Dom Pomocy Społecznej w Bytomiu pokonał koronawirusa. W „Kombatancie” walka trwała trzy miesiące

Szymon Bijak
Szymon Bijak

Wideo

Trzy miesiące trwała walka z ogniskiem koronawirusa w Domu Pomocy Społecznej „Kombatant” w Bytomiu. Na szczęście, została ona wygrana. - Sukces udało się osiągnąć dzięki dyscyplinie mieszkańców ośrodka oraz wielkiej determinacji personelu, który nie zostawił swoich podopiecznych w potrzebie i otoczył ich najlepszą opieką - mówi Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia.

Od końca marca koronawirusa pokonało 74 mieszkańców domu i 21 pracowników ośrodka. W szpitalach jednoimiennych w Tychach, Raciborzu, Gliwicach dochodziło do zdrowia 12 osób zakażonych COVID-19 – niestety, troje mieszkańców zmarło z powodu zakażenia.

Dom Pomocy Społecznej w Bytomiu pokonał koronawirusa

Na chwilę obecną, sytuacja jest już w pełni opanowana.

- Kwarantanna została zakończona, ale nie daje nam to oddechu. W dalszym ciągu pandemia trwa i dom będzie dalej funkcjonował z zachowaniem wszystkich zasad bezpieczeństwa - informuje jednak Jolanta Lesiczka, dyrektor DPS „Kombatant” w Bytomiu.

Tak więc, w placówce nie ma już osób zakażonych koronawirusem, dlatego też bytomski ośrodek może znów przyjmować nowych pensjonariuszy i powrócić do - w miarę - normalnego funkcjonowania, ale z zachowaniem reżimu sanitarnego, który jest cały czas niezbędny.

Personel będzie korzystał więc ze środków ochrony osobistej, z użytkowania wyłączona zostanie jadalnia – wszystko po to, aby uniknąć większych zgromadzeń wewnątrz ośrodka. Pensjonariuszy mogą natomiast odwiedzać już najbliżsi. Wydzielone zostało specjalne pomieszczenie, które będzie służyło jako pokój odwiedzin.

Zobacz koniecznie

Warto także wspomnieć, że mieszkańcy mogą swobodnie korzystać z uroków ogrodu i siłowni zewnętrznej, ale - jak zaznacza dyrektor DPS „Kombatant” - seniorzy są edukowani w temacie koronawirusa i niebezpieczeństw jakie za sobą niesie. Mogą oni również udać się na małe zakupy, choć rekomendowane jest, aby zrobili to za nich ich opiekunowie.

- Chcemy świadczyć wszystkie usługi terapeutyczne czy rehabilitacyjne. Będziemy chcieli przenieść je również w sposób kameralny do ogrodu. Mamy lato, czyli porę, która sprzyja plenerom. Są altanki, będzie można również w nich prowadzić zajęcia. Chcemy robić to samo co wcześniej, tyle że w małych grupach - dodaje Jolanta Lesiczka.

- Nie ukrywam, że te trzy miesiące to był czas, w którym byliśmy czujni. Wymienialiśmy się informacjami 24 godziny na dobę. Robiliśmy wszystko, żeby ten trudny okres przebiegał jak najłagodniej. Ciesze się, że przeszliśmy już ten ciężki okres i wracamy powoli do normalności - mówi Waldemar Gawron, zastępca prezydenta Bytomia i dodaje, że nowi pensjonariusze zostali przyjęcia do ośrodka. - Każdy nowo przyjmowany podopieczny przejdzie badania wymazowe na koszt miasta - kontynuuje Gawron.

Obecnie w DPS „Kombatant” w Bytomiu-Miechowicach zamieszkuje 117 osób.

Pod koniec marca bytomski DPS został objęty kwarantanną

Przypomnijmy, że ognisko koronawirusa pojawiło się w „Kombatancie” pod koniec marca. Wówczas Urząd Miejski w Bytomiu poinformował, że u 91-letniego pensjonariusza, który powrócił ze szpitala po zabiegu ortopedycznym, oraz u jednej osoby z personelu potwierdzono zakażenie koronawirusem.

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Bytomiu, która sprawuje nadzór nad placówką, podjęła wówczas decyzję o objęciu całego personelu i pensjonariuszy ośrodka kwarantanną (łącznie 149 osób - 126 podopiecznych oraz 23 pracowników).

Następnie, DPS w Bytomiu został dokładnie zdezynfekowany i podzielony na dwie strefy. W jednej do zdrowia dochodziły osoby zakażone, w drugiej przebywały osoby zdrowe. Część zdrowych pensjonariuszy została również przeniesiona do Zakładu Aktywności Zawodowej.

Musisz to wiedzieć

Pierwsi ozdrowieńcy – a było to 25 osób, u których dwa kolejne testy nie wykazały zakażenia koronawirusem – pojawili się w DPS „Kombatant” na początku maja. Później, sytuacja poprawiała się z każdym kolejnym tygodniem. Jak poinformował Urząd Miejski, w sumie koronawirusa pokonało 74 mieszkańców domu, a także 21 pracowników ośrodka.

- Jedyna uciążliwość w czasie, kiedy w domu było ognisko koronawirusa wiązała się z koniecznością izolacji – przebywania w swoich mieszkaniach. Cieszę się, że znów mogą odwiedzać nas nasze rodziny – powiedziała pani Jadwiga Dobrowolska, jedna z podopiecznych, która pokonała koronawirusa. Zakażenie przebiegło u niej bezobjawowo.

Nie przeocz

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie