Dramatyczny wypadek w Katowicach: 17-letnia Natalia zginęła pod tramwajem. Świadkowie chcieli ją ratować. Ale nie miała szans

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (10 zdjęć)
Tragiczny wypadek w Katowicach: To był zwykły jesienny dzień. 17-letnia Natalia wychodziła ze szkoły razem z przyjaciółmi, kiedy doszło do tragedii. Nastolatka na przejściu dla pieszych wpadła pod tramwaj linii 13. Śledczy ustalają, jak do tego doszło. Rodzinie Natalii oraz uczniom Rzemieślniczej Szkoły Branżowej zapewniono opiekę psychologiczną. - Moja córka od wczoraj jest pod wpływem środków uspokajających. To niewyobrażalna tragedia - mówi pani Zofia, matka przyjaciółki, która razem z Natalią przechodziła wtedy przez pasy. Dyrekcja i nauczyciele Rzemieślniczej Szkoły Branżowej złożyli kondolencje rodzinie Natalii. Czy przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu al. Korfantego i ul. Gnieźnieńskiej jest bezpieczne?

Tragiczny wypadek w Katowicach. Zginęła 17-latka

Czwartek, 26 września, był zwykłym jesiennym dniem. Na dodatek Europejskim Dniem Bez Ofiar Śmiertelnych na Drogach.

Około godz. 14.45 17-letnia Natalia razem z przyjaciółmi wyszła ze szkoły. Rzemieślnicza Szkoła Branżowa I Stopnia znajduje się przy skrzyżowaniu al. Korfantego i ul. Gnieźnieńskiej w Katowicach. Praktycznie na wprost drzwi placówki znajduje się przejście dla pieszych, które prowadzi przez ruchliwą drogę oraz tory tramwajowe.

Nastolatka razem z przyjaciółmi jak zawsze przechodziła na drugą stronę drogi. Wszyscy stanęli na niewielkiej wysepce rozdzielającej jezdnię od torowiska. Wtedy nadjechał tramwaj linii 13.

- Córka opowiedziała mi, że tramwaj w ogóle nie zwolnił przed przejściem dla pieszych. Natalia została wciągnięta pod koła - mówi Zofia Kruz-Gazda, mama przyjaciółki, która razem z Natalią stała wtedy na pasach. Tej wersji jednak nie potwierdza policja (opinia poniżej).

Przyjaciele próbowali ratować Natalię. Na miejsce przyjechało pogotowie. 17-latki nie udało się uratować. Zmarła na miejscu.

Dyrekcja i nauczyciele Rzemieślniczej Szkoły Branżowej w Katowicach złożyli kondolencje rodzinie Natalii.

Pomoc psychologiczna dla rodziny oraz uczniów szkoły

Córka pani Zofii przyjaźniła się z Natalią od czasów gimnazjum. Już wtedy chodziły razem do szkoły.

- Moja córka od wczoraj jest pod wpływem środków uspokajających. To niewyobrażalna tragedia - mówi pani Zofia.

Wstrząśnięci tym zdarzeniem są mieszkańcy Wełnowca, nauczyciele i uczniowie szkoły, do której uczęszczała Natalia. Na miejscu tragedii od razu zaczęły pojawiać się znicze. Bez wątpienia najbardziej ta tragedia dotknęła rodzinę uczennicy.

- Jesteśmy w stałym kontakcie z rodziną dziewczyny, która otrzymała wsparcie psychologiczne od miasta - zapewnia Ewa Lipka, rzecznik Urzędu Miasta w Katowicach.

Pomoc ekspertów została też udzielona uczniom szkoły, do której uczęszczała Natalia.

Policja ustala okoliczności tragicznego wypadku

Policja twierdzi, że 17-latka nie wpadła pod czoło tramwaju.

- Uderzyła w bok przejeżdżającego pojazdu - wyjaśnia mł. asp. Agnieszka Żyłka z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

W czwartek na miejscu zdarzenia do późnych godzin wieczornych pracowali śledczy. Droga była zablokowana dla samochodów. Teraz policjanci starają się ustalić, jak doszło do tej niewyobrażalnej tragedii.

Czy przejście dla pieszych na przeciwko szkoły jest bezpieczne?

W piątek, 27 września, spędziliśmy kilkadziesiąt minut obserwując przejście dla pieszych przy Rzemieślniczej Szkole Branżowej. Niewielu kierowców zatrzymywało się przed pasami, przez które próbowali przejść uczniowie kończący lekcje. Uczniowie szkoły relacjonowali, że bardzo często dochodzi w tym miejscu do niebezpiecznych sytuacji.

Statystyki policji tego jednak nie potwierdzają. - Od początku tego roku ani razu nie doszło w tym miejscu do zdarzenia z udziałem pieszych. Nie było też kolizji - mówi mł. asp. Agnieszka Żyłka.

Platforma, która z jednej strony obsługuje przystanek autobusowy a z drugiej tramwajowy jest niezwykle wąska. Ledwo mieści ona obok siebie dwoje nastolatków.

- Tragedii można było uniknąć, gdyby została w tym miejscu zainstalowana sygnalizacja świetlna - uważa pani Zofia.

W piątek na miejscu byli policjanci, którzy sprawdzali stan bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych. Na efekty ich pracy musimy jeszcze poczekać.

AKTUALIZACJA, 28 września:

- W piątek na miejscu policjanci przeprowadzali oględziny miejsca zdarzenia pod kątem zastosowanych tam środków bezpieczeństwa – informuje mł. asp. Agnieszka Żyłka.

Funkcjonariusze sprawdzali m.in. czy przejście dla pieszych jest właściwie oznakowane.

W przyszłym tygodniu odbędą się przesłuchania świadków wypadku, które mają pomóc ustalić przyczyny tragedii.

Nie przegapcie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 122

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam
2 października, 6:49, Motornicza:

Sama jestem motornicza od 8 lat i zanim wylejecie na mnie pomyje to powiem, że do tej pory bez żadnego wypadku ani nawet najmniejszej kolizji. Jak było w tym wypadku pokaże śledztwo policji i wyciąganie jakichkolwiek wniosków może być dla kogoś bardzo krzywdzące. Z moich obserwacji wynika, że niestety z młodzieżą nie dzieje się najlepiej. Na porządku dziennym są zabawy typu podejdę sobie na przystanku jak najbliżej szyny i spojrze motorniczej w oczy i zobaczymy co zrobi. Z innych zabaw bardzo fajne i kozackie jest kopanie w bok tramwaju, który wjeżdża na przystanek, bo przecież ziomeczki się ze[wulgaryzm]a ze śmiechu. Ot taką mamy wspaniałą młodzież. Wiszeniem na rurkach jak małpy za nogi w trakcie jazdy też jest cudowne, szkoda tylko, że nie zabrali z domu banana. Świat zmierza w dziwnym kierunku, a myślę że będzie jeszcze gorzej.

Prawda jest taka, że w Pani zawodzie jest mnóstwo prymitywów, ktorzy nie potrafia przewidzieć tego, co się może stać. Złośliwi, wredni, wulgarni i zwyczajnie tępi. Przykro mi to mówić, ale niech sama Pani popatrzy na swoich kolegów. Traktujecie ludzi jak bydło i zło konieczne. Jesteście niewykształceni, sfrustrowani bo Wam mało płacą i tyle. Pracowałem w MPK w Krakowie. Znam to od podszewki. Takiego prymitywu jak wśród motorniczych to trzeba szukać ze świecą.

G
Gość
1 października, 18:02, Bartosz16:

I po jaką cholerę używacie te pie*dolone telefony przy przejściu przez pasy albo torowiska!? Nie nauczono was, że podczas przechodzenia przez pasy itp, nie powinno się używać telefonów i rozmawiać z osobami obok w trakcie przechodzenia? takie to trudne zamknąć pysk stanąć rozglądnąć się i ewentualnie wtedy przejść? Mi się wydaje, że coraz częściej to ludzie którzy wpadają pod koła samochodu lub tramwaju i pociągu po prostu sami się o to proszą i zabijają się. Mhm no cóż co mogę powiedzieć, niech się może zabijają mnie debilnych ludzi będzie. A jak to nie nauczy naprawdę społeczeństwa to już naprawdę ludzie to najgorsza istota ludzka na ziemi. Jeb*ne telefony i słuchawki, a rząd to zwykli szowiniści bo nie potrafią temu zapobiec. mogliby pobudować barierki tak jak przy peronach PKP to byłoby najlepiej dla nas wszystkich. Cóż Polska jest krajem chu*owym a Polacy jeszcze gorsi i mają wszystko w dupie. W sumie to nawet zasłużyła sobie gówniara że zdechła, mogła się zatrzymać a nie zapie*dalać dalej.

3 października, 14:24, Gość:

Ile nienawisci w Panu aż ciężko się to czyta, myślę że po fakcie nie ma co tego rozstrząsać czy była to wina zapatrzenia w telefon czy też inne czynniki zawinił, jest to straszna tragedia coraz czesciej słyszy się o wypadkach śmiertelnych na przejściach więc myślę że każdy powinien ruszyć głową nie tylko przechodni, ale także osoby w autach, sama zostałam potracona na przejściu dla pieszych kiedy miałam zielone światło już nie wspomnę o tym jak coraz częściej się widuje zapatrzonych kierowców w telefony..

Napisał prawdę nie myslą ,a przepraszam myślą ze są nieśmiertelni

G
Gość
1 października, 18:02, Bartosz16:

I po jaką cholerę używacie te pie*dolone telefony przy przejściu przez pasy albo torowiska!? Nie nauczono was, że podczas przechodzenia przez pasy itp, nie powinno się używać telefonów i rozmawiać z osobami obok w trakcie przechodzenia? takie to trudne zamknąć pysk stanąć rozglądnąć się i ewentualnie wtedy przejść? Mi się wydaje, że coraz częściej to ludzie którzy wpadają pod koła samochodu lub tramwaju i pociągu po prostu sami się o to proszą i zabijają się. Mhm no cóż co mogę powiedzieć, niech się może zabijają mnie debilnych ludzi będzie. A jak to nie nauczy naprawdę społeczeństwa to już naprawdę ludzie to najgorsza istota ludzka na ziemi. Jeb*ne telefony i słuchawki, a rząd to zwykli szowiniści bo nie potrafią temu zapobiec. mogliby pobudować barierki tak jak przy peronach PKP to byłoby najlepiej dla nas wszystkich. Cóż Polska jest krajem chu*owym a Polacy jeszcze gorsi i mają wszystko w dupie. W sumie to nawet zasłużyła sobie gówniara że zdechła, mogła się zatrzymać a nie zapie*dalać dalej.

Ile nienawisci w Panu aż ciężko się to czyta, myślę że po fakcie nie ma co tego rozstrząsać czy była to wina zapatrzenia w telefon czy też inne czynniki zawinił, jest to straszna tragedia coraz czesciej słyszy się o wypadkach śmiertelnych na przejściach więc myślę że każdy powinien ruszyć głową nie tylko przechodni, ale także osoby w autach, sama zostałam potracona na przejściu dla pieszych kiedy miałam zielone światło już nie wspomnę o tym jak coraz częściej się widuje zapatrzonych kierowców w telefony..

M
Motornicza

Sama jestem motornicza od 8 lat i zanim wylejecie na mnie pomyje to powiem, że do tej pory bez żadnego wypadku ani nawet najmniejszej kolizji. Jak było w tym wypadku pokaże śledztwo policji i wyciąganie jakichkolwiek wniosków może być dla kogoś bardzo krzywdzące. Z moich obserwacji wynika, że niestety z młodzieżą nie dzieje się najlepiej. Na porządku dziennym są zabawy typu podejdę sobie na przystanku jak najbliżej szyny i spojrze motorniczej w oczy i zobaczymy co zrobi. Z innych zabaw bardzo fajne i kozackie jest kopanie w bok tramwaju, który wjeżdża na przystanek, bo przecież ziomeczki się ze[wulgaryzm]a ze śmiechu. Ot taką mamy wspaniałą młodzież. Wiszeniem na rurkach jak małpy za nogi w trakcie jazdy też jest cudowne, szkoda tylko, że nie zabrali z domu banana. Świat zmierza w dziwnym kierunku, a myślę że będzie jeszcze gorzej.

G
Gość

Bardzo proszę o pomoc.

Wystarczy udostępnienie

pomagam.pl/kulisandrzej

B
Bartosz16

Naprawdę jesteśmy potrzebni temu światu jak ku*wie majtki.

G
Gość
30 września, 6:01, Gość:

Gdzie barierki zabezpieczające przystanek od torowiska? Znów jakiś urzędas dał plamę

30 września, 11:06, Gość:

I przez barierkę będą wskakiwać do tramwaju?

Jakie barierki na przejściu dla pieszych?

h
heh

Cytat: "- Uderzyła w bok przejeżdżającego pojazdu - wyjaśnia mł. asp. Agnieszka Żyłka z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach."

Wiec jak z tego wynika tramwaj byl przed nia wiec ona nie zachowala nalezytej ostroznosci. Poza tym na filmie widac ze jest tam przystanek wiec jak mial pedzic skoro pewnie musial sie na nim zatrzymac? Ludzie ogarnijcie sie

A
Antygłąb
30 września, 10:59, Kierowca:

Katowicki standard tramwajowy. Starodawny dzwonej i gaz do dechy. I tak malo ludzi ginie przy tak prymitywnym zachowaniu motorniczych. Piesz ma zawsze pierwszenstwo.

biorąc pod uwagę, że kilka metrów dalej jest przystanek, tramwaj musiał pędzić jak szalony, aby zatrzymać się dopiero w Siemianowicach

m
mac
30 września, 11:30, Gość:

Jeśli świadkowie mówią, że tramwaj w ogóle nawet nie zwolnił, to kwalifikuje się to jako zabójstwo. Wiele razy tramwajarze zachowują się jak tirowcy. Trudno uwierzyć też, że motorniczy w tym miejscu nie wiedział o zachowaniu szczególnej ostrożności.

Skąd wiesz, co mówią świadkowie? Akurat tramwaj zwolnił, bo zobaczył, że przechodzą ludzie, ale kiedy ci ludzie się zatrzymali, żeby go przepuścić, pojechał dalej, a wtedy zza tych ludzi wyszła młoda wprost na tramwaj.

G
Gość
30 września, 10:59, Kierowca:

Katowicki standard tramwajowy. Starodawny dzwonej i gaz do dechy. I tak malo ludzi ginie przy tak prymitywnym zachowaniu motorniczych. Piesz ma zawsze pierwszenstwo.

Nieprawda.Pierwszeństwo mają zawsze pojazdy poruszające się po torach, ponieważ mają najmniejszą możliwość manewru i najdłuższą drogę hamowania.

A
Arrur

Współczuję tragedia [*][*][*] .

Często tamtędy jeżdżę mimio że jest tam oznakowia samochody poruszają się szybko bo jest prosta i rozpedzaja się tramwaje pewnie robią To samo.

Druga sprawa kiedyś tramwaje sygnalizował odjazd dźwiękiem zauważyłem że teraz jest na to wyjebka A to jednak sporo daje.

Miałem też sytuację że motorniczy mnie widział i specjalnie przyspieszył ledwo z żoną ucieklem przejechał za plecami przy parku Kościuszki stara Alma teraz daja prawko świrom i tragedia gotowa.

Przykra sprawa:(

G
Gość

Jak bys," lola"straciła tam bliska Ci osobę a niedaj Boże Córkę to inaczej byś ćwierkała

G
Gość

Właśnie brak mi słów żeby określić poziom intelektualny niektórych...

G
Gość

Jak czytam te komentarze to .....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3