staje się ona jednak prejudykatem, co znacząco ułatwia osobom zainteresowanym dochodzenie roszczeń w sądach. W takiej sytuacji, dokonane przez UOKiK ustalenia co do stosowania nieuczciwych praktyk są dla sądów wiążące.

Czy do tego momentu koncern Volkswagen przedstawił jakąkolwiek propozycję ugody, chcąc dobrowolnie zrekompensować szkody?

Nie odnotowaliśmy, aby przedstawiciele producenta wystąpili z propozycją ugody. Brak ugodowego podejścia Spółki był zresztą powodem, dla którego Prezes UOKiK zdecydował o wymierzeniu kary finansowej akurat w tak dużej wysokości. Tymczasem w Australii, Volkswagen zdecydował się zapłacić łącznie 127 mln dolarów australijskich w ramach ugody z użytkownikami pojazdów, którzy wystąpili na drogę sądową. W podobny sposób swoje wizerunkowe problemy niemiecka grupa zdecydowała się zakończyć w Stanach Zjednoczonych. Jak widać, strategia producenta różni się w zależności od szerokości geograficznej, co dodatkowo budzi niezrozumienie polskich kierowców wadliwych pojazdów z silnikami Diesla.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3