Duda nie chce świecić oczami za Macierewicza

Witold Głowacki
Andrzej Duda: Mam oczekiwanie wobec naszej dyplomacji, byśmy wystąpili z jakąś ofertą wobec Francji
Andrzej Duda: Mam oczekiwanie wobec naszej dyplomacji, byśmy wystąpili z jakąś ofertą wobec Francji Piotr Smolinski
Prezydent chłodno odniósł się do głośnej wpadki ministra obrony. Między Dudą a Macierewiczem nigdy nie było politycznej „chemii”. Czy teraz zaczyna się konflikt?

W ostatnich tygodniach niewiele było słychać o Andrzeju Dudzie. Już tylko dlatego wywiad, którego prezydent udzielił w piątek wieczorem Polsatowi News można by było uznać za pewne wydarzenie. Duda jednak tym razem zaskoczył - bo w jego wypowiedziach można było usłyszeć ton nieco odbiegający od linii jego macierzystej partii. Trochę tak, jakby prezydent chciał jednak wpłynąć na zmianę kursu obranego przez PiS.

Prezydent zasugerował między innymi możliwość zawetowania ustawy o reformie edukacji, jeśli MEN nie weźmie pod uwagę obiekcji samorządów i nauczycieli. Przede wszystkim jednak zadziwiająco chłodno, jak na polityka wywodzącego się z PiS, wypowiedział się o spowodowanym przez szefa MON kryzysie w relacjach z Francją i o wpadce Macierewicza z Mistralami „sprzedanymi Rosji za jednego dolara”.

Duda potwierdził więc zarówno to, że planowany szczyt Trójkąta Weimarskiego został odwołany, jak i to, że stało się tak z powodu napięć wywołanych zerwaniem rozmów w sprawie śmigłowców Caracal. - To decyzja Francji - mówił prezydent o przyczynach odwołania szczytu. Nie krył, że chciałby załagodzenia sytuacji - Francuzi są pragmatyczni. I myślę, że także jest to kwestia naszej dyplomacji i tutaj zarówno wobec siebie, jak i naszej dyplomacji, mam to oczekiwanie, żebyśmy my również wystąpili z jakąś ofertą wobec Francji - stwierdził Duda.

Prezydent odciął się też od słynnej wpadki Macierewicza z Mistralami - Pan minister posługiwał się swoją wiedzą. Ja mam swoją wiedzę na ten temat, odmienną niż ta, którą ma pan minister - powiedział Duda.

Przed ponad tygodniem Antoni Macierewicz powielił w Sejmie internetową plotkę o rzekomej sprzedaży Rosji przez Egipt (i to za jednego dolara) francuskich okrętów desantowych Mistral - tych samych, których dostawa do Rosji została przez Francję wstrzymana w ramach sankcji po aneksji Krymu.

- Jest prawdą, że Mistrale zostały sprzedane do Egiptu. I jest prawdą, że w ostatnich dniach zostały de facto przekazane Federacji Rosyjskiej za jednego dolara - powiedział Macierewicz podczas sejmowej debaty na temat afery z kontraktem na Caracale.

Te słowa wywołały powszechne zdumienie, skłaniały też przy tym do trudnych pytań o źródła, z których czerpie wiedzę szef MON. Rzecz w tym, że wieści o rzekomej sprzedaży Mistrali przez Egipt nie dość, że są całkowicie nieprawdziwe, to jeszcze pochodzą z rosyjskiej blogosfery - od autorów posądzanych o udział w kremlowskich kampaniach prowadzonych w ramach wojny informacyjnej. - To całkowita bzdura - nie bez widocznej satysfakcji komentował więc słowa Macierewicza rzecznik Kremla Dymitr Pieskow.

Ale Macierewicz nie wycofał się ze swych słów. Wypowiedzi ministra bronili też jego partyjni i rządowi koledzy. Mariusz Błaszczak, szef MSWiA posunął się nawet do twierdzenia, że Macierewicz swoją wypowiedzią… udaremnił tę transakcję. - Zakładam, że poprzez swoje wypowiedzi doprowadził do tego, że taka groźna transakcja nie będzie miała miejsca - powiedział Błaszczak w TVN24.

Andrzej Duda nie podjął się jednak tłumaczenia intencji i Macierewicza ani uzasadniania, dlaczego uznał fałszywkę z rosyjskiego Internetu za wiarygodną informację. - Widocznie pan minister uznał to za zasadne. Ja zasięgnąłem wiedzy i mam wiedzę, która myślę, że odpowiada rzeczywistości - chłodno skwitował Duda.

Między Dudą i Macierewiczem nigdy nie było wiele ani politycznej, ani interpersonalnej „chemii”. Po Smoleńsku bywali skazani na współpracę - Duda był wszak jednym z ministrów kancelarii Lecha Kaczyńskiego a Macierewicz szefem zespołu parlamentarnego ds. Smoleńska. Obaj więc zabierali głos ws katastrofy smoleńskiej dość regularnie. Żadnych większych różnic między nimi w tej kwestii nie było, jednak ten brak rozbieżności bynajmniej nie stał się powodem zbliżenia obu polityków.

Od momentu powołania rządu Beaty Szydło, między prezydentem a ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem występuje rodzaj napięcia. Jest w tym zresztą coś naturalnego - takie napięcie wyczuwalne było w polskiej polityce zawsze, gdy fotel szefa MON obejmował wyrazisty polityk, osobowościowo i wizerunkowo konkurujący z prezydentem - zwierzchnikiem sił zbrojnych. Tym razem jednak niektóre okoliczności tej naturalnej, zdałoby się, rywalizacji, są co najmniej barwne.

Od kilku miesięcy Andrzeja Dudę i jego otoczenie bezpardonowo atakuje radykalny prawicowy bloger Aleksander Ścios, cieszący się od lat estymą wśród twardej prawicy. „Można dostrzec, że poglądy pana Andrzeja Dudy na kwestie zagrożenia rosyjskiego, wykazują niepokojącą analogię z ocenami poprzedniego lokatora Belwederu. ...) pan prezydent formułuje oceny tyleż fałszywe, jak groźne.” - pisał m.in. Gloger. Ścios wypominał też między innymi Dudzie dobre relacje z Henryką Bochniarz, albo nawet… udział w pogrzebie Andrzeja Wajdy. Pozwalał sobie także na sformułowania w rodzaju „pan Duda nie ma głębszej wiedzy o świecie” czy na stawianie pytań o „o intencje pana prezydenta i jego kompetencje polityczne”

Ale zaraz zaraz. Dlaczego w ogóle to, co pisze jakiś bloger, ma mieć jakiekolwiek znaczenie w kontekście relacji między prezydentem RP a ministrem obrony narodowej? Otóż dlatego, że Ścios (to nazwisko to pseudonim) od lat jest mocno kojarzony z Antonim Macierewiczem. Sam kilka lat temu słyszałem od całkiem prominentnego polityka PiS zapewnienia, że jest absolutnie pewien, że Ścios to wręcz… sam Macierewicz. O wiele bardziej prawdopodobne jest jednak to, że Ścios to ktoś z grona najbliższych współpracowników szefa MON. Najwięcej poszlak wskazuje jak dotąd na Mariusza Maraska (kiedyś członka słynnej komisji weryfikacyjnej WSI, dziś szefa Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO. Wiosną (na skutek afery ze „szturmem” ludzi Macierewicza na współprowadzone przez Słowaków CEK NATO) i Marasek, i bloger Ścios stali się obiektem zainteresowania słowackich mediów, w ramach swego dziennikarskiego śledztwa słowacki reporter Tomas Forro wskazał całą listę przesłanek pozwalających rzeczywiście łączyć obie postacie. Sam Marasek w rozmowie z Forro ani tego nie potwierdził, ani nie zaprzeczył.

Niezależnie jednak od tego, czy otoczenie Macierewicza rzeczywiście ostrzeliwuje Dudę za pomocą bloga Aleksandra Ściosa, istnieją także obiektywne przyczyny polityczne, dla których trudno oczekiwać szczególnej jedności wizji i myśli między szefem MON a prezydentem.

PiS wygrał wybory prezydenckie i parlamentarne dzięki temu, że pierwszym planie kampanii znaleźli się politycy tacy jak Andrzej Duda, czy Beata Szydło, a Antoni Macierewicz przeczekał przedwyborczy czas „schowany w szafie”. Dziś PiS ma jednak z powrotem twarz Macierewicza, za to obecność prezydenta Dudy w polskiej polityce stała się w ostatnich tygodniach wręcz trudna do odnotowania. Tymczasem to ta pierwsza konfiguracja jest obiektywnie znacznie bardziej korzystna dla PiS i jego notowań. Czy było by coś dziwnego w tym, gdyby Andrzej Duda postanowił o tym przypomnieć?

Wideo

Materiał oryginalny: Duda nie chce świecić oczami za Macierewicza - Polska Times

Komentarze 109

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hens

ty jesteś wrzód na d_pie, folksdojczu!

J
Jarun

Po co knypek wytypował Dudę na prezydenta, jak teraz Nim (prezydentem) poniewierają i to z pisowskiego obozu; m.in Maciarewicz, Płaszczak i inni. Podłość !!!

a
agent

z Watykanu szkolony w Niemczech

b
b

na was

n
nie myl

Torunia z Gdańskiem, chyba że turoń jesteś.

p
przed wami

lewacki parchu ?

n
niemiec

z Torunia

c
chlopaku

to zwykly buzzo i qtas zlamany.

w
widać

żeś jego elyta.

o
o 2 cm olbrzym wyższy

a o kilometry głupszy.

o
od twojego

z Nowego Yorku czy z PE ?

g
gołą ....

twoim nie kazali, wszystko sami robili i Polskę rozbroili bez zażenowanie, posługując się twoja deklinacją wykształciucho.

sens

Żyd z Żoliborza

w
wszyscy rokazkazywali

o ochlapami nagradzali, szczegolnie niemcy i rosjanie, o pomniejszych jak szultze nie warto wspominac, a temu co sie ostal nakazuje angela , i jak ci w gebie filozofie chlopski ?

m
muzzo

chłopaku, choć widać, że myślisz o niezależności. szkoda, że jesteś ich zakładnikiem

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3