Dług polskiego handlu. Skąd biorą się problemy branży?

Maja Piotrowska AIP
Wojciech Matusik
Według najnowszych danych Krajowego Rejestru Dłużników zadłużenie przedsiębiorstw handlowych wynosi aż 2,269 mld zł, a jego wartość wzrosła od ostatniego roku o ponad pół miliarda zł. Zobowiązania najbardziej zadłużonej firmy sięgają 16 mln zł. Skąd biorą się problemy polskiego sektora handlowego?

Handel hurtowy i detaliczny odgrywa znaczącą rolę w polskiej gospodarce. Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego firmy handlowe wytwarzają 18 proc. wartości dodanej brutto. Właśnie dlatego problemy finansowe przedsiębiorstw handlowych znacząco odbijają się na naszej rodzimej gospodarce.

Co hamuje rozwój polskiego handlu?

Z danych „Europejskiego Raportu Płatności 2017” zaprezentowanego przez Intrum Justitia jasno wynika, że na kondycję polskiego sektora handlowego silnie wpływają nieterminowe płatności. Z prośbą o wydłużenie terminu płatności faktury spotkało się bowiem aż 65 proc. polskich przedsiębiorców. Czym jest to spowodowane? – Ponad połowa (59 proc.) respondentów biorących udział w naszym badaniu wskazało, że opóźnienia w płatnościach spowodowane są złą kondycją finansową kontrahentów.

W związku z tym nie dziwi fakt, że 55 proc. przedsiębiorców stosuje przedpłatę. W tym zestawieniu Polska znajduje się w czołówce. Dla porównania, średnia europejska to 45 proc. Niestety, nie pozwala to jednak na dostateczne zabezpieczenie firmowych finansów – komentuje Krzysztof Krauze, prezes Intrum Justitia. Nieterminowe płatności znacząco odbijają się nie tylko na kondycji finansowej przedsiębiorstw, ale również hamują inwestycję w rozwój firm. Według 20 proc. przedsiębiorców działających w sektorze sprzedaży hurtowej i detalicznej terminowe zapłaty za faktury pozwoliłby bowiem na zatrudnienie większej liczby pracowników.

Dobre, bo polskie

Polskie produkty coraz częściej podbijają zagraniczne rynki. Umacnia to naszą pozycję na arenie międzynarodowej i ukazuje, że rodzime przedsiębiorstwa mogą konkurować z wiodącymi, światowymi markami. Potwierdzają to statystyki - w porównaniu z ubiegłym rokiem eksport rodzimych towarów zwiększył się o blisko 9 proc.1 Jednak potencjał ten może nie zostać wykorzystany przez przedsiębiorstwa, które zmagają się z niewypłacalnością kontrahentów – a to z kolei może przyczynić się do tego, że rodzime firmy nie będą mogły w pełni wykorzystać zainteresowania rynków zagranicznych. - Wielu przedsiębiorców obawia się o możliwość dalszego rozwoju swojej firmy. Szybsze zapłaty za wystawione faktury pozwoliłyby właścicielom przedsiębiorstw na inwestycje w rozwój eksportu, co z pewnością przyczyniłoby się do rozkwitu polskiego handlu. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby każdy przedsiębiorca odpowiednio zabezpieczył swoje firmowe finanse przed niewypłacalnością kontrahentów – dodaje prezes Intrum Justitia.

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Materiał oryginalny: Dług polskiego handlu. Skąd biorą się problemy branży? - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
matias

W których bankach można znaleźć te "optymalne" warunki? Prowadzę małą firmę handlową i raczej nie spotkałem się faktoringiem dla MŚP.

P
Pola

W wielu branżach jest ciężko. Dłużników przybywa, długi rosną i to taka robota. Dlatego sprawdzam kontrahentów w KRD i wiem na czym stoję. Jak jest na liście to odpuszczam taką współpracę.

I
Iza

Długi się biorą z nieumiejętnego zarządzania finansami i przeceniania swoich możliwości, taka prawda.

W
Wiktor Zroch

pytanie stawiane w tytule raczej banalne, jeżeli chodzi o kulturę w biznesie a szczególnie kwestie płatności, można tylko usiąść i płakać, minister Morawiecki planuje zmiany zobaczymy z jakim efektem natomiast szukając alterantyw to podobnie jak w poprzednim komentarzu decydowałbym się na faktoring albo kredyt (raczej to pierwsze - mniej formalności)

R
Rocki

Sektor handlowy zawsze mial problem z plynnoscia poniewaz duzy kontrahent czesto odracza termin platnosci do maksimum. Teraz banki i firmy faktoringowe wyczuwaja ze da sie cos ugrac na zdjemowaniu z klienta ciężaru terminów co notabene biorac pod uwage optymalne koszty tej uslugi w niektorych bankach wyglada jak win/win Bycmoze to sie okaze lekarstwem na dlug i brak plynnosci polskich przedsiebiorstw handlowych.

Dodaj ogłoszenie