Dzięki policyjnej współpracy niedoszły samobójca uratowany

JM
W Żywcu mamy super policjantów - pisze w mailu do naszej redakcji nasz Czytelnik i opisuje przykład współpracy miejscowych policjantów z ich kolegami z Poznania. Dzięki tej współpracy został uratowany 22-latek, który chciał popełnić samobójstwo.

W poprzedni poniedziałek dyżurny Komendy Powiatowej Policjantów w Żywcu odebrał zgłoszenie o tym, że na terenie Poznania znajduje się mężczyzna, który z powodu zawodu miłosnego chce popełnić samobójstwo.

- 22-latek napisał o tym na jednym z portali społecznościowych. Tę wiadomość przeczytał mężczyzna przebywający w Międzybrodziu, próbował się on skontaktować się z chłopakiem, ale kontakt się urwał - relacjonuje asp. sztab. Mirosława Piątek, rzeczniczka żywieckich policjantów, która potwierdza, że rzeczywiście taka sytuacja miała miejsce.

W wyniku podjętych działań żywieckim policjantom udało się ustalić miejsce pobytu desperata. Informację przekazali funkcjonariuszom poznańskiej policji, którzy przekazali desperata pod opiekę lekarzy.

- Uratowali życie człowieka. I za to medal się im należy. W Żywcu mamy super policjantów - napisał w mailu do naszej redakcji nasz Czytelnik.

Informacje o tym, że ktoś chce popełnić samobójstwo lub telefonów od samych desperatów, służby otrzymują regularnie. Ze względów na delikatny charakter tylko o części z nich pojawiają się informacje w mediach. Tak było na przykład w przypadku zdarzenia z 2015 roku. Miało ono bardzo dramatyczny przebieg.

Oto jego przebieg: dźwięk telefonu w Wojewódzkim Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Młody mężczyzna, mieszkaniec Żywiecczyzny, mówi, że chce popełnić samobójstwo. Policjanci z Jeleśni udają się do miejsca zamieszkania desperata. Budynek jest zamknięty, dlatego stróże prawa wyważają drzwi i wchodzą do środka. Sytuacja jest bardzo dramatyczna. Mężczyzna wisi w jednym z pokoi z zaciśniętym wokół szyi sznurem. Mundurowi natychmiast odcinają desperata. Dzięki podjętej reanimacji, 26-latkowi udaje przywrócić się czynności życiowe.

Psychologowie są zgodni: żadnego sygnału dawanego przez potencjalnego samobójcę nie można zbagatelizować.

- Nawet powiedzianego tak wprost jak: „chcę ze sobą skończyć”. Nie zawsze jest to technika chwilowego zwrócenia na siebie uwagi, jak wielu mylnie sądzi, nawet jeśli osoba powtarza te słowa wielokrotnie, zawsze jest to potencjalne ryzyko, że to zrobi - mówił nam przy okazji ujawnienia tej sprawy psycholog Szczepan Spis.

Dodawał, że inne sygnały mogą być bardzo różne, od dominującego smutku, poprzez wycofanie społeczne, spadek poczucia własnej wartości, nagłe zainteresowanie życiem pozagrobowym lub tematyką śmierci, pozbywanie się posiadanych rzeczy, często również wartościowych.

- Te wszystkie sygnały mogą zwiastować chęć targnięcia się na swoje życie, a jednak w pewnym momencie mogą zniknąć jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Usypia to czujność wielu z nas, gdyż myślimy, że wszystko wróciło do normy. W rzeczywistości często jest to znak, że decyzja została podjęta i problemy tego świata już tej osoby nie dotyczą- dlatego odzyskuje spokój - podkreślał Szczepan Spis.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
A ELITA POza TYM BO MO SUWERENA GŁEmbOKo W okoKO,
Dodaj ogłoszenie