1/2 Zamknij

Do kasownika jak do mety - trzeba biec szybko

Arkadiusz Gola

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Dwadzieścia sekund to zbyt mało, aby można zostać uznanym za gapowicza - uznał kilka dni temu krakowski sąd i przyznał rację pasażerce, która odmówiła przyjęcia mandatu od kontrolera. "Kanar" uznał, że podróżna zbyt długo ociągała się ze skasowaniem biletu, gdyż najpierw położyła torbę na siedzeniu, a dopiero później ruszyła w stronę kasownika. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy