Dywizjon 303 nieznany, czyli Arkady Fiedler i historycy. Śląskie tropy słynnych pilotów

Tomasz Borówka
Piloci Dywizjonu 303 podczas bitwy o Anglię
Piloci Dywizjonu 303 podczas bitwy o Anglię Wikipedia
O Dywizjonie 303 słyszeli wszyscy. To polska legenda. Na ile prawdziwa? Pisze Tomasz Borówka, dziennikarz Dziennika Zachodniego

Zagłębiłem się ostatnio w historię przesławnego Dywizjonu 303 walczącego w bitwie o Anglię. Dywizjon 303 w świadomości Polaków należy do tej samej kategorii patriotyczno-historycznych archetypów, co Westerplatte i Monte Cassino. Jak chyba każdy, czytałem pamiętną książkę Arkadego Fiedlera jeszcze w szkole (zresztą to między innymi ona wzbudziła we mnie zainteresowanie lotnictwem). I za jej sprawą każdy jako tako chociaż pilny uczeń gimnazjum dzieje Dywizjonu 303 zna i dużo o tej legendarnej jednostce wie. Tak by się przynajmniej mogło wydawać.

CZYTAJ KONIECZNIE:
SERWIS HISTORYCZNY DZIENNIKA ZACHODNIEGO

Jednak jest inaczej. Z nowszych książek, całkowicie poświęconych dywizjonowi, bądź takich, w których się on pojawia, wyłania się obraz niby to podobny, ale przecież zasadniczo odmienny od tego, który utrwalił się w powszechnej świadomości za sprawą wspaniałego pióra Arkadego Fiedlera. Zainteresowani poznaniem pełniejszej prawdy o kultowym dywizjonie stanowczo powinni sięgnąć po takie tytuły, jak np. "Dywizjon 303. Walka i codzienność" Richarda Kinga, "Polacy w obronie Wielkiej Brytanii" Roberta Gretzyngiera i Wojtka Matusiaka, oraz - chyba przede wszystkim - "303. Dywizjon Myśliwski Warszawski w bitwie o Wielką Brytanię" Jacka Kutznera.

Dowiemy się z nich m.in., jak w rzeczywistości wyglądały (czy wręcz wcale nie miały miejsca) niektóre epizody relacjonowane w książce Fiedlera, jak bardzo przesadzone były zgłoszenia zestrzeleń pilotów dywizjonu (co zresztą nie dotyczyło jedynie Polaków, lecz po prostu lotników wszelkich narodowości), albo jak bezwzględni byli polscy myśliwcy dla zestrzelonych nieprzyjaciół. Okazuje się, że do lotników na spadochronach strzelały obie walczące strony.
Oczywiście i w tych, i w innych książkach wyłapywałem czasami związane z Dywizjonem 303 wątki śląskie. Wśród pilotów Trzysta Trzeciego Ślązaków się nie dopatrzyłem. A jednak mimo tego kilka śląskich wątków się w ich życiorysach znalazło. Jak dla mnie - wcale ciekawych. Uczestniczący w bitwie o Anglię Witold "Tolo" Łokuciewski został później dowódcą Dywizjonu 303, a w 1942 r. został zestrzelony nad okupowaną Europą i trafił do obozu jenieckiego w Żaganiu.

CZYTAJ KONIECZNIE:
SERWIS HISTORYCZNY DZIENNIKA ZACHODNIEGO

Tego słynnego z "Wielkiej Ucieczki". Łokuciewski nie wziął w niej udziału. Przed ucieczką losowano, w jakiej kolejności zbiegowie będą wychodzić przekopanym za druty obozu tunelem. "Tolo" wylosował ponoć bardzo odległy numer i nie zdążył opuścić obozu przed wszczęciem alarmu. Sam brawurowo zbiegł przy innej okazji. Ujęto go w Legnicy. Z kolei przez Wrocław uciekał z komunistycznej Polski wielki as Polskich Sił Powietrznych, Witold Urbanowicz. Wre-szcie Jan Zumbach, gdy przed wojną matka czyniła wstręty jego zamiarom służby w lotnictwie, postanowił je zrealizować okrężną drogą i wstąpił do pułku piechoty w Częstochowie. Zgoda, Częstochowa to nie Śląsk. Ale przecież leży po sąsiedzku i jest obecnie ze Śląskiem bardzo mocno związana.

*PREZENTY NA DZIEŃ KOBIET 2014 - NAJLEPSZE POMYSŁY
*PIĘKNE DZIEWCZYNY CHCĄ BYĆ MISS POLONIA - ZDJĘCIA Z CASTINGU W KATOWICACH
*TVP ABC I TV TRWAM NA MULTIPLEKSIE. Jak odbierać, jak przeprogramować dekoder?
*GALA NIEGRZECZNI - DODA POBIŁA SIĘ Z SZULIM - NOWE FAKTY i ZDJĘCIA

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomasz Borówka / DZ
Witam.
Wydaje się Panu. Nijakiej zmiany nie ma. Zarówno Ślązacy w Wehrmachcie, jak i Polskie Siły Powietrzne mieszczą się w granicach zainteresowań piszącego te słowa. :)
Oczywiście jednak cieszę się, że ten krótki materiał zwrócił Pana uwagę. Mam też nadzieję, że zainteresuje Pana (jak i wszystkich Państwa) obszerniejszy artykuł na temat Dywizjonu 303 i polskich lotników, którego ten jest tylko sygnałem.
Pozdrawiam.
Tomasz Borówka / DZ
c
chrobok
S tym ...polckim żądaniem...to sztimuje.
Bo Poloki liczyli, co jak nagoniom Polokow do glosowania, to tyn plebiscyt wygrajom. Ino, co to zrobiolo na rynka Niymcom, bo wtedy Angliki we komisji (no i w koncu Francuzy tysz), musieli dopuscic do plebiscytu tysz i Niymcow z Ruhrgebietu i inkszych prowincji.
No a efekt bol - jak piszesz......że Polska przegrała plebiscyt z kretesem....
A
Auch Oberschlesier
A czamu niy bolo slonckich pilotow we 1 Pulku Lotnictwa Mysliwskigo "Warszawa"?

Bo tych, nim by zaczli szczylac w lufcie - zaszczelyli jusz ruscy przijociele Polokow ( i przefarbione Poloki), na ziymi.
t
tak prawda
...w szkołach nie uczą historii tylko serwują propagandę - to tak jak w Rosji Putina - i pomijają wszelkie niewygodne fakty. Gdzie w książkach napisano np. że Polska przegrała plebiscyt z kretesem, a osobom na Śląsku nie mieszkającym ale ze Śląska pochodzącym pozwolono glosować na polskie żądanie?
o
otto
No prosze ! hehe Tego w szkolach na lekcjach historii nie uczono hehe
...
po "Slazaku" ktory "uratowal" Paryz zaskakujaca zmiana.
Dodaj ogłoszenie