18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Drapieżny kot poluje pod Lublińcem

Bartłomiej Romanek
Ślady znalezione pod Kochanowicami
Ślady znalezione pod Kochanowicami arc
Mieszkańcy Kochanowic w powiecie lublinieckim twierdzą, że w odległości 50 metrów od zabudowań widzieli wielkiego drapieżnego kota.

Według relacji świadków bestia była brązowa i miała czarne łaty. W lesie niedaleko Kochanowic znaleziono zabitą sarnę, która padła ofiarą drapieżnika oraz ślady należące do wielkiego kota.

- Prawdopodobnie sarnie przetrącono kręgosłup, a uczynić to mógł tylko wielki drapieżnik. Poza tym dysponujemy 10 zdjęciami bardzo dobrej jakości, na których wydać wyraźnie ślady wielkiego drapieżnika z rodziny kotowatych. Dlatego w uzgodnieniu z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, zdecydowałem się powołać sztab kryzysowy - mówi Joachim Smyła, starosta lubliniecki.

Pierwsze posiedzenie sztabu kryzysowego odbyło się już dzisiaj. Następne planowane jest na środę rano. Wtedy zostaną podjęte decyzje dotyczące działań sztabu. Starosta prawdopodobnie wystosuje apel do mieszkańców powiatu lublinieckiego, aby unikali wieczornych spacerów w pobliżu kompleksów leśnych.

- Podejrzewamy, że tajemniczy kot to irbis, który uciekł z prywatnej hodowli na Słowacji - twierdzi Smyła.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
LESłAW

Niestety te tropy na zdjęciu to napewno nie ślady kota!Co za BZDURA!

i
irena

Czytałam właśnie wczorajszy artykuł o rzekomej pumie , gdzie pewna pani wypowiada sie , ze to na pewno puma, bo widziałą cętki. Tymczasem pumy wcale nie mają cętek , są jednolicie ubarwione. Mogą być brązowe, szare lub czarne, ale nie są cętkowane. Cętki może mieć jaguar lub lampart. Myślę, że w artykule powinna się znaleźć poprawna informacja pochodząca od autora tekstu. Ciągle czytam te informacje i jakoś nikomu nie chce się ich zweryfikować.

4EPB

Tego kota nie powinno się zabijać, nie tknoł żadnego człowieka i jeśli uciekł z prywatnej hodowli to możliwe że przyzwyczajony do człowieka wogóle nie zaatakuje. Dlatego też nie są podjęte środki w celu jego złapania, gdyż nie stwarza zagrożenia wartego środków finansowych które trzeba by pokryć za akcję poszukiwawczą. Pamiętajmy że w Ameryce Pn. pumy żyją na wolności i właściwie nie stwarzają zagrożenia. Jednak dziwne jest to że zabija tak często, co nie jest natulalne ponieważ drapieżniki "szanują" ofiary bo inaczej nie miały by co jeść, przypuszczam że kot został wytresowany na zabójcę, tak jak tresuje się psy do walki. Inną sprawą jest to że widuje się go w kilku miejscach jednocześnie, według mnie połowa z ataków jest zrodzona z fantazji ludzi, tak jak potwór z lochness.

T
Tonino

Zaczyna to być już męczące.potwór widziany tam,tam.Powołuje się sztaby kryzysowe.A tutaj trzeba kilku myśliwych z ostrą amunicją.Czy trzeba wprowadzić w kraju stan wyjątkowy,żeby poradzić sobie z dzikim kotem.To śmieszne.

w
widz

O rany, w Dzienniku The Polska Tajms Zachodnim czas płynie najszybciej na świecie bo zdjęcia z wczoraj czy przedwczoraj są już - jak wynika z podpisu - archiwalne!!! Świeżych chyba w ogóle nie dajecie rady publikować

s
slu

no i się doczekaliśmy kotka!!!!
ale czy mi ktoś powie: ile tego biega?
bo słyszałam że 5

Dodaj ogłoszenie