Dobra ubyło

Małgorzata Powązka
Od wczoraj wybitni przedstawiciele władzy i medycyny nie szczędzą słów żalu w obliczu śmierci profesora Zbigniewa Religi. Mówią, jak wielką stratę poniosła polska nauka i polityka.

Jednak najbardziej dotkliwie brak Profesora odczują zwykli ludzie. Myślę o tysiącach pacjentów, którym uratował serce, a co za tym idzie zdrowie lub życie. I o kolejnych tysiącach chorych, którzy walczą tak jak On ze śmiertelną chorobą. Tych pierwszych uczył, jak żyć. Tych drugich, jak umierać.

Myślę o tysiącach pacjentów, którym uratował serce, a co za tym idzie zdrowie lub życie

Gasł przez ostatnie miesiące. Nikt z nas nie wie, jak wiele kosztowało Go pogodzenie się ze śmiercią. Znał ją. Mówił, że pamięta zgon każdego ze swoich pacjentów. Ciężko je znosił. Teraz przyszło mu zaakceptować własne odejście. Mówił, że nie będzie dłużej uciekać i unikać śmierci. Czekał z podniesionym czołem. Żył z klasą i odszedł z godnością.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie