DZ pisał 44 lat temu: "Cała naprzód w hucie im. Bieruta, ale brakuje pracowników"

Monika Krężel
Wydanie "Dziennika Zachodniego" z 25 sierpnia 1971 r. Częstochowska huta do pracy przyjmowała nawet uczniów
Wydanie "Dziennika Zachodniego" z 25 sierpnia 1971 r. Częstochowska huta do pracy przyjmowała nawet uczniów arc. DZ
Przez całe wakacje zaglądamy do archiwalnych wydań "Dziennika Zachodniego" i przypominamy, czym żyliśmy 5, 30 czy 50 lat temu. Oto, czym zajmowaliśmy się 25 sierpnia 1971 r.

"Cała naprzód w hucie im. B. Bieruta" - tak zatytułował reporter DZ tekst w wydaniu z 25 sierpnia 1971 r. Był na placu budowy walcowni blach grubych w hucie im. Bieruta w Częstochowie.

"Wykonawcom zostało jeszcze 16 miesięcy do chwili ukończenia I etapu budowy. Zobowiązali się, że nastąpi to w terminie na koniec grudnia 1972 r., ale roboty jest jeszcze bardzo dużo. Zamierzenie okazuje się zupełnie realne pod warunkiem, że utrzyma się maksymalne tempo robót i nie dopuści do zakłóceń w organizacji wykonawstwa" - podkreślaliśmy. "Sprawa nie wydaje się prosta. Pisaliśmy już o kłopotach, z jakimi boryka się kierownictwo budowy. Najpoważniejszy z nich to brak pracowników. Dlatego cały wysiłek skupiono obecnie na tym problemie. Ręce fachowców, zwłaszcza cieśli, zbrojarzy i dekarzy są tutaj w dużej cenie. Ostatnio do pracy na budowie zaangażowano 170 absolwentów II klas szkoły budowlanej. To oni właśnie wykonują m.in. posadzki w tunelach energetycznych i kablowych" - informował reporter.

W tym wydaniu DZ drukowaliśmy także listy od naszych Czytelników. "15 lipca w sklepie Zabrzeg-Ochodze kupowałem towary potrzebne do domu. Po otrzymaniu rachunku stwierdziłem, iż ekspedientka popełniła kilka błędów, nie przypuszczam, żeby nieświadomie. I tak, za zeszyt kosztujący 80 gr policzyła 1,80, a za przecier pomidorowy 7,80 zł, zamiast 7,60 zł. Na dodatek przy podliczaniu omyliła się o złotówkę na moją niekorzyść. W sumie miałem zapłacić o 2,20 zł więcej. Na zwróconą jej uwagę sprzedawczyni wyprosiła mnie ze sklepu" - żalił się pan Karol z Zabrzegu.

Inny Czytelnik donosił: "W tramwaju relacji Zabrze - Bytom, linia 5, motorniczy - kobieta paliła podczas jazdy papierosa, otworzywszy przednie drzwi tramwaju. Dym oraz przewiew powietrza przeszkadzał pasażerom, wśród których było dużo matek z dziećmi. Na liczne i głośne wołania: "Zamknąć drzwi!" i "Nie palić!", pani motorniczy zareagowała słowami: "Komu się nie podoba, może wysiąść". Na prośbę o podanie numeru służbowego - obsługa nie zareagowała" - napisał Czytelnik z Zabrza.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie