Domy wczasowe FWP w Wiśle idą pod młotek. To koniec epoki

Michał Wroński, Katarzyna Koczwara
Lata 70. Wisła. Jak tysiące rodzin w Polsce, bohater tego zdjęcia spędzał wakacje w jednym z domów wczasowych w Beskidach
Lata 70. Wisła. Jak tysiące rodzin w Polsce, bohater tego zdjęcia spędzał wakacje w jednym z domów wczasowych w Beskidach arc
Ostatni ośrodek Funduszu Wczasów Pracowniczych w Beskidach wystawiony na sprzedaż. Turystów w nim jednak już dawno nie było

Na naszych oczach kończy się pewna epoka. Epoka, po której tysiącom osób pozostały wspomnienia wieczorków zapoznawczych, wspólnych ognisk i serwowanej w stołówce zupy mlecznej. Wkrótce z Beskidów (a zarazem również z województwa śląskiego) zniknie ostatni ośrodek Funduszu Wczasów Pracowniczych.

Turyści chętnie tu wracali

Niegdysiejszy potentat w dziedzinie organizacji wypoczynku wystawił na sprzedaż Domy Wczasowe "Ostoja" w Wiśle-Czarnym. Co prawda oba obiekty od pewnego czasu i tak już były zamknięte, ale formalnie nadal znajdowały się we władaniu FWP. Teraz to się zmieni. Być może niebawem już tylko najstarsi górale będą pamiętać czasy, gdy pod szyldem Funduszu w Beskidach działało mnóstwo domów wczasowych i pensjonatów.

- Zawsze było w nich dużo gości, bo ludzie przyjeżdżali do nich nie tylko z Górnego Śląska, ale i z całej Polski. Ci, którym spodobało się za pierwszym razem, często starali się później wracać - wspomina Kornelia Mizera, która przez wiele lat pracowała w administracji FWP-owskich ośrodków w Beskidach. Zaczynała tuż po wojnie. Świetnie pamięta też czasy, gdy wypoczynkowy rynek w Beskidach był podzielony między FWP i wielkie zakłady pracy z Górnego Śląska.

Jedne popadają w ruinę, inne dostały drugą szansę

Dziś część z nich można znaleźć na internetowym portalu www.forgotten.pl. Jak sama nazwa wskazuje, trafiają tam obiekty zapomniane - dawne zakłady przemysłowe, kolejowe, militarne, dworki i obiekty wypoczynkowe. Przy każdym z nich autorzy umieścili krótki opis, zawierający m.in. aktualny stan obiektu.

"Wejście bezproblemowe przez wyrwane deski w głównym wejściu, jednak należy uważać, ponieważ na terenie budynku widnieje tabliczka z informacją: teren prywatny, wstęp wzbroniony. Świetny widok z górnych balkonów na cały Ustroń oraz góry" - czytamy przy recenzji opuszczonego ośrodka wypoczynkowego "Maciejka" w Ustroniu.

"Prawdopodobnie niszczeje od 2006 roku, na miejscu zostały znalezione ostatnie kalendarze z tego właśnie roku" - to z kolei opis Domu Wczasowego "Smrek" w Wiśle. Stojący na zboczach Partecznika obiekt był jednym z wielu działających tam przed laty zakładowych "kombinatów". Pierwszym z nich był oddany do użytku w 1973 roku Dom Wczasowy "Krokus" - w kolejnych latach według tego samego projektu zbudowano następne ośrodki. Obecnie większość z nich znajduje się w prywatnych rękach (tylko "Sosna" należy do spółki kolejowej Natura Tur, zaś ośrodek "Relaks" należy do wojewody śląskiego). Wspomniany "Krokus" został zamieniony na rodzinny hostel.
- Jesteśmy nastawieni na grupy, sympozja, kongresy, imprezy okolicznościowe - mówi Rafał Skurzok, współwłaściciel "Krokusa". Jak przyznaje, gdy przejmował obiekt, martwiła go jego specyficzna architektura, dziś dostrzega jej walory.

- Ten styl, nawiązujący do modernizmu, się podoba, wpisuje się w obecne trendy, gdzie dominuje aluminium, beton, duże przeszklenia - mówi Skurzok.

Drugą szansę dostał też należący kiedyś do KWK Wawel Dom Wczasowy "Jawornik". W latach 80. XX wieku goście tego ośrodka uchodzili za wybrańców, głównie za sprawą działającego tam basenu. Z tym większym niedowierzaniem spoglądano na ruderę, w jaką zamienił się on podczas następnej dekady. Dziś budynek dawnego "Jawornika" należy do hotelu "Stok" i znowu służy turystom.

Czekają na inwestorów

Nie wszyscy mieli jednak tyle szczęścia co "Jawornik". Dom Wczasowy "Rymer" w Wiśle- Nowej Osadzie od tamtego roku czeka na kupca i solidny remont. Podobnie zresztą jak położony w Bystrej "Magnus". Ów prestiżowy przed laty (podległy resortowi bezpieczeństwa) ośrodek do dziś dnia nie potrafi znaleźć kupca mimo podejmowanych kolejnych prób jego sprzedaży.

- Owszem, jest chętny inwestor, który chciałby urządzić tam centrum rehabilitacji, ale problemem jest kwota, którą musiałby zapłacić skarbowi państwa za kupno tego obiektu. A tymczasem on nie przystaje już do obecnych wymogów. Kiedyś był chlubą tej miejscowości, ale dzisiaj wymaga remontu - tłumaczy Mieczysław Mączka, wójt Bystrej-Wilkowic.

Trochę historii

Fundusz Wczasów Pracowniczych powstał w lutym 1949 roku. Decyzję o jego utworzeniu podjął Sejm na wniosek Komisji Centralnej Związków Zawodowych (jej też FWP podlegał przez pierwsze kilka miesięcy istnienia). W skład Rady Funduszu wchodzili przedstawiciele ministerstw oraz działających wówczas związków zawodowych. Okres świetności FWP przeżywał w latach 50. i 60. XX wieku. W szczytowym momencie posiadał swoje ośrodki w 116 miejscowościach w Polsce, mogąc zakwaterować w nich jednocześnie ponad 50 tysięcy gości (w skali roku liczba wczasowiczów przekraczała pół miliona). Wyjazdy odbywały się na podstawie skierowań, które w sezonie były rozprowadzane za pośrednictwem związków zawodowych i rad zakładowych (poza sezonem część skierowań trafiała do sprzedaży członkom związków zawodowych). Dziś FWP ma swoje ośrodki na Dolnym Śląsku (zwłaszcza w Kotlinie Kłodzkiej), Pomorzu Zachodnim, Mazurach, w Małopolsce, a także w Jarnołtówku (woj. opolskie).

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Joahim

Kto z Państwa wie co się dzieje z D.W.Sosna? Dawnymi czasy jeździłem tam z rodziną,było wspaniale,ale od jakiegoś czasu w ogóle nie można się tam z nikim skontaktować.Jest to jeszcze państwowe czy już prywatne,czy działa lub kiedy zacznie działać.Jak się to dostało w prywatne ręce,to na pewno już nie będzie stać każdego,prywatny myśli o własnej kieszeni,słodzi,czaruje,a gościa wyciska jak cytrynę.

J
Joahim

Kto z Państwa wie co się dzieje z D.W.Sosna? Dawnymi czasy jeździłem tam z rodziną,było wspaniale,ale od jakiegoś czasu w ogóle nie można się tam z nikim skontaktować.Jest to jeszcze państwowe czy już prywatne,czy działa lub kiedy zacznie działać.Jak się to dostało w prywatne ręce,to na pewno już nie będzie stać każdego,prywatny myśli o własnej kieszeni,słodzi,czaruje,a gościa wyciska jak cytrynę.

M
Milla

Skonczyla sie darmocha, stary dziadu czerwony, co???

B
Bywalec z FWP

To były wysmienite wczasy poznawało sie fajnych ludzi były wieczorki zapoznawcze było cudownie . A teraz co jest prywata i zdzierstwo drożyzna zakichany kapitalizm

v
vino

Widzę, ze pani redaktor KK pisze tylko i wyłącznie o Wiśle, po raz kolejny. Jakieś kompleksy?!

J
Jo na wartkim piździku

Dugo to trwauo 25 lot uod upadku komuny, typowo polskie "polnische wirtschaft"

a
adamzzawiercia.

A jakim prawem to co społeczne komuś wypcha portfel? Złodzieje gorsi od tych czerwonych!!

a
amator

Wszystkie imprezy pijackie na Slasku komunisci urzadzali w Beskidach.

G
Gość

Najwiecej z Domow wczasowych korzystali komunisci,zwiazkowcy ,Ormowcy a na samym koncu ci co na nich zapierdalali.

Dodaj ogłoszenie