Ekstraklasa: Ruch Chorzów - Arka Gdynia 1:2 [ZDJĘCIA] Na Cichej przełamał się beniaminek, a nie Ruch

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Ruch Chorzów Arka Gdynia Arkadiusz Gola
Piłkarze Ruchu przyprawiają swoich kibiców o coraz większą frustrację. Niebiescy fatalnie spisują się zwłaszcza na własnym boisku. Chorzowianie przegrali na Cichej z Arką, która po raz ostatni wygrała w Lotto Ekstraklasie we wrześniu, a na ligowe zwycięstwo czekała aż osiem kolejek.

Po meczu z Jagiellonią trener Waldemar Fornalik narzekał na fatalne zachowanie swoich podopiecznych przy stałych fragmentach gry. Zawodnicy Ruchu nie wyciągnęli jednak z bramek strzelanych przez lidera z Białegostoku żadnych wniosków i w spotkaniu z beniaminkiem znów stracili do przerwy dwa gole po stałych fragmentach. O tym jak duży to był wyczyn najlepiej świadczy fakt, że w poprzednich 11 ligowych pojedynkach gdynianie nigdy nie strzelili więcej niż jedną bramkę.

Po raz pierwszy Niebiescy nie popisali się już w 3 minucie. Po dośrodkowaniu z rogu Dominika Hofbauera Michał Marcjanik z łatwością uwolnił się spod opieki Jakuba Araka i głową skierował piłkę do siatki. Był to pierwszy gol w Ekstraklasie 22-letniego stopera Arki. Druga bramka dla gdynian padła z jedenastki. Znów nie popisał się Arak faulując w polu karnym Marcusa Viniciusa. Brazylijczyk sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość i pewnie wykonał karnego. To był już siódmy gol w tym sezonie najskuteczniejszego snajpera gości.

Niebiescy do przerwy grali bardzo słabo nie oddając ani jednego celnego strzału na bramkę Arki. Zmarzniętym kibicom tylko raz zabiło mocniej serce, gdy w polu karnym przewrócił się Łukasz Surma po starciu z Niemcem Yanickiem Kakoko. Sędzia Zbigniew Dobrynin nie odgwizdał jedenastki i akurat w tej sytuacji się nie pomylił. W kilku innych sytuacjach prowadzący dopiero drugie zawody w Ekstraklasie arbiter z Łodzi zachował się jednak fatalnie pokazując, że chyba jeszcze za wcześnie dla niego na awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.

W przerwie w szatni Ruchu padło parę mocnych słów, a trener Fornalik dokonał dwóch zmian wpuszczając na boisko Jarosława Niezgodę i Kamila Mazka. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już trzy minuty po zmianie stron chorzowianie strzelili kontaktowego gola. Jej autorem był Patryk Lipski, który dośrodkował z rzutu wolnego w światło bramki, a ponieważ nikt nie sięgnął piłki, ta wpadła do siatki.

Wydawało się, że Ruch pójdzie za ciosem, ale poza sytuacją Niezgody, który strzelił z 10 m za słabo i niecelnie, długo nic pod bramką Arki się nie działo. Niebiescy przeprowadzili 2-3 składne akcje, lecz nie potrafili zakończyć ich strzałem. Dopiero w końcówce bliski szczęścia był Piotr Ćwielong, który po uderzeniu z woleja minimalnie chybił celu. W przedostatniej minucie Ćwielong nabił w polu karnym rękę jednego z obrońców gości, ale sędzia nie odgwizdał jedenastki. Chorzowianie doznali szóstej porażki na własnym stadionie i utknęli w strefie spadkowej.

Ruch Chorzów – Arka Gdynia 1:2 (0:2)

Bramki 0:1 Michał Marcjanik (3-głową), 0:2 Marcus Vinicius (20-karny), 1:2 Patryk Lipski (48-wolny)

Sędziował Zbigniew Dobrynin (Łódź)

Widzów 5029

Żółte kartki Hofbauer, Sobieraj (Arka)

Ruch Hrdlicka - Konczkowski, Helik, Kowalczyk, Pazio – Przybecki (46. Mazek), Surma (76. Visnakovs), Urbańczyk, Lipski, Ćwielong – Arak (46. Niezgoda). 

Arka Steinbors - Socha, Sobieraj, Marcjanik, Marciniak - Marcus Vinicius, Łukasiewicz, Kakoko, Hofbauer (86. Szwoch), Wojowski (79. Błąd) – Abbott (64. Zjawiński).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3