MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dorota Kania: Strategia opozycji, czyli „trzeba być cynicznym”

Dorota Kania
Dorota Kania
Marek Belka - człowiek opozycji - powiedział, że trzeba być cynicznym
Marek Belka - człowiek opozycji - powiedział, że trzeba być cynicznym Fot. Jarosław Pruss
W ostatnim numerze tygodnika „Newsweek” ukazał się wywiad z prof. Markiem Belką, byłym prezesem Narodowego Banku Polskiego, zwolennikiem wprowadzenia w Polsce euro, obecnie lewicowym europosłem należącym do grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów. Tej samej, na której ciąży odium korupcji: afery określanej mianem „Katargate”, w której zarzuty usłyszała była już wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego, Eva Kaili.

O ile Marek Belka bardzo oględnie (o ile nie powiedzieć - niechętnie) wypowiada się na temat afery w Parlamencie Europejskim, o tyle chętnie zabiera głos w innych sprawach. We wspomnianym wyżej wywiadzie krytykuje polski rząd, finanse państwa, fuzję Lotosu z Orlenem, premiera, ale najciekawszy jest ostatni akapit: śmiało można powiedzieć prawdziwa crème de la crème. Warto więc go zacytować: „Rząd będzie straszył, że opozycja podniesie wiek emerytalny. Nie wykluczam... No nie, przepraszam bardzo, do cholery - przecież trzeba wygrać te wybory. Tutaj niestety trzeba być cynicznym, bo mamy do czynienia z »zorganizowaną grupą przestępczą«”.

Marek Belka powiedział wprost: żeby wygrać wybory, trzeba być cynicznym. Mniej więcej to samo, co napisał Janusz Palikot, czyli: żeby wygrać wybory, trzeba kłamać.

Kompleks premierów i pragnienia przejęcia rządów

Szkoda, że ta wypowiedź europosła lewicy nie przebiła się w mediach, tym bardziej że były prezes Narodowego Banku Polskiego jest autorytetem dla części opozycji i sprzyjających jej mediów, które często zapraszają go do komentowania działań rządu i NBP. Marek Belka chce zmiany władzy w Polsce i mówi to wprost nie tylko w mediach - wystarczy poczytać jego wpisy na Twitterze, z których wyziera pragnienie przejęcia rządów przez opozycję. A także kompleks premiera Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego - wpisy na ich temat zdominowały serwis społecznościowy byłego szefa NBP.

Język, którym posługuje się Marek Belka, przypomina ten, którym posługiwał się w rozmowie z Bartłomiejem Sienkiewiczem i swoim doradcą Sławomirem Cytryckim, którą w 2014 roku ujawnił tygodnik „Wprost”, publikując stenogramy i nagrania z afery taśmowej. To właśnie wtedy ówczesny prezes Narodowego Banku Polskiego nazwał Radę Polityki Pieniężnej „pieprzoną” i posługiwał się wulgaryzmami. Nie to jednak było najważniejsze w tej rozmowie - rozmawiano o warunkach wsparcia ze strony banku centralnego dla rządu Donalda Tuska, tak by władza nie dostała się w ręce PiS, nowelizacji ustawy o NBP, którą - jak mówi Belka - „może zrobić tylko z Tuskiem”.

Marek Belka przez część mediów jest przedstawiany jako były premier i wybitny ekonomista o światowej sławie. Przemilczana jest ta część jego przeszłości, która nie pasuje do bywalca światowych salonów politycznych i finansowych, a na stronie Parlamentu Europejskiego w zakładce „Życiorys” figuruje informacja „CV niedostępne”.

Biogramy bez "Nawal" i "Belch"

O rejestracji Marka Belki przez Służbę Bezpieczeństwa jako kontakt operacyjny „Nawal” i „Belch” nie dowiemy się z jego oficjalnych biogramów, podobnie jak o jego fatalnym urzędowaniu w czasie, gdy był premierem za rządów SLD-PSL. Z lewicą Belka był związany od zawsze - od początku dorosłego życia był w PZPR (w latach 80. był I sekretarzem POP PZPR na Uniwersytecie Łódzkim), co zapewne ułatwiło mu wyjazdy na długoterminowe staże w Uniwersytecie Columbia i University of Chicago, o czym niezwiązani z komunistyczną partią naukowcy mogli jedynie pomarzyć. Po 1989 roku był związany z lewicą, co zresztą zostało do dziś.

Fotel prezesa NBP objął po śmierci Sławomira Skrzypka, który 10 kwietnia 2010 r. zginął w katastrofie smoleńskiej - kandydaturę Belki 27 maja 2010 zgłosił tymczasowo wykonujący obowiązki prezydenta RP Bronisław Komorowski.

Marek Belka w NBP bardzo szybko otoczył się ludźmi z dawnego aparatu PZPR i ludźmi służb, a jego najbliższym i najważniejszym doradcą był szef jego gabinetu Sławomir Cytrycki - wieloletni Tajny Współpracownik komunistycznego wywiadu o pseudonimie „Ritmo”. Podobnie jak Belka pochodzi z Łodzi, razem też działali w SZSP.

Z Sikorskim, Millerem, Buzkiem i Schetyną

W sierpniu 2016 r., po zakończonej kadencji prezesa NBP został członkiem rady dyrektorów funduszu nieruchomościowego Echo Polska Properties, jednak wbrew pozorom, z polityki nie zrezygnował. W lutym 2019 r. razem z Kazimierzem Marcinkiewiczem, Radosławem Sikorskim, Leszkiem Millerem, Ewą Kopacz, Włodzimierzem Cimoszewiczem, Jerzym Buzkiem oraz Grzegorzem Schetyną podpisał deklarację na rzecz „Koalicji Europejskiej dla Polski”.

Deklaracja zawiera zapowiedź stworzenia szerokiej listy w wyborach do PE, która powstała pod nazwą Koalicyjny Komitet Wyborczy Koalicja Europejska PO PSL SLD i z której do Parlamentu Europejskiego dostał się m.in. Marek Belka. Teraz byłemu prezesowi NBP marzy się odsunięcie od władzy PiS i zwycięstwo opozycji. I jak wynika z jego wypowiedzi, cel uświęca środki - można kłamać i oszukiwać, byleby tylko osiągnąć sukces wyborczy.

rs

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grecy będą pracować 6 dni w tygodniu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Dorota Kania: Strategia opozycji, czyli „trzeba być cynicznym” - Portal i.pl

Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni