Eltrox Włókniarz Częstochowa wygrał mecz ostatniej szansy, ale o play-off wciąż musi mocno walczyć

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Po zwycięstwie z Apatorem w Częstochowie liczą, że Włókniarz obudził się na dobre
Po zwycięstwie z Apatorem w Częstochowie liczą, że Włókniarz obudził się na dobre BR
Michał Świącik, prezes Eltrox Włókniarza Częstochowa, w niedzielę nareszcie mógł odetchnąć. Zwycięstwo w Toruniu sprawiło, że tegoroczny sezon PGE Ekstraligi nie musi być dla częstochowian stracony, a szansa na awans do play-off wciąż jest, chociaż to nie będzie łatwa droga.

Eltrox Włókniarz Częstochowa wygrał w niedzielę w Toruniu i śmiało można powiedzieć, że uratował sezon. Trzy porażki w czterech meczach, w tym dwie u siebie, sprawiły, że Włókniarza zamiast w gronie kandydatów do medali zaczęto wymieniać wśród drużyn zagrożonych spadkiem.

Na szczęście w Toruniu Włókniarz się przełamał na Motoarenie, która od lat jest jednym z ulubionych torów częstochowian. Po meczu z Betard Spartą Wrocław wszyscy częstochowscy zawodnicy, poza juniorem Jakubem Miśkowiakiem, byli mocno krytykowani. Brakowało szybkości, walki, ale i dobrych manewrów taktycznych. Ale wystarczyło zaledwie kilka dni, aby zmieniło się spojrzenie na tamten mecz. Wrocławianie wygrali bowiem u siebie wysoko z niepokonaną Stalą Gorzów, a częstochowianie w świetnym stylu wygrali w Toruniu.

Jakie wnioski można wysnuć po niedzielnym meczu? Częstochowska drużyna ma duży potencjał, ale musi go jak najszybciej uwolnić. Liderem drużyny jest Jakub Miśkowiak, a taki junior to skarb. Włókniarz w ogóle nie ma problemów z młodzieżowcami, bo od początku sezonu nieźle prezentują się Bartłomiej Kowalski i Mateusz Świdnicki.

Oprócz postawy juniorów potrzebna jest jednak dobra jazda seniorów. W Toruniu błyszczał znów Leon Madsen. Nieźle zaprezentował się Jonas Jeppesen, który chyba w końcu udowodnił niedowiarkom, że stać do na skuteczną jazdę w PGE Ekstralidze. Mnie punktów przywiózł Fredrik Lindgren, ale Szwed po upadku w pierwszym biegu miał problemy z dłonią. "Fredka" przegrywał niemal wszystkie starty, ale na dystansie był szybki, więc w dalszej części sezonu częstochowscy fani mogą liczyć na jego punkty.

Niestety wciąż zawodzą dwaj nowi zawodnicy Włókniarza. W jeździe Bartosza Smektały widać przebłyski, ale to zawodnik, którego stać regularnie na zdobywanie 8-10 punktów w meczu. Gorzej wygląda sytuacja Kacpra Woryny, który ciężko pracuje na treningach, ale jego dyspozycja niestety ani drgnęła i jest w tej chwili jednym z najgorszych seniorów PGE Ekstraligi.

To obrazuje, że Włókniarz ma potencjał na walkę o najwyższe cele, ale muszą się obudzić wszyscy seniorzy. Ich dobra postawa jest niezbędna do włączenia się w walkę o medale, bo z powodu dwóch porażek u siebie, punktów trzeba szukać wszędzie, nawet na torach najsilniejszych zespołów.

Już w niedzielę Włókniarz czeka kolejny ważny egzamin. Częstochowianie zmierzą się na wyjeździe z liderem PGE Ekstraligi i wicemistrzem Polski, Moje Bermudy Stalą Gorzów. To niezwykle wymagający rywal, którego liderem jest mistrz świata Bartosz Zmarzlik. Jeśli do tego dodamy, że tor w Gorzowie nie należy do ulubionych torów częstochowian, to widzimy, jak trudne zadanie czeka Włókniarz.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie