Dlaczego Piast Gliwice został bez europejskich pucharów? Gerard Badia żegna się z klubem z Okrzei

Tomasz Kuczyński
Tomasz Kuczyński
16.05.2021 r. Ostatnia kolejka sezonu PKO Ekstraklasy: Piast Gliwice - Wisła Kraków 2:3. Gliwiczanie nie awansowali do pucharów. Fot Arkadiusz Gola
Piast Gliwice miał ogromną szansę po raz kolejny awansować do europejskich pucharów. Wystarczyło w ostatniej kolejce PKO Ekstraklasy wygrać Wisłą Kraków. Skończyło się niespodziewaną porażką 2:3 (0:2) i rozczarowaniem. Trener Waldemar Fornalik wskazał przyczyny niepowodzenia.

Przed 30. kolejką Piast zajmował 4. miejsce, które oznaczało grę w Europie. Zdobywca Pucharu Polski Raków Częstochowa został wicemistrzem i dlatego również pozycja w lidze tuż za podium dawała awans do europejskich pucharów. Ostatecznie czwarty jest Śląsk Wrocław, a Piast zakończył sezon na 6. miejscu.

Waldemar Fornalik: Na grę w pucharach pracuje się cały sezon

W niedzielnym meczu Piast przegrywał 1:2, ale mógł doprowadzić do remisu. Jednak Jakub Świerczok nie wykorzystał rzutu karnego. Najlepszy polski strzelec PKO Ekstraklasy, który z Wisłą zdobył swoją 15 bramkę (na 1:1), tym razem zawiódł przy karnym. Do przerwy „Biała Gwiazda” prowadziła 3:1. W 83. minucie Tiago Alves (po podaniu Świerczoka) strzelił na 2:3, ale Piast już nic więcej nie wskórał.

- Jesteśmy zawiedzeni z tego powodu, że nie awansowaliśmy do gry w europejskich pucharach, ale uważam, że na tę grę i pozycję pracuje się cały sezon - mówił trener Piasta Waldemar Fornalik. - Niestety, my zgubiliśmy zbyt wiele punktów na początku sezonu, bo wystarczyłoby dodać tylko zwycięstwo w jednym z tych spotkań i przystąpilibyśmy do meczu z Wisłą w bardzo komfortowej sytuacji. Jeżeli to się wszystko sprowadza do jednego meczu, to takie rzeczy w piłce też mają miejsce. Mam na myśli to, że Wisła praktycznie każde uderzenie zamieniała na bramkę. My z kolei mieliśmy rzut karny, który mógł wyrównać, tak się nie stało i za chwilę był gol na 3:1… Myślę, że gdybyśmy wcześniej zdobyli bramkę na 3:2, to bylibyśmy w stanie wyrównać, a być może jeszcze wygrać.

Jakub Czerwiński: wykoleiliśmy się w dwóch ostatnich meczach

Co zdecydowało o niepowodzeniu Piasta?Gliwiczanie po ośmiu pierwszych kolejkach mieli tylko dwa punkty i zajmowali ostatnie miejsce. Szkoda na przykład meczu w Gdańsku z Lechią w 25. kolejce. Piast do 87. minuty prowadził 2:0. W doliczonym czasie Tomasz Jodłowiec nie strzelił karnego, a w samej końcówce Flavio Paixao ustalił wynik na 2:2 również z karnego.

- Nie jestem rozgoryczony, absolutnie, bo wiem w jakim byliśmy miejscu po 8. kolejce, wiem co się później wydarzyło i okazuje się, że tak dobra wiosna nie wystarczyła do tego, aby awansować do gry w europejskich pucharach - dodał Fornalik.

- Czuję duży ból i niedosyt. Po tym jak nadrabialiśmy fatalną jesień, wydawało się, ze zmierzamy ku miejscu, które da nam grę w Europie. Wykoleiliśmy się w dwóch ostatnich meczach i to na pewno boli - ocenił Jakub Czerwiński, mając na myśli porażki z Rakowem w Częstochowie i z Wisłą.

Gerard Badia pożegnał się z Gliwicami?

Wszystko wskazuje na to, że z Wisłą ostatni raz w barwach Piasta zagrał Gerard Badia. Związanego z gliwickim klubem od 2014 roku pomocnika kibice w czasie zmiany w 63. minucie nagrodzili brawami na stojąco. Obrazki po meczu z Wisłą wskazywały na rozstanie z Gliwicami.

„Badia nie przedłuży kontraktu z klubem. Nie podpisze też kontraktu z żadnych innym polskim zespołem. 31-letni pomocnik uznał, że ze względów rodzinnych, jest to właściwy czas, by wrócić do ojczyzny” - czytamy na stronie sport.tvp.pl.

Gliwicki klub nie komentuje tych doniesień.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Piast najwięksi frajerzy zakończonego sezonu!. Wystarczyło tylko wykorzystać strzelane a nie podane do bramkarzy rzuty karne w meczach z Lechią i Wisłą a w tabeli byłoby 3 punkty więcej!.

Jedyną pociechą dla gliwickich kibiców jest to, że Górnik kolejny raz ogląda plecy chluby Górnego Śląska - najlepszej drużyny w XXI wieku.

Dodaj ogłoszenie