Dwie twarze

Ryszard Parka
IPN to jedna z najdziwniejszych instytucji w Polsce. Zwłaszcza piar ma zadziwiający.

Chwali się wyłącznie wtedy, kiedy ma szansę komuś dokopać. Żyjącemu. Rozumiem, że z ujawniania agentów, ajentów, rejentów i abstynentów można sobie zrobić dziejową misję. Ale nie rozumiem dlaczego reszta działań Instytutu trzymana jest niemal w tajemnicy, a światło dzienne widzi przy okazji dosyć hermetycznych konferencji i sympozjów.

To jest to drugie oblicze IPN. Zaskakujące, że wena historyków i prokuratorów opuszcza ich w przypadku wydarzeń sprzed 1945 roku. Ale chyba wiem dlaczego. To brudna robota. Nie ma komu dokopać. Za to trzeba się nieźle nakopać. Fizycznie. W ziemi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie