Dr Wojciech Glac: Mózg preferuje mówienie prawdy z powodów...

    Dr Wojciech Glac: Mózg preferuje mówienie prawdy z powodów ekonomicznych. Kłamanie kosztuje nas więcej energii

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Dr Wojciech Glac: Mózg preferuje mówienie prawdy z powodów ekonomicznych. Kłamanie kosztuje nas więcej energii

    ©Tomasz Bolt/Polska Press

    Kiedy kłamiemy, w mózgu generowany jest konflikt, który staje się przyczyną stresu. Stres jest naturalną wskazówką dla mózgu, że zachowanie było błędne. Dlatego kłamanie zawsze przychodzi większości z nas z trudem i dużo kosztuje - mówi neurobiolog Wojciech Glac.
    Dr Wojciech Glac: Mózg preferuje mówienie prawdy z powodów ekonomicznych. Kłamanie kosztuje nas więcej energii

    ©Tomasz Bolt/Polska Press

    Jak zachowuje się mózg człowieka, który kłamie?
    Najogólniej rzecz biorąc, można powiedzieć, że mózg człowieka, który kłamie, jest bardziej aktywny niż mózg człowieka, który mówi prawdę. Kłamstwo niejako wymaga większego wysiłku intelektualnego, a zatem oznacza to konieczność aktywacji większej liczby obszarów mózgu.

    Słowem, kłamstwo ma też swoje dobre strony! Aktywizuje mózg, poprawia pamięć, bo kłamczuch musi mieć dobrą pamięć, żeby pamiętać, co nakłamał; a przez to wspomaga też koncentrację. Czy za mówienie prawdy odpowiadają inne obszary w mózgu niż za kłamanie?
    Kreatywność chyba lepiej spożytkować w inny sposób, np. pisanie bajek lub opowiadań. A wracając do mózgu, to mówienie prawdy i nieprawdy aktywizuje inne obszary mózgu. Kiedy mówimy prawdę, aktywacji ulegają punktowe obszary mózgu, w których przechowywane są te wydobywane ślady pamięciowe. Wówczas obserwuje się zwiększoną aktywność głównie w tylnej części kory mózgowej. Natomiast w przypadku, kiedy kłamiemy, silnej aktywacji ulegają obszary kory czołowej, głównie tzw. kory przedczołowej, która związana jest z kreacją, planowaniem i kontrolą.

    Co się dzieje, jeżeli kłamstwo powtarzane jest wielokrotnie? Dla mózgu staje się ono prawdą, już nie musi się on szczególnie aktywować?
    W pewnym sensie tak się dzieje. Wielokrotnie powtarzane kłamstwo zapada w pamięć, zostaje więc zapisane w pamięci podobnie jak dzieje się to ze wspomnieniem. Przy czym nasza pamięć jest ściśle powiązana z emocjami. Przypominając sobie jakieś wydarzenie, jesteśmy również świadomi tych uczuć, które nam wówczas towarzyszyły. Dlatego zapamiętując wymyśloną historię, zapamiętamy ją wraz z tymi emocjami, które odczuwaliśmy podczas jej tworzenia. I jeżeli osoba kłamiąca przeżywała wówczas strach, odczuwała wstyd, wyrzuty sumienia, przywoływaniu z pamięci zmyślonej historii będzie towarzyszyło pojawienie się tych właśnie emocji. Oznacza to, że o ile można utrwalić sobie zmyśloną historię i czuć się pewnie w jej powtarzaniu, trudno jest w nią samemu uwierzyć, właśnie przez emocje, które przypominają nam o kontekście, w którym ta historia powstała. Dlatego w praktyce raczej nie jesteśmy w stanie pozbyć się świadomości, że to, co powtarzamy, to w istocie kłamstwo.

    PRZECZYTAJ TEŻ: Dr Wojciech Glac: Mózg kocha pracować na autopilocie

    Patrząc na polityków, którzy zostali przyłapani na kłamstwie, widzimy, że funkcjonują, jakby nigdy nic. Nie spalili się ze wstydu, nie mają poczucia winy ani wyrzutów sumienia. Tak wyćwiczyli swój mózg w kłamstwie, że już nie są w stanie czuć się źle? Każde kłamstwo będą potrafili usprawiedliwić?
    Można na to spojrzeć z dwóch stron. Z jednej strony, są ludzie, którzy w pewnym sensie są predysponowani do tego, żeby kłamać, którzy mają niższy poziom empatii, w mniejszym stopniu odczuwają wyrzuty sumienia, a robienie czegoś złego przychodzi im z większą łatwością. Po nich będzie mniej widać, że kłamią, a nawet, jak pani zauważyła - złapani na kłamstwie - nie będą się tym stresować, więc będziemy mieli wrażenie, że spływa to po nich jak po kaczce. Z drugiej strony - jak pokazują statystyki - każdy z nas posługuje się czasem kłamstwem, tak zwanym białym kłamstwem. Mówimy nieprawdę, ale jej celem jest chęć powstrzymania się przed zrobieniem komuś przykrości. Wtedy łatwiej radzimy sobie z tym kłamstwem, ponieważ mamy dobre usprawiedliwienie - kierujemy się empatią. To pozwala nam nie odczuwać silnych wyrzutów sumienia. Wykorzystując ten mechanizm, niektórzy są w stanie usprawiedliwiać przed sobą samym każde kłamstwo, doszukując się wyższych celów w każdej nieprawdzie, którą się posługują.

    ZOBACZ TEŻ: Po rozum do głowy, czyli co robić, by nasz MÓZG działał sprawniej?




    To straszne. Człowiek wtedy przestaje odczuwać jak człowiek. Sam się odczłowiecza.
    Do tego trzeba mieć jednak predyspozycje. Aby móc w ten sposób funkcjonować na co dzień, obwody mózgowe związane z empatią nie mogą działać w pełni poprawnie. Empatia w pewnym sensie nie pozwala nam się czuć na dłuższą metę dobrze w kłamstwie. Osoby empatyczne odczuwają wyrzuty sumienia, silny stres, który jest dla nich karzący. W przypadku kiedy nieprawidłowo działa np. kora wyspy, poziom empatii jest mniejszy, a to powoduje mniejsze wyrzuty sumienia. Nieprawidłowo działająca kora zakrętu obręczy będzie z kolei w mniejszym stopniu aktywowała struktury związane ze stresem w sytuacjach wewnętrznego konfliktu. I tak się dzieje u kilku procent społeczeństwa. Z drugiej strony każdy z nas posiadając instynkt samozachowawczy w niektórych sytuacjach będzie w sposób naturalny wybierać rozwiązania, które będą chronić go przed stratą. W niektórych sytuacjach górę bierze myślenie o sobie, a to czasem prowadzi do kłamstwa, które jest reakcją unikania nieprzyjemności czy czasem dużej straty.

    Opieranie się na poradnikach typu „Jak rozpoznać kłamcę” może stać się źródłem wielu różnych kłopotów

    Czy to oznacza, że człowiek jest stworzony do prawdy, a nie do kłamstwa?
    Można tak powiedzieć. Kłamstwo jest czymś, co sprawia, że czujemy się z tym źle. Nasz mózg posiada własny detektor kłamstwa i o ile rozwój kory i będące tego konsekwencją ogromne zdolności analityczne i kreatywność, pozwalają nam na tworzenie nieprawdziwych historii, to jednak pozostajemy świadomi tego, że jest to historia wykreowana. A ponieważ jesteśmy istotami społecznymi, z niezwykle silną empatią, w takich sytuacjach, w których kłamiemy, w sposób naturalny generowany jest w mózgu konflikt, który staje się przyczyną stresu. Stres pojawiający się jako wynik danego zachowania jest naturalną wskazówką dla mózgu, że zachowanie było błędne i ten stres w założeniu ma sprawić, że dane zachowanie nie będzie powtarzane. Dlatego kłamanie zawsze przychodzi większości z nas z trudem i dużo kosztuje. Mózg również preferuje mówienie prawdy z powodów ekonomicznych. Kłamanie, przez aktywację większej liczby obszarów, kosztuje więcej energii, a w naszych decyzjach i zachowaniach nasz mózg mimowolnie kieruje się zasadą, która nakazuje minimalizować koszty, czyli straty energii. Oczywiście są sytuacje, w których analiza, która dokonywana jest w korze przedczołowej, doprowadza nas do wniosków, że powiedzenie prawdy przyniesie więcej strat niż korzyści, a kłamstwo pozwoli zminimalizować koszty, pomimo tego iż samo w sobie kosztuje więcej. Dlatego czasem kłamiemy.
    « 1 3

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mózg preferuje mówienie prawdy z powodów ...

    Tango (mi-longa) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Prawda jest relacją zgodności intelektu poznającego z bytem (przedmiotem) poznania. Stąd wynika "wszystko", gdyż intelekt poznający domaga się prawdy !!!.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W NIBYLANDII KACYKUW BANA NOWYCH PO LANDI

    777 KRAYU ELYTY HI POkoKOryTY KALIGO (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    CFANIA KUF oPOrtuNOKRETYNISTÓW ZŁODZIEJI KOmbinoŁotRUw EG0iSTÓW MEGAegoMANÓW MITOMANÓW DEgenoRATów INTELIgenTNYCH PSSYchoPATÓW PRAWDE POwie TYLKO NAIW NY WARIAT.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gwiyzdne Wojny Part IV Nowo Nadziyja

    Hanys Solo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    To je łokres dómowyj wojny. Kosmoszify łod rebelijantów atakujóm ze skrytyj bazy i piyrszy roz wygrały prociw złymu Galaktycznymu Imperium.

    Bez batalijo, rebelijancke szpiegi poradziyły porwać...rozwiń całość

    To je łokres dómowyj wojny. Kosmoszify łod rebelijantów atakujóm ze skrytyj bazy i piyrszy roz wygrały prociw złymu Galaktycznymu Imperium.

    Bez batalijo, rebelijancke szpiegi poradziyły porwać tajymne plany
    kluczowyj bróni łod Imperium, GWIOZDY ŚMIYRCI, zbrojónyj kosmosztele, keryj styknie mocy, coby skasyrować cołko planeta.

    Szlakowano łod groźnych imperialnych agyntów princesa Leia leci do dóm na pokłodzie swojigo kosmoszifu z porwanymi planami, kere mogóm uretować łod nij noród i wrócić swoboda we galaktyce...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mózg mo kożdy , gorzej z ro­zumem .

    Na żółto i na niebiesko ⚒ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    Co jest prowdą dziś, okazuje się fałszem jutro a ,najczystsze wino leją nom gorolianie. Bez domieszki prowdy


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    In vino veritas

    Hanys Solo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    jak twierdzili starsi filozofowie. Ale tu mamy oryginalny wkład w Nową Galaktyczną Filozofię Kormelian.

    Warto zobaczyć

    Diety