Ferie 2021. Sanki to towar prawie luksusowy. W wielu miejscach trudno kupić sanki czy "jabłuszka". Wszystko jest wysprzedane!

Olga Krzyżyk
Olga Krzyżyk
W Sosnowcu najlepszym miejscem na jazdę na sankach jest... Górka Środulska! W Żorach maluchy zjeżdżają z górki przy ul. ulicy Boryńskiej i w Parku Cegielnia. Marzena Bugała-Azarko
Wystarczył jeden dzień, by na dworze zrobiło się biało. Silne opady śniegu przypadły w drugim tygodniu ferii zimowych. Wcześniej rodzice musieli jechać z dziećmi w góry, by mogły chociaż trochę pojeździć na sankach czy "jabłuszkach". Teraz nawet w miastach zrobiło się biało. Wystarczy mała górka, by dzieci miało sporo zabawy. Pojawił się jednak problem.... Kto nie ma sanek w domu, ten może mieć kłopot, by je w ogóle kupić. W Katowicach, Gliwicach, Bytomiu, Sosnowcu czy Czeladzi jest problem, by dostać sanki. Wszystko jest wykupione!

Hit tegorocznej zimy to sanki! Tylko, gdzie je kupić? Okazuje się, że to nie jest takie proste...

I mamy prawdziwą zimę! W drugim tygodniu tegorocznych ferii zimowych można cieszyć się białym puchem. W miastach zrobiło się biało. Śnieg zasypał osiedlowe górki, które stały się główną atrakcją dla dzieci. Wystarczy wziąć sanki, "jabłuszka" i inne ślizgacze, by bawić się na całego. W Żorach maluchy oblegają górkę przy ul. Boryńskiej, a także tę w Parku Cegielnia. W Sosnowcu rodzice z dziećmi poszli pojeździć na Górkę Środulską. Największym hitem tegorocznej zimy są bez wątpienia sanki. Potwierdza to nawet analiza statystyk wyszukiwania sanek w serwisie Ceneo.pl.

- Zainteresowanie sankami wzrosło o 396 procent, porównując dane z 7-14 stycznia z tygodniem poprzedzającym 31 grudnia-6 stycznia. Porównując z analogicznym okresem z grudnia (7-13 stycznia vs 7-13 Grudnia) to wzrost o 1460 procent! - mówi Katarzyna Jędrachowicz, PR manager w serwisie Ceneo.pl.

Nie przeocz

Sanki stały się niemal towarem luksusowym, a już na pewno trudno dostępnym. W jedynym otwartym na Śląsku sklepie sieci Decathlon w Bytomiu zabrakło sanek. Na sklepowych regałach nie znajdziemy także innych ślizgaczy. Wszystkie sanki i "jabłuszka" zostały już wykupione. Drewniane sanki niedostępne są też w w Katowicach, Sosnowcu, Żorach, Rybniku, Gliwicach, Mikołowie czy w Jaworznie. Można zamówić sanki i odebrać je w sklepie w... Bielsku-Białej i to tylko niektóre modele.

- Tegoroczne niezwykle obfite opady śniegu spowodowały olbrzymie zainteresowanie produktami do zjeżdżania. Zaobserwowaliśmy aż siedmiokrotny wzrost popytu na sanki w stosunku do zeszłego roku. Produkty te zniknęły w błyskawicznym tempie i obecnie nie są już dostępne w naszych sklepach - mówi Wojciech Kozłowski, dyrektor marketingu w Decathlon.

- W kolejnych dniach spodziewamy się nowych dostaw, natomiast przy tak dużym popycie, nie możemy zapewnić, że pozostaną w sprzedaży przez długi czas. To pokazuje, że Polacy mają potrzebę aktywnego spędzania wolnego czasu i uprawiania sportów - dodaje dyrektor marketingu w Decathlon.

W sklepie internetowym firmy Decathlon również nie zamówimy już sanek. Wszystko zostało sprzedane. Wykupione są nie tylko drewniane sanki, ale także te z tworzywa sztucznego. A to wcale nie taki tani towar. Cena zależy od modelu sanek. Jedne kosztują 119,99 zł, inne 149,99 zł, a są i takie, które kosztują 219,99 zł. I te również zostały wykupione. W sklepach brakuje także najtańszych ślizgaczy typu "jabłuszka" - po 14,99 zł. Produkt ten jest jednak dostępny w sklepie internetowym (w momencie pisania tego artykułu).

- Chciałam kupić sanki dla syna, ale nigdzie ich nie ma. Jak zamówię je przez internet, to pewnie dostanę je dopiero za kilka dni. Wtedy będzie już koniec ferii i nie wiadomo, czy nie stopnieje też śnieg - mówi pani Agnieszka z Będzina, mama 4-letniego Igora, którą spotkaliśmy w Centrum Handlowym M1 Czeladź.

Sanki czy "jabłuszko" w normalnych okolicznościach można też często dostać w sklepach w centrach handlowych. Sprawdziliśmy, czy można je kupić w Bi1 w M1 w Czeladzi oraz w Auchan w Katowicach oraz w Sosnowcu. Okazuje się, że już nigdzie nie można ich dostać. W katowickim i sosnowieckim Auchan sanki i inne ślizgacze zostały już wykupione. Ślizgacze natomiast mogliśmy jeszcze dzisiaj dostać w sklepie sieci Selgros Cash&Carry w Gliwicach. Niestety, już w godzinach popołudniowych były niedostępne.

- Ostatnie sztuki sanek mieliśmy jeszcze wczoraj, ale wszystko już zostało wykupione. Nic się nie ostało - mówi 14 stycznia sprzedawca w Bi1 w M1 Czeladź. W sklepie można było kupić natomiast łyżwy, gogle, kaski narciarskie, rękawiczki czy zimową odzież sportową dla dzieci i dorosłych.

Sprawdziliśmy czy sanki i ślizgacze można kupić sklepach sieci Pepco, KiK czy Tedi. W sklepach tych sieci w Czeladzi sanki i "jabłuszka" w ogóle nie były dostępne w sprzedaży.

Zobacz koniecznie

Co ciekawe, sanek, "Jabłuszek" i innych ślizgaczy nie brakuje na południu Polski. W Szczyrku, Wiśle czy w Ustroniu możemy kupić sanki i ślizgacze niemal na każdym kroku. Kupimy je w sklepach z pamiątkami i drobiazgami, które zwykle znajdują się tuż przy drodze. W Wilkowicach "jabłuszka" można nawet dostać w sklepie ogrodniczym.

Oczywiście sanki i ślizgacze można kupić także poprzez największą platforma e-commerce w Polsce, czyli Allegro.pl. W wielu przypadkach jest jednak informacja, że dostawa sanek będzie dopiero w poniedziałek, czyli tuż po feriach zimowych. Również serwis ogłoszeniowy OLX pokazuje, że i tu można kupić sanki, chociaż tych ofert - w woj. śląskim - nie jest wcale tak dużo.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie