Emocje na szóstym okrążeniu po umowę społeczną dla górnictwa: szef Solidarności miał grozić dymisją, wiceminister ma czas do... maja?

Marcin Zasada
Marcin Zasada
Fot. Arkadiusz Gola /Polskapress
Do końca marca rząd zamierza przygotować "wniosek prenotyfikacyjny" do Komisji Europejskiej w sprawie dopłacania do wydobycia węgla w likwidowanych śląskich kopalniach. Teoretycznie, do tego czasu, w ostatecznym kształcie, powinna powstać negocjowana bez końca umowa społeczna, ale na to się nie zanosi. Napięcia widać bowiem nie tylko na linii rządowo-związkowej, ale także w obrębie samych związków, które dyskutują o szczegółach tego dokumentu.

Prenotyfikację, czyli niejako postępowanie przygotowawcze do notyfikacji - w tym przypadku zgody KE na pomoc publiczną dla zamykanego górnictwa do 2049 roku - wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń zapowiedział w ubiegłym tygodniu. Soboń taki wniosek chciałby złożyć w Brukseli w marcu, co może oznaczać finał rozmów o umowie społecznej. Związki są jednak sceptyczne.

- Można wyobrazić sobie, że wniosek pójdzie bez naszego podpisu, bo rozbieżności wciąż jest bardzo wiele, a rządowi wydaje się, że na tym etapie pełnego porozumienia z nami nie potrzebuje - mówi Wacław Czerkawski, przewodniczący rady OPZZ woj. śląskiego.

Rozbieżności? Przede wszystkim gwarancje. Czerkawski wskazuje na gwarancje zatrudnienia - rząd nie chce zgodzić się na zapisy ustawowe i jutro mają odbyć się rozmowy w tej sprawie z władzami spółek górniczych. Ponadto: gwarancje programu inwestycyjnego, który miałby łagodzić skutki likwidacji górnictwa i dawać kształt faktycznej transformacji gospodarczej regionu. Są też obawy o gwarancje harmonogramu zamykania poszczególnych kopalń.

- Już raz zgodziliśmy się na nieprecyzyjne zapisy w Programie dla Śląska. Z wielkiej strategii wyszło wielkie nic. Śląsk potrzebuje nowych miejsc pracy, bo dziś 400 tys. z nich jest zagrożonych. Rząd nie przedstawił żadnej odpowiedzi na to wyzwanie - mówi Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności.

- Zapowiadany Śląski Fundusz Rozwoju nie może być taką wydmuszką jak Program dla Śląska - dodaje Czerkawski. - Albo się dogadamy, albo nie. Jeśli nie, umowa wyleci w kosmos, nie można tego serialu ciągnąć bez końca. Wiceministrowi Soboniowi chyba spodobało przyjeżdżanie na Śląsk, ale nam to podoba się mniej.

Nie przeocz

Przygotowania, negocjacje i wymiana uwag w sprawie umowy trwa szósty miesiąc. We wrześniowym porozumieniu, które zakończyło strajk górników, zapisano, że dokument powstanie w połowie grudnia. Ubiegłego roku. W tej sytuacji napięcia ujawniają się nie tylko w relacjach rządowo-związkowych, ale i po stronie samej, tzw. strony społecznej.

- Nie ma jedności w kwestiach gwarancji, możliwości ustępstw czy zapisów dotyczących Śląskiego Funduszu Rozwoju, które niektórym przypominają ściemę z Programu dla Śląska - mówi nasz rozmówca.

Według naszych informacji, podczas piątkowej tury rozmów dymisją groził przewodniczący Hutek z Solidarności. A przypomnijmy, że ostatnie negocjacje w ubiegłym tygodniu odbywały się również bez szefa całej śląsko-dąbrowskiej Solidarności, Dominika Kolorza.

Zobacz koniecznie

- Kłótnia rodzinna. Oby krótka - komentuje Czerkawski.

Kolorz: "Nic wielkiego się nie wydarzyło. Różnice zdań? Przecież my słyniemy z różnorodności". Nie wiadomo, czy Kolorz przystąpi do czwartkowych rozmów rządem. Z pochopnych ruchów wycofał się Hutek, dziś mówi o "chwili słabości".

- W piątek było ostro, powiedziałem parę mocnych słów, które można sobie powiedzieć w ferworze walki - komentuje szef górniczej Solidarności. - Trwa to wszystko dość długo i czasem przychodzi zniechęcenie. Ale umowę trzeba dokończyć, bo nasi politycy tego za nas nie zrobią.

Czy do rozmów wróci przewodniczący Kolorz? Hutek: "Miał kilka dni przerwy, żeby dychnąć. W czwartek wróci do stołu".

Jest jeszcze jedna plotka, która może determinować harmonogram dalszych prac nad umową społeczną i notyfikacją w KE. Według niej wiceminister Soboń być odpowiedzialny za to przedsięwzięcie do końca maja. "Słyszeliśmy, że potem ma obiecany 'awans'" - twierdzi nasz rozmówca.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Skończyć raz na zawsze z tą mafią węglową. To co oni stosujeą to jest ewidentny szantaż. Z powodu nich co roku umiera w Polsce ponad 40000 ludzi, więcej niż na Covid, a jeszcze się do nich dopłaca. Przed sąd z nimi. Nie ma na to zgody społecznej i nie będzie!!!

Dodaj ogłoszenie