Dom Prasy w Katowicach: Był Dom Prasy, już jest urząd [INFOGRAFIKA]

Justyna Przybytek
info Marek Michalski / fot. Arkadiusz Ławrywianiec
Kultowa siedziba śląskich redakcji po czterech latach remontu zamieniła się w budynek urzędu. Remont dawnego Domu Prasy pochłonął 20 mln złotych. Budynek zostanie otwarty w poniedziałek

W poniedziałek otwarty zostanie dawny Dom Prasy. Niegdyś kultowa siedziba śląskich redakcji, po trwającym cztery lata remoncie, zamieniła się w budynek Urzędu Miasta w Katowicach. W pierwszej kolejności udostępnione dla mieszkańców będzie znajdujące się na parterze i I piętrze Biuro Obsługi Mieszkańców. Wyższe kondygnacje zajmą wydziały katowickiego magistratu. Część jest już w trakcie przeprowadzki, kolejne zmienią adres w najbliższych dniach.

Remont Domu Prasy to jedna z najbardziej ślimaczących się inwestycji w centrum Katowic. Przebudowa ruszyła pod koniec 2010 roku i miała zakończyć się w połowie 2012. Ale urzędnicy zlecili zmiany w projekcie już w trakcie remontu, za co musieli zresztą słono zapłacić. Odszkodowanie za przestój na budowie na rzecz generalnego wykonawcy - firmy Mostostal Warszawa - wyniosło najpierw 980 tys., potem kolejne 240 tys. W końcu jednak remont dobiegł końca. Podwyższony o jedną kondygnację i całkowicie przebudowany gmach pomieści w sumie osiem wydziałów magistratu.

Przed laty mieścił natomiast pięć redakcji. Dom Prasy wybudowano jako Dom Sportowca i oddano do użytku w 1963. Na Młyńską 1 wprowadziły się redakcje, zajmowały piętra od drugiego do szóstego. Na pierwszym piętrze było Cafe Sport. Po 1989 roku redakcje wyprowadzały się, inne zamykano. W 2009 mury przy rynku opuścił "Dziennik Zachodni".


*Mundial 2014: Pełne składy wszystkich zespołów grających na Mundialu 2014
*2500 górników na bruk w Kompanii Węglowej. To tragedia!
*Basen Ruda w Rybniku najpiękniejszy w Polsce? ZOBACZ ZDJĘCIA
*Elementarz: Bezpłatny podręcznik POBIERZ PDF

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tadeusz542

Katowice w tej chwili liczą około 295 tysięcy mieszkańców czyli są małym miastem o niewielkim potencjale za to o ambicjach jakby były Nowym Jorkiem i dlatego rozwijają swoje urzędy a zwłaszcza Urząd Miasta . Sądząc po ilości zajmowanych budynków a naliczyłem ich z marszu 13, z czego przy samym rynku cztery razy najmniej po pięćset pracowników daje 6500 osób a to skromny szacunek bo jest ich na pewno więcej. To niestety daje wynik wskazujący ,że na wszystkich mieszkańców Katowic 3% pracuje w Urzędzie Miasta. Pytanie brzmi: Co ci ludzie tam robią skoro na jednego urzędnika przypada /zawyżę/ 46 mieszkańców a rok ma około 288 dni roboczych więc dziennie obsługują 0,15 mieszkańca Katowic /zawyżę/ 0,16 mieszkańca Katowic. No i niech mi ktoś powie dla kogo Uszok buduje tę publiczną przestrzeń o wymiarach Wrocławia bo chyba nie dla tych kilkuset ludzi mieszkających opodal . Cała reszta po prostu przechodzi tędy z domu do pracy i z powrotem albo idzie do przystanków i na pewno nie będzie korzystała z centrum rekreacyjnego Uszoka. A propos rekreacji . Ten teren jest najniżej położony w Katowicach . Rondo jest wyżej . Kochanowskiego i Kościuszki są wyżej a tamtędy jeżdża samochody z których spaliny jako cięższe od powietrza spływają do najniżej położonego miejsca czyli do Rynku . Co gorsza ten teren leży pośrodku dróg o natężeniu powyżej 20 tysięcy pojazdów na dobe czyli pomiędzy Bocheńskiego , Chorzowską via Roździeńskiego , Murckowską , Górnośląską no i jeszcze Mikołowską chociaż ta jest jak gdyby cięciwą . W efekcie nie ma wentylacji bo z której strony nie wiałby wiatr to wwiewa do środka spaliny jak nie z jednej to z drugiej drogi. Kiedyś kiedy w Katowicach rządzili ludzie z mózgiem a nie tylko z "ego" to wiedzieli ,że miasto musi być wentylowane i od strony Kochłowic dbali o lasy a od strony Mysłowic żeby było ujście powietrza. To oczywiście Jerzy Ziętek dbał o płuca mieszkańców zadymionych Katowic ale Ziętek miał przedwojenną maturę czyli musiał coś umieć a Uszok ma dzisiejsze studia czyli ledwie pisze i czyta. Pomysł z przestrzenią publiczną w tym miejscu świadczy ,że ci z wydziału ochrony środowiska kompletnie nic nie potrafią . Ludzie przebywający dłużej w tym miejscu narażeni są po wielokroć na choroby związane z większą gęstością spalin . Uszok zanim cokolwiek zrobił powinien zamówić ekspertyzę ale faktyczną a nie na "zamówienie".

J
Ja

Dokładnie. Czy wszystko w tym kraju musi być zniszczone? Dlaczego nadal nie mógł być. Po jaką cholerę przeniesiono Dziennik do Sosnowca! Zobaczcie sobie jaki mają tam moloch na wydmuchowisku hahaha! Teraz Katowce mają same urzędy, galerie i banki. Gratuluję

b
bolszoje spasiba

Co tam stadion na Muchowiec !!!

J
Janek

Ja proponuję aby superjednostkę przekształcić w urząd może te pasożyty na jakiś czas zadowilą

J
Janek

Ja proponuję aby superjednostkę przekształcić w urząd może te pasożyty na jakiś czas zadowilą

S
Salzhering

Liczba urzednikow u nas systematycznie rosnie i ciagle miejsc bedzie brakowalo, aby ich gdzies pomiescic.

Proponuje wiec, w nastepnej kolejnosci oddac im do uzytku puste pomieszczenia tzw. Muzeum
Slaskiego (w holu tego urzedu moznaby tez wystawic owa gilotyne, jedyny do dzisiaj eksponat tego "muzeum").

K
Katowiczanin

i nieźle się można było...

J
Ja To Wiem

To jest DOM URZĘDNIKA!!!

M
Marek Klimek

Ciekawe, które pomieszczenia i kamienice zostaną zwolnione w zamian? (tzw. buchachacha).

i
i co w tej sporawie

sie dzieje ?

Dodaj ogłoszenie