Filharmonia Częstochowska gra o 22 miliony złotych dotacji

Janusz Strzelczyk
Remont i rozbudowa filharmonii zakończą się w grudniu
Remont i rozbudowa filharmonii zakończą się w grudniu Janusz Strzelczyk
Udostępnij:
Niezły pasztet zafundowała nam poprzednia ekipa rządząca miastem. Pozyskała 22 miliony unijnej dotacji na remont i rozbudowę Filharmonii Częstochowskiej, ale jednocześnie we wniosku o dofinansowanie zapisała m.in., że po zakończeniu inwestycji zostanie w tej instytucji zatrudniony 30-osobowy chór, w roku odbywać się będzie co najmniej 380 imprez, a sala zostanie wynajęta 100 razy.

Ma też sprzedać 52 tysiące biletów i zatrudnić dodatkowo 7 osób w dziale obsługi. W przeciwnym razie unijne miliony trzeba będzie zwrócić.

To oznacza, że z miejskiego budżetu trzeba będzie teraz albo pompować pieniądze na rozdętą ponad miarę filharmonię, albo oddać 22 miliony. Skąd zostaną przerzucone te dodatkowe środki?

- O sprawie dowiedziałem się niedawno. Podczas przygotowywania wniosku nikt ze mną nie konsultował tych liczb - przyznaje Ireneusz Kozera, naczelnik wydziału kultury Urzędu Miasta, który wkrótce obejmie stanowisko dyrektora Filharmonii Częstochowskiej.

Wniosek o unijne pieniądze przygotował wydział zamówień publicznych, a podpisał jeszcze prezydent Tadeusz Wrona.

- Aby projekt uczynić konkurencyjnym, należało przyjąć odpowiednio wysokie wskaźniki, m.in. wzrost zatrudnienia i liczby organizowanych imprez czy zwiększenie powierzchni użytkowej - przyznaje Tomasz Jamroziński z Biura Prasowego Urzędu Miasta. Potwierdza to była już dyrektorka filharmonii, Beata Młynarczyk, autorka propozycji, na podstawie których przygotowano wniosek o dotację. - Plany miały być ambitne, żeby wniosek przeszedł. Opierałam się na wynikach z 2008 r. - 339 koncertów, 38 tys. sprzedanych biletów. Filharmonia będzie miała więcej pomieszczeń, można je wynajmować. Na samej edukacji można zrobić 300 imprez. Co do chóru byłam ostrożna. Nie wiedziałam, że moje propozycje po prostu wpisano do wniosku, a nie potraktowano jako materiału do konsultacji.

Miejsce pracy ponad stu osób

Filharmonia Częstochowska zatrudnia 105 osób, w tym 70 muzyków.

Roczny budżet wynosi 4 mln zł. Średnia płaca - 2400 zł brutto. Od trzech lat muzycy walczą o podwyżki. Gotowi byli na przyjęcie propozycji 150 zł podwyżki, ale tylko wtedy, gdy norma miesięcznych koncertów zostanie obniżona z czterech do trzech, a za każdy koncert ponad normę dostaną 15 proc. premii. Przy większej liczbie koncertów, a według unijnej umowy ma tak być, będą musieli mieć tych koncertów nie mniej, ale więcej. Filharmonii nie objęły cięcia oszczędnościowe, wprowadzone w tym roku w instytucjach miejskich. Na razie nikt się nie zastanawia, skąd wziąć pieniądze na płace dla 30-osobowego chóru, który miałby powstać i siedmiu dodatkowych pracowników obsługi. Okazało się, że nikt w nowej kadencji samorządu nie sprawdzał, jakie są warunki unijnych dotacji dla filharmonii. Sprawa wyszła na jaw w ubiegłym tygodniu, na posiedzeniu komisji kultury Rady Miasta.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

H
Halinka
Kiedyś byłam na przedstawieniu operetki w Filharmonii Częstochowskiej - bardzo udanym , może powinny nowe władze powrócić do tego typu działalności mając do dyspozycji większy budynek .....bo po co kolejny chór w Częstochowie .
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie