Dwa lata temu zaporze w Wilkowicach groziło przerwanie. Wiadomo już, że śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, a zbiornik będzie rozebrany

Jacek Drost
Jacek Drost
Z powodu intensywnych opadów deszczu z 22 na 23 maja 2019 roku potok Wilkówka zmienił się w rwącą rzekę i błyskawicznie zapełnił wodą zbiornik retencyjny.
Z powodu intensywnych opadów deszczu z 22 na 23 maja 2019 roku potok Wilkówka zmienił się w rwącą rzekę i błyskawicznie zapełnił wodą zbiornik retencyjny. FOT. Jacek Drost
Dzisiaj w niedzielę 23 maja mijają dokładnie dwa lata od chwili, kiedy z powodu intensywnych opadów deszczu zbiornik retencyjny na potoku Wilkówka w Wilkowicach koło Bielska-Białej błyskawicznie zapełnił się wodą, zaporze groziło przerwanie i zalanie położonych poniżej domów, w efekcie czego konieczna była ewakuacja blisko stu mieszkańców. W dwa lata od tych dramatycznych wydarzeń wiadomo już, że prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie m.in. budowy zbiornika i narażenia ludzi na utratę zdrowia i życia, a sam zbiornik zostanie niebawem rozebrany.

Zbiornik małej retencji w Wilkowicach został oddany do użytku w 2013 roku. Jego budowa kosztowała 7 mln zł. Inwestorem był Śląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach. Zbiornik miał na celu ochronę położonych w dolinie Wilkówki zabudowań, zbiór wody w razie ewentualnej klęski żywiołowej oraz miał służyć jako magazyn wody w przypadku ewentualnej suszy. Po oddaniu zbiornika do użytku, pojawiały się głosy, że obiekt przecieka i ma wady konstrukcyjne, ale przez wiele lat nigdy do końca nie został napełniony wodą. Aż do maja 2019 roku, kiedy jego przydatność została poddana ciężkiej próbie.

Z powodu intensywnych opadów deszczu w nocy z 22 na 23 maja 2019 roku potok Wilkówka zmienił się w rwącą rzekę i błyskawicznie zapełnił wodą zbiornik retencyjny. Woda szybciej wpływała do niego niż wypływała. Istniało realne zagrożenie, że woda przeleje lub korona zapory zostanie przerwana i woda zaleje niżej położone domy. Konieczna była ewakuacja blisko stu mieszkańców, strażacy zaczęli wypompowywać wodę ze zbiornika przy pomocy specjalistycznych pomp. Tuż po zakończeniu akcji ratowniczej Michał Kania, dyrektor Biura Prasowego Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, zapowiadał że resort złoży zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przy budowie i dopuszczeniu do użytkowania zbiornika w Wilkowicach.

Zapora w Wilkowicach pod lupą prokuratorów

Jak poinformowała Agnieszka Michulec, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej, w prokuraturze już wtedy toczyło się postępowanie zainicjowane zawiadomieniem dyrektora Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Zarząd Zalewni w Katowicach z dnia 28 czerwca 2018 roku.

- W tej sprawie 3 października 2018 roku wszczęto śledztwo - opisując skrótowo - w sprawie niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień w okresie pomiędzy 2005 r. a rokiem 2015 w związku z podjęciem decyzji o realizacji inwestycji w postaci zapory i zbiornika retencyjnego na potoku Wilkówka w Wilkowicach oraz jej realizacją i wyrządzenia w ten sposób Skarbowi Państwa szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w postaci poniesionych kosztów przeprowadzenia inwestycji wartości 6,5 mln zł, tj. o przest. z art. 296 par. 3 k.k. - wyjaśniła prokurator Agnieszka Michulec.

Oprócz tego - jak informuje bielska Prokuratura Okręgowa - prowadzone było "śledztwo w sprawie sprowadzenia w okresie pomiędzy rokiem 2005 a 3 października 2018 roku w Wilkowicach bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób lub mieniu w wielkich rozmiarach mającego postać zwalenia się budowli piętrzącej w postaci zapory na potoku Wilkówka, czyli o przest. z art. 164 par 1 k.k. oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych poprzez zaniechanie podjęcia działań zalecanych po dokonaniu kolejnych ocen stanu technicznego zapory i zbiornika retencyjnego na potoku Wilkówka mających na celu poprawę stanu technicznego obiektu i w konsekwencji zmniejszenia lub odwrócenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, albo mieniu w wielkich rozmiarach mającego postać zwalenia się budowli piętrzącej w postaci wymienionej zapory oraz zalewu terenów położonych poniżej i działania w ten sposób na szkodę interesu publicznego, tj. o przest. z art. 231 par 1 k.k. i art. 164 par 1 kk w zw. z art. 11 par 2 k.k.".

W ramach śledztwa prokuratorzy przeprowadzili oględziny akt postępowania administracyjnego oraz innych dokumentów związanych z budową zapory oraz zbiornika retencyjnego, w tym dziennika budowy oraz ekspertyz, m.in. opinii stanu podłoża geologicznego w rejonie zapory zbiornika retencyjnego, dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, przesłuchali zawiadamiającego oraz świadków, w tym projektanta inwestycji, przedstawicieli wykonawcy i geologa.

Winnych brak. Wszystko przez siły natury

Postanowieniem z dnia 25 września 2019 r. śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień oraz narażenia Skarbu Państwa na szkodę wielkich rozmiarów zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego, a jeśli chodzi o śledztwo w sprawie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób i ewentualnych pozostałych zarzutów to zostało umorzone z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu. Uzasadnienie decyzji liczy 34 strony maszynopisu i zawiera bardzo szczegółowe rozstrzygnięcia o charakterze technicznym i prawnym.

- W skrócie, główną przyczyną umorzenia w zakresie kwestionowanej jakości wykonania budowli było ustalenie, że przyczyną powstania najpoważniejszych usterek tego obiektu były siły natury, czyli wody podziemne, których przepływów na etapie projektowania nie rozpoznano, pomimo przeprowadzonych w sposób prawidłowy badań geologicznych. Drugim elementem, który był brany pod uwagę, było zdarzenie z maja 2019, gdy doszło do niekontrolowanego napełniana zbiornika w wyniku gwałtownych opadów deszczu. W tym zakresie uznano, że nie doszło do bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy, a to jest znamieniem przestępstwa, o które było prowadzone postępowanie, ponieważ żadne badania, zwłaszcza gruntu i stanu zapory, nie wskazywały, że tego rodzaju zagrożenie wówczas istniało. Wcześniej, gdy zbiornik stał pusty zagrożenia było wyłącznie potencjalne - poinformowała prokurator Agnieszka Michulec.

Nie przeocz

Zapora na Wilkówce zostanie rozebrana

Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach podjął decyzję o rozebraniu zbiornika. Decyzja WINB dotyczy rozbiórki zapory czołowej zbiornika wraz z przepławką oraz urządzeniami stanowiącymi z nią całość techniczno-użytkową - chodzi o budowlę przelewowo-upustową z komorami czerpnymi i kanałem odprowadzającym, a także budynek sterowni, ubezpieczenie czaszy zbiornika i drogę technologiczną do celów pożarowych. Gotowy jest już projekt rozbiórki, niebawem ma zostać wyłoniony wykonawca. Rozbiórka powinna zakończyć się uporządkowaniem terenu do 30 listopada 2021 r. Cała operacja będzie kosztowała 5,5 mln zł.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie