Dziś pogrzeb Czesława Gawlika

Szymon Kamczyk
Czesław Gawlik
Czesław Gawlik ARC
Udostępnij:
Czesław Gawlik w tym roku skończyłby 87 lat. Niestety, już nie usłyszymy jego wspaniałej gry na jazzowym fortepianie. Dziś pogrzeb muzyka.

W latach 50. i 60. jazz był nowością w Polsce i to nami zawładnęło. Ta muzyka przyszła z Zachodu i ludzie się do niej garnęli. Wracam do tamtych czasów z ogromnym sentymentem, bo niewielka scena w tym lokalu była pierwszą, na której grywałem – mówił nam jeszcze kilka lat temu z nieukrywanymi emocjami Czesław Gawlik. Artysta zmarł 15 marca w Rybniku, po długiej chorobie. Dziś zostanie pochowany. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godz. 13. w bazylice pw. Św. Antoniego.

CZYTAJCIE TEŻ:
Nie żyje Czesław Gawlik, legenda jazzu w Rybniku

- Zmarł mój przyjaciel, z którym pracowałem i współpracowałem ponad 50 lat. Był to człowiek niesłychanie uczciwy, prawy i fantastyczny muzyk. Miałem zaszczyt występować z nim na kilkuset koncertach w kraju i kilku za granicą. Zawsze dobrze się rozumieliśmy, robiliśmy wspólne imprezy i wzajemnie żeśmy się wspierali, zarówno w czasach kiepskich, jak i dobrych – wspomina Wojciech Bronowski, rybnicki animator kultury i były dyrektor Teatru Ziemi Rybnickiej.

Razem z Czesławem Gawlikiem Wojciech Bronowski przez lata prowadził „Bombaj”, czyli podziemny lokal kulturalny w budynku Domu Kultury Rybnickiej Fabryki Maszyn, który istniał do 1970 roku, kiedy zniknął wraz z zawaleniem się całego budynku.
Kilka lat temu panowie spotkali się na scenie, by powspominać tamte czasy.

- Czesiu zapraszał do nas sławy. Znani w kraju artyści grali wówczas z tymi naszymi, amatorami z podwórka. Wiecie jak zaczynała się każda próba? Od słuchania płyt puszczanych z gramofonu. Czesiu miał wówczas znajomości w Stanach Zjednoczonych, skąd ściągał płyty jazzowe. Potem je przegrywał i puszczał u nas – mówił wtedy Wojciech Bronowski.

Czesława Gawlika wspomina także Lothar Dziwoki, który zaczynał jazzową przygodę w zespole Gawlika w wieku 16 lat.

- U niego w pewnym sensie zaczynałem granie jazzu, w zespole Rybnickiej Fabryki Maszyn, który prowadził. Zaliczyliśmy sporo fajnych imprez, wygrywając różne festiwale. Byliśmy razem na Jazz Jamboree w Warszawie. Czesław był wspaniałą osobowością, zrobił wiele dla jazzu - wspomina Lothar Dziwoki, dziś dyrygent Orkiestry Rozrywkowej w Żorach.

Czesław Gawlik urodził się 12 października 1930 roku w Rybniku. Jego rozpoczętą w latach trzydziestych edukację szkolną przerwał wybuch wojny. W 1940 roku ponownie podjął naukę - tym razem w niemieckiej szkole ludowej. W trakcie szkoły podstawowej pobierał prywatne lekcje gry na akordeonie i uczył się w szkole muzycznej w Rybniku pod kierunkiem prof. Łodygowskiego oraz prof. Zorychty. Pasjonował się nie tylko muzyką, ale również sportem.

Wyczynowo uprawiał siatkówkę, grał w tenisa, z poważnymi sukcesami walczył w drużynie szermierczej. Pasje sportowe skłoniły do podjęcia studiów na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie - niedokończonych jednak, ponieważ ostatecznie silniejsza okazała się miłość do muzyki. Na przełomie lat 50. i 60. uczył się w Studium Muzycznym Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Katowicach. W roku 1970 ukończył Studium Kultury i Oświaty Dorosłych w Warszawie.

Był twórcą legendarnych zespołów jazzowych takich jak: „Septymy” czy „Kwintet Swingowy”. W Rybniku zasłynął jako promotor jazzu i inicjator wydarzeń kulturalnych z nim związanych, także wieczorów w „Bombaju”. To właśnie wokół klubo-kawiarni „Bombaj” przez wiele lat kręciło się życie kulturalne Rybnika. To tam na scenie zobaczyć można było aktorów znanych w całym kraju.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie