Dlaczego profesor Marian Zembala popełnił samobójstwo? Przed śmiercią był szantażowany? Reportaż TVN „Uwaga" poruszył ludzi

OPRAC.:
Magdalena Łabędzka
Magdalena Łabędzka
Archiwum Dziennika Zachodniego
Profesor Zembala, ceniony polski kardiochirurg, minister zdrowia w 2015 roku, a w latach 90-tych dyrektor naczelny Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Zmarł 19 marca 2022 roku. Dziś wdowa po profesorze przerywa milczenie. W reportażu „Uwagi" TVN pt. „Dlaczego profesor Marian Zembala odebrał sobie życie?", mówi o naciskach, szantażach, by zwolnił swojego syna Michała, który jest jednym z najlepszych kardiochirurgów.

Dlaczego profesor Marian Zembala popełnił samobójstwo? Przed śmiercią był szantażowany? Reportaż TVN „Uwaga" poruszył ludzi

17 marca do notesu lekarza Zembali została wpisana notatka znaleziona już po śmierci profesora. Tekst skreślony w notesie brzmiał „Postawiono mi jako dyrektorowi ultimatum, albo Michał albo MY”. 18 marca do szpitala został wezwany syn Mariana, Michał, któremu planowano wręczyć wypowiedzenie.

- Ostatni SMS, który od niego dostałem był taki, żeby niczego nie podpisywać. W piątek 18 marca pisał o 3:40 rano: „Ja wniosę sprzeciw, ale dopiero na spotkaniu o 12., aby nie dawać im czasu na kolejne intrygi. Całą noc nie śpię, do usłyszenia rano. Do końca świata będziemy razem” - wypowiedział się na ten temat syn lekarza, Michał.

Michał Zembala stracił pracę w szpitalu. Mimo interwencji ojca doszło do wypowiedzenia umowy o pracę Michałowi Zembali. To psychicznie podłamało Mariana, choć jego żona Hanna starała się znaleźć jakiekolwiek pocieszenie w tej sytuacji.

19 marca, w sobotę Marian Zembala już nie żył.

Czy praca z członkiem rodziny mogła być zapalnikiem dla tej tragedii?

Marian Zembala posiadał czwórkę dzieci z czego tylko jeden syn, Michał, poszedł w ślady ojca i został lekarzem. Ukończył studia w Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, odbył staż w Nowym Jorku, a nawet został absolwentem podyplomowego programu w Harvard Medical School w Bostonie. Podobnie jak ojciec, otrzymał tytuł profesora specjalizującego się w kardiochirurgii. Pracował również w zabrzańskim centrum chorób serca.

Wiele osób wypowiada się o nim w superlatywach:

- W 2020 roku i 2021 wykonaliśmy największą liczbę transplantacji serca w Europie i znaleźliśmy się w pierwszej 10. na świecie - mówi lek. Hubert Szurmiak, rezydent anestezjologii, koordynator transplantacyjny.

- Michał nie bał się wyjść z czymś, czego w Polsce jeszcze nie było. Doskonałym przykładem było całkowicie sztuczne serce, to była pionierska operacja w Polsce – wspomina Jacek Waszak, chirurgiczny asystent lekarski w SCCS.

Mimo, że Michał zdobył posadę i szacunek swoją ciężką pracą, pojawiały się głosy, że zawdzięcza to ojcu. „Z racji, że jesteś moim synem to będę od ciebie wymagał 10 razy bardziej niż od kogoś innego. Tak, żeby nikt nie powiedział, że jest ci łatwiej” - tak wspomina słowa Mariana, syn Michał. Te słowa popiera też matka Michała, Hanna.

Zwolnić najlepszego kardiochirurga w szpitalu

Ojciec Michała, profesor Zembala w 2018 przeszedł ciężki udar, odbył leczenie i udało mu się powrócić do pracy. Pełnił dalej funkcję dyrektora ośrodka w Zabrzu, jednak podejrzewał, że pracownicy tracą do niego szacunek, widząc skutki jego choroby.

Doszło do tego, że zaczęli naciskać, żeby zwolnić Michała z pracy - wspomina słowa męża, Hanna. - Anka, jak ja mogę zwolnić Michała, jak to jest najlepszy kardiochirurg jakiego mam? Robi najcięższe przypadki i nie mogę go zwolnić

Przez powikłania poudarowe, które spowodowały niedowład ręki, profesor prowadził rozmowy telefoniczne przez zestaw głośnomówiący, zatem domownicy mogli słyszeć rozmowy. Hanna Zembala wspomina, że mąż dostawał bardzo dużo telefonów od osób, które nalegały na zwolnienie Michała. Z nieoficjalnych informacji można wywnioskować, że część pracowników ośrodka była z Michałem skonfliktowana.

Hanna Zembala wspomina, że wielokrotnie musiała sama kończyć te rozmowy telefoniczne, bo jej mąż źle na nie reagował - nie sypiał, miał podwyższone ciśnienie. Z rozmów telefonicznych wynikało, że zwolnienia Michała oczekują osoby zasiadające na stanowiskach kierowniczych, twierdząc, że Michał nie jest w stanie przeprowadzać operacji. Od szczegółowych cytatów Hanna Zembala woli się powstrzymać. Zwolnienia Michała zaczęli domagać się również lekarze, którzy pracowali na zupełnie innych oddziałach. Te oskarżenia rodzina łączy bezpośrednio z tragiczną śmiercią profesora.

Jak wspominają, udar, który przeszedł profesor Zembala w 2018 roku, mógł być spowodowany nerwową sytuacją, gdy został zaskoczony nagłym odejściem całego zespołu chirurgów odpowiedzialnych za przeszczepy płuc. Kiedy ponownie, nowy już zespół zagroził, że Michał musi odejść, profesor mógł automatycznie przypomnieć sobie tamto zdarzenie związane z odejściem pierwszego zespołu.

Profesor zostawił list

Mariana Zembalę znaleziono w niewielkim basenie. Razem z ratownictwem medycznym starano się go reanimować, ale ostatecznie stwierdzono zgon. Marian Zembala miał 72 lata.

Wspólnie z lekarzem ratownictwa medycznego stwierdziliśmy zgon, to była być może 8:45 – przywołuje Michał Zembala.

W pobliżu basenu znaleziono list. Profesor pisał, że w życiu zawsze chciał kierować się prawdą, iść uczciwą drogą. Prosił też o wybaczenie.

Po śmierci profesora, Hanna zaczęła dostawać telefony z pytaniami, u jakiego psychiatry leczył się Marian Zembala. Był to dla niej szok, ponieważ jej mąż do ostatniego dnia pozostawał zdrowy psychicznie i nie miał stwierdzonych żadnych problemów.

Po prostu nie wytrzymał tego, co było w pracy. Zawsze mówił: „Anka, ja już dłużej tego nie wytrzymam. Tych problemów i nagonki na Michała” – informuje Hanna Zembala, wdowa po profesorze.

Obowiązki profesora Zembali przejęli naczelna pielęgniarka i dyrektor do spraw medycznych. Obydwu tych osób rodzina nie życzyła sobie na uroczystościach pogrzebowych.

Materiał powstał na podstawie reportażu „Uwagi" TVN pt. „Dlaczego profesor Marian Zembala odebrał sobie życie?", opublikowanego w sieci 6 września 2022 r. Druga część reportażu dzisiaj, 7 września. Wypowiedzą się pracownicy szpitala i osoby, które miały wedle opinii rodziny zaszczuć profesora.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Watchmark

Watchmark Smartone Czarny

369,99 zł

kup najtaniej

TicWatch

TICWATCH E3 Czarny

637,52 zł

kup najtaniej

Amazfit

Amazfit GTS 2 Czarny

380,00 zł

kup najtaniej

Garmin

Garmin Enduro Tytanowo-szary (0100240801)

2 999,00 zł

kup najtaniej

Cubot

CUBOT C3 Czarny

147,78 zł
Materiały promocyjne partnera

Francja dostarczy broń na Ukrainę. W planach dostarczenie samolotów.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie